Nie każdy chce faszerować swojego psa dużymi dawkami szkodliwej chemii. Nie każdy może je stosować u swojego psa ze względu na stan zdrowia, alergię oraz przebyte lub przewlekłe choroby. Tradycyjne repelenty biobójcze przeciwkleszczowe w postaci obroży, kropelek czy tabletek są to zazwyczaj zwykłe pestycydy, wysoko toksyczne dla organizmów... W dodatku u Tajgi kleszcze i tak się wbijały, żerowały i były żywe. Nie czekałam kilkunastu godzin, tylko pędziłam do weterynarza na wyjęcie, bo każda godzina w ciele zwiększa ryzyko zarażenia.
Co wtedy robić? Jak chronić swojego psa i przede wszystkim siebie przed tymi małymi, podstępnymi paskudztwami, które niosą ze sobą śmiercionośne niebezpieczeństwo? Z roku na rok kleszczy niestety przybywa, bo zimy są coraz krótsze i cieplejsze a te sprytne pajęczaki uodporniły się już na dużą część substancji, które w teorii powinny je zwalczać.
