ciasteczka

niedziela, 24 czerwca 2018

"Był sobie szczeniak. Ellie" - W. Bruce Cameron, czy to książka tylko dla dzieci? + rozdanie


23 maja na półki księgarni trafiła kolejna już książka znanego chyba każdemu miłośnikowi psów W. Bruce Camerona. Po "Był sobie pies" oraz "Psiego najlepszego" przyszła teraz kolej na dojście do głosu szczeniaka Ellie, która to jest narratorką nowej książki Camerona - "Był sobie szczeniak. Ellie". Książka reklamowana jest, jako pozycja raczej dla młodszego czytelnika, czy jednak tylko dzieci mogą zagłębić się w szczenięcy świat pełen przygód?

czwartek, 21 czerwca 2018

Kosmiczny zawrót głowy! Mata i worko-plecak Dog Beauty naszymi nowymi hitami


Cześć czołem, kluski z rosołem  Dawno na blogu nie było recenzji, a ponoć lepiej się tym zająć niż poważnymi tematami... Tak więc powracam z kilkoma recenzjami i to nie byle jakich produktów! Na pierwszy ogień idą akcesoria Dog Beauty: worko-plecak oraz wielofunkcyjna mata/posłanie w przepięknym wzorze Galaxy, który na żywo urzeka jeszcze bardziej  Uwaga! Będzie długo i szczegółowo. 

środa, 13 czerwca 2018

Wyrok - entezopatia


Dziś będzie raczej krótko, zwięźle i na temat (jeśli ja w ogóle umiem tak pisać ). Długo zwlekałam z tym postem, ciągle miałam nadzieje, że to tylko zły sen, że to nie może być prawda, że kontuzja szybko minie. Niestety życie znów rzuciło nam kłody pod nogi... Entezopatia - nasz wyrok. Była złość, płacz i dwutygodniowa deprecha a potem mega frustracja... Dlaczego nas to spotkało?

środa, 6 czerwca 2018

Gala "Serce dla Zwierząt" 2018


W miniony poniedziałek 4 czerwca 2018 roku odbyła się już XV jubileuszowa gala plebiscytu "Serce dla Zwierząt", która odbyła się w pięknym warszawskim hotelu Bellotto, gdzie miałam przyjemność gościć. Organizatorem był jak zawsze portal Psy.pl [relacja] (któremu bardzo dziękuje za umożliwienie mi udziału w tak prestiżowej gali) a zwycięzce z pośród nominowanych osób wybierali jego czytelnicy oraz sympatycy. Głosować można było za pomocą strony internetowej lub wysyłając SMS.

wtorek, 29 maja 2018

"Fizjoterapia i masaż psów" - recenzja książki


Dziś zapraszam Was na krótką recenzję książki "Fizjoterapia i masaż psów" autorami są Julia Robertson i Andrew Mead. Nie mam niestety za wiele czasu na czytanie, bo jak już czas się znajdzie to padam na twarz... Fizjoterapia i masaż psów to bardziej podręcznik i przewodnik niż lektura. Kupiłam ją pod koniec marca w księgarni bonito.pl , kiedy Tajga zakończyła swoją pierwszą rehabilitację. Chciałam wiedzieć więcej, chciałam zrozumieć, chciałam umieć pomóc jej na co dzień, bo okazało się, że bardzo mocno pracuje mięśniami brzucha i potrzebuje codziennego ich rozluźniania. 

Czym jest fizjoterapia?
"Fizjoterapia zajmuje się ruchem oraz profilaktyką i leczeniem związanych z nim schorzeń. Obejmuje dokładne badania i programy terapeutyczne, które zawierają zarówno terapie manualną, jak i dynamiczne techniki lecznicze i wzmacniające z wykorzystaniem planów ćwiczeniowych. Wybrane, proste techniki masażu mogą być stosowane w domu przez właścicieli psów, jeśli zostaną odpowiednio poinstruowani przez fizjoterapeutę".

"Wraz z rozwojem fizjoterapii zarówno w medycynie ludzkiej, jak i weterynaryjnej obserwuje się coraz większą rolę technik manualnych w procesie usprawniania pacjentów. Fizjoterapia i masaż psów przedstawia rehabilitację w nowoczesnym ujęciu i szczegółowo opisuje poszczególne metody z uwzględnieniem technik manualnych. W książce opisano zagadnienia z zakresu anatomii i fizjologii psa, opatrując je przejrzystymi planszami i ilustracjami. Przedstawiono także informacje o biomechanice popularnych sportów kynologicznych, zaprezentowano liczne ćwiczenia rehabilitacyjne oraz omówiono przygotowanie do wysiłku fizycznego i odpowiednie wyciszenie zwierzęcia po jego zakończeniu. Opisano również wybrane jednostki chorobowe oraz plany postępowania zoofizjoterapeutycznego".
- Małgorzata Kizerwetter zoofizjoterateuta w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Animal Active, prezes Polskiego Związku Zoofizjoterapeutów

Dzięki tej książce dowiesz się:

  • jak wspomóc leczenie, wykorzystując masaże, odpowiednie programy terapeutyczne i właściwie dobrane plany ćwiczeń;
  • jak przebiega rozwój układ ruchu psa i jak pracują jego mięśnie;
  • jak właściwie przygotować zwierzę do startów w zawodach sportowych;
  • które techniki rehabilitacyjne przynoszą najlepsze efekty;
  • jak diagnozować choroby i patologie wpływające na pracę układu ruchu psów.


Cena książki to ok 70 zł - sporo, ale jednak za wydanie, zdjęcia, obrazki, przejrzystość i kopalnie wiedzy, którą mam teraz zawsze pod ręką uważam, że to dobrze wydane pieniądze.

Książka, co oczywiste, ale wolę przypomnieć nie zastąpi wizyty u ortopedy, zoofizjoterapeuty, badań oraz zabiegów, czy rehabilitacji! Jest jednak potężną dawką przystępnej wiedzy dla świadomego opiekuna psa. Pozwala zrozumieć, ułatwia rozpoznanie problemu, ukierunkowuje na co zwrócić uwagę, pozwala na wykonanie masażu i prostych ćwiczeń w zaciszu domowym (po wcześniejszym poinstruowaniu przez specjalistę). Nie tylko psy sportowe, zawodowo trenujące potrzebują specjalistycznej opieki, rozgrzewki, rozciągania i regularnych przeglądów - potrzebuje ich każdy aktywnie spędzający czas wolny pies. Świadomy, wiedzący, doedukowany opiekun psa gwarantuje wcześniejsze wychwycenie kontuzji lub poważniejszych problemów ze zdrowiem pupila. Zwykła kulawizna, która nawet szybko ustąpi może być początkiem poważniej kontuzji, która zaniedbana może doprowadzić do poważnych problemów.

Przewodnik psa także znajdzie coś dla siebie z zakresu rozgrzewki, ćwiczeń i rozciągania.

Nawet osoba dość zielona z medycyny i anatomii, która biologię w szkolę ma dawno za sobą rozumiem praktycznie każde zdanie z tej książki. Praktycznie każde zagadnienie jest zilustrowane. Nie znajdziemy tu odpowiedzi na wszystkie pytania, ale sporo zrozumiemy z zakresu budowy szkieletu, mięśni, ich zakresu pracy i nie tylko.

W książce przedstawione są także różne techniki masażu. Nie jest to masaż relaksacyjny a leczniczy, o relaksacyjnym jest inna książka. Ze swojej perspektywy powiem, że nawet nie do końca profesjonalnie wykonany masaż działa cuda u psa! Poprzez zrelaksowanie, odprężenie, uspokojenie się, pogłębienie więzi z właścicielem aż po odpowiednie rozluźnienie oraz rozciągnięcie mięśni po treningu czy po zwykłym aktywniejszym spacerze połączonym z szarpaniem lub innymi mocno angażującymi mięśnie psa z pozoru niewinnymi zabawami.

I na sam koniec najtrafniejszy jak dla mnie fragment z książki:
"W przeciwieństwie do ludzi, którzy zostali uwarunkowani tak, by z różnych powodów odrzucać dotyk, wiele zwierząt jest świadomych jego znaczenia w zmniejszaniu bolesności mięśni. Lepiej od nas orientują się, czego ich ciało potrzebuje, by poczuły ulgę. Jest więc obowiązkiem opiekunów wiedzieć, jaki jest stan zdrowia ich psów, a także rozumieć funkcjonowanie ich układu mięśniowego. W ten sposób wzmocni się również relacja między człowiekiem a psem" - fragment ze wstępu.

Dla mnie po kilku tygodniach pracy z Tajgą oraz podczas drugiej tury rehabilitacji i terapii FM w Animal Active jest niesamowitym obserwować, jak mój lekko dziki piesek, który nie zawsze lubi dotyk, zwłaszcza obcych osób fantastycznie współpracuje z terapeutami. Jak doskonale wie, czego się od niej wymaga, jak błyskawicznie reaguje na najmniejszy dotyk.

A jak tam Wasza wiedza z zakresu biologi i fizjologi czworonogów? Ja z chęcią zrobiłabym jakiś kurs, ale obecnie ani czas ani finanse nie pozwalają na poważniejsze warsztaty.


wtorek, 22 maja 2018

Ratunku! Molestują mi psa, jak go przed tym bronić?


Molestowanie psa w szeroko pojętej przestrzeni publicznej oraz w pojazdach komunikacji miejskiej jest niestety nagminne  Zaraz ktoś się pewnie oburzy, że jak to molestowanie?! A no tak to. Molestowanie to także naruszanie nietykalności cielesnej wbrew czyjejś woli. Psy mają ciało, mają prawo do przestrzeni osobistej, choćby minimalnej w zatłoczonym mieście. Psy doskonale się komunikują (odwracają się, ziewają, oblizują, próbują odejść) - będę tu pisała o psach prawidłowo zsocjalizoawanych, bo psy dysfunkcyjne, będące w trakcie socjalizacji i szkolenia mogą nie posiadać jeszcze wszystkich niezbędnych kompetencji społecznych. Zastanów się, jak czułbyś się gdyby co pięć minut ktoś klepał Cię po głowie, trącał w ramię, łapał za pupę, podstawiał ręce do twarzy, cmokał, gwizdał, ciumkał itd., itp. Ile można to znosić? Jak sobie radzić? Wy się obronicie a pies? Pies w końcu nawet najbardziej łagodny może nie wytrzymać i może nawet tylko ostrzegawczo kłapnąć zębami - to nadal jest komunikacja.

piątek, 18 maja 2018

Magiczny naturalny balsam BELEKO do psich łap i nie tylko!


To tylko pies mówią. Kundel mniej pielęgnacji potrzebuje. Po co chemii używać? Po co psu kosmetyki? W głowach się poprzewracało. Znacie te opinie?   Co za dużo to nie zdrowo i się z tym zgadzam! Częste mycie może skracać życie i nie jest wskazane w przypadku psów, ale... No właśnie, a co jeśli można w przyjemny, naturalny i przede wszystkim bezpieczny sposób zadbać o naszego pupila a także o nas samych i naszą rodzinę? Pewnie jesteście zaskoczeni, ale to prawda! Kosmetyków BELEKO używam wspólnie z Tajgą! I obie je uwielbiamy   Jeśli nie wierzysz zerknij do mojego zeszłorocznego odkrycia wszech czasów - szamponu owsianego BELEKO

czwartek, 10 maja 2018

Psiarze egoiści z pseudo idealnymi psami


Samo życie przyniosło temat dzisiejszego postu. No cóż, niektórzy mają klapki na oczach i nie widzą niczego poza sobą i swoim psem. Psiarze egoiści znajdują się chyba w każdym środowisku i w otoczeniu każdego z nas. W swoim oku nie widzą belki a innemu wypomną najmniejszą drzazgę... Znacie to?

Tacy to mają klawe życie! Czasem zazdroszczę im tej infantylności.

sobota, 5 maja 2018

Psia blogerka modowa - kamizelka i mata chłodząca HyperKewl


Na początku kwietnia mieliśmy jeszcze niemal w całym kraju przymrozki i opady śniegu a od 2-3 tygodni zamiast wiosny mamy lato i słupek rtęci dochodził kilkukrotnie do 30 stopni. Jak żyć?! Tajga nienawidzi słońca i dla niej dni z temperaturą powyżej 15 stopni to koszmar. Na długie spacery staram się z nią wychodzić po 5 rano, czasem po 4, bo około 9 rano jest już niezła palma  Niestety są sytuacje, że jesteśmy zmuszone wyjść nawet w samo południe i przemierzyć pół lub całe miasto w tym upale - weterynarz, przegląd u fizjo, zabiegi, badania, jakiś wyjazd, zawody, wypadki losowe. 

Po roku zastanawiania się i wahań, czytaniu różnych skrajnych recenzji w końcu zdecydowałam się kupić w ubiegłe wakacje kamizelkę i matę chłodzącą HyperKewl w warszawskim sklepie ha3o. Dlaczego? Mogłam zmierzyć kamizelkę przed zakupem, mieli promocję i zaufałam recenzji Charta Herosa . Zdecydowałam się na kamizelkę i matę w kolorze niebieskim, obie w rozmiarze S. Niestety jak zwykle, tak i tym razem kamizelka nie do końca ma właściwy rozmiar, bo Tajga jest za szczupła i za długa  W domu okazało się, że matę powinnam wziąć raczej w rozmiarze M, ale to dłuższa historia... Czy warto je kupić? Jak działają? Jak nieubrankowy pies ją znosi? Jak długo chłodzą? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w dalszej części tekstu.

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Piąte urodziny Tajgi. Czas mija zbyt szybko... Wyjątkowy prezent


5 urodzinki 😍 Kiedy to zleciało...? Tak wiele razem przeszłyśmy... Była masa cudownych chwil, ale też nie zabrakło tych smutnych. Dokładnie 13 miesięcy temu zbierałyśmy siły po czerniaku łożyska pazura... Obyśmy za 10 lat byli nadal w takim samym składzie, reszta się jakoś ułoży żeby tylko zdrowie dopisało!