ciasteczka

środa, 17 kwietnia 2019

Kong Wubba Wet L, czy warto go kupić?


Bierzemy dziś na tapetę klasyk - Kong Wubba Wet. Trafił do nas totalnie przypadkowo w połowie stycznia - brakowało trochę do darmowej przesyłki a żółciutka zabawka kusiła na zdjęciach i filmikach u Damona. Jedyny dostępny rozmiar to L, bałam się, że będzie za duży. Jednak Tajga to jest Tajga i rozmiar ma znaczenie - im większa zabawka tym lepiej.

czwartek, 11 kwietnia 2019

Znalazłam Święty Grall wśród amortyzatorów!


Szarpak idealny, a raczej amortyzator idealny nie jest moim nowym odkryciem. Niestety z powodu prawie rocznej przerwy w dzikowaniu i szalonych zabawach spowodowanej kontuzją Tajgi dopiero teraz jest okazja do wyrażenia opinii na ten temat. 

Jak wiadomo, Tajga jest średniakiem, ale z takim umięśnieniem i taką siłą oraz zawziętością do szarpania, że klękajcie narody. Testowałam wszystkie amortyzatory Zaymy i nie byłam do końca zadowolona. Macałam i oglądałam przeróżne szarpaki na targach i te amortyzatory nie spełniały moich oczekiwań. Jeśli coś rozciąga się bez problemu w moich rękach a o zgrozo tak łatwo jak gumka w majtkach, to nie jest to, to czego szukam. 

czwartek, 4 kwietnia 2019

Mgiełka odstraszająca insekty Totobi - czysta radość i (wegańska!) ochrona dla Ciebie i pupila


Jako pierwsza z wielkiej paki zamówionej u TOTOBI pod naszą lupę i do codziennego użytku trafiła Mgiełka przeciwpchelna  u nas bardziej przeciwkleszczowa. Zdecydowałam się na napisanie recenzji tego produktu, bo praktycznie codziennie ktoś pyta mnie o jej skuteczność lub o to, czy jest coś skutecznego do odstraszania kleszczy. Chemiczne środki nie zawsze działają, a jak działają, to potem kleszcze spadają z psa w domu i stanowią zagrożenie dla ludzi. Tego nikt nie lubi i wolałby uniknąć. 

niedziela, 31 marca 2019

piątek, 29 marca 2019

Zabawki na jedzenie + DIY i tipy


Wiosna... a ja mam lenia giganta. No, ale nie o tym dzisiaj. Przegląd zabawek na jedzenie dla psa planowałam od dawna, ale tak jakoś wyszło, że dopiero się zebrałam w sobie. Chyba każdy szanujący się psiarz posiada przynajmniej kilka zabawek, które można napełnić jedzeniem. Nie inaczej jest ze mną, ale częściej leżą i się kurzą niż spełniają swoją funkcję. Mój entuzjazm do pisanie tego tekstu skutecznie przygasiły problemy brzuszkowe Tajgi. Jednak nie może jeść puszek ani naturalnych suszonych gryzaków. A to znacznie utrudnia używanie zabawek na żarcie. 

czwartek, 21 marca 2019

Postrzeganie psów i psiarzy w przestrzeni publicznej - podziękuj za to innym psiarzom!


Do napisania tego postu zbierałam się już długo, za długo. Czarę goryczy przepełniła sytuacja sprzed paru dni, którą niżej przytoczę. Jest mi smutno, boli mnie to, jak postrzegane są psy i psiarze w przestrzeni publicznej. Współczuję bardzo tej starszej Pani. A zawdzięczamy to nikomu innemu, jak psiarzom - tym nieodpowiedzialnym.

czwartek, 14 marca 2019

Hard Dog Race po raz trzeci w Polsce, czy jesteście gotowi na przygodę?

Dziewczyny z Passionblog for dogs      fot. Biały Wilk

W zeszłym roku ze względu na kontuzję i rozciętą opuszkę Tajgi nie udało się nam wziąć udziału w drugich zawodach Hard Dog Race w Polsce. Nic straconego! Kolejny, trzeci już z kolei organizowany w naszym kraju ekstremalny bieg z psami na 6 km torze pełnym przeszkód (16) odbędzie się 1 czerwca 2019 roku na terenie OSiR Góra Kamieńsk (woj. łódzkie).

czwartek, 7 marca 2019

Moda na bieganie z psem, ale jednak bez psa...


Ilu z Was zaskoczył tytuł dzisiejszego posta? Nie, nie jest on pomyłką ani failem. W naszej pięknej Warszawie moda na bieganie nadal kwitnie. Modne są psie sporty. Najlepiej więc połączyć jedno z drugim. Jest tylko pewne ale...

czwartek, 28 lutego 2019

Hity i kity miesiąca. Co się u nas działo? [luty]


Luty - najkrótszy miesiąc w roku. Nie zarejestrowałam w sumie kiedy się zaczął a dziś już się kończy! Czas płynie jakby coraz szybciej. To zdecydowanie nasz miesiąc! W końcu Tajga wyszła na prostą. Ale po kolei. 

wtorek, 26 lutego 2019

To wina twojego psa! O kolejnych spacerowych absurdach


Dzień jak co dzień. Spacer - jeden z 3 w ciągu dnia. Względna cisza, chodnik w mieście, ścieżka w parku, wiejska dróżka, leśny szlak. Spokój, pies nie ciągnie, idzie ładnie przy nodze lub nieco z przodu. Często tupta sobie luzem dookoła mnie i niucha spokojnie. Bywa też, że fajnie się bawi lub zapoznaje z innym psem. Albo pusta polanka w parku i rozkładacie się z treningiem. Dokładnie sprawdzony teren - czysto. Trenujecie lub się bawicie, albo spacerujecie i nagle... TO WINA TWOJEGO PSA!!! 

Ale zaraz, jak to? O co chodzi? Mój pies nie podbiegł, nie szczeknął - nic, nadal zajęty jest sobą lub skupiony jest na mnie.