Smyczo-szarpak to genialne rozwiązanie! Dlatego jeszcze latem do naszej kolekcji psich akcesoriów dołączyła druga taka smycz, również od Sirius. Akurat była promocja i gratis do smyczy dołączany był szarpak sasquatch w nowej wersji. Grzechem byłoby nie skorzystać
Jest to blog opisujący perypetie życiowe Tajgi - adoptowanego psa. Znajdziecie tu sporo recenzji psich gadżetów.
ciasteczka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sirius smyczo-szarpak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sirius smyczo-szarpak. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 lutego 2018
czwartek, 4 maja 2017
Smyczo-szarpak Sirius [recenzja]
"Sirius smyczo-szarpak"
Standardowo smycz będzie miała długość 165 cm, cena to 65 zł.
Taśma razem z obszyciem ma szerokość 3 cm.
Różowe futerko ma wymiary: 22x7-8 cm
(zależy czy mierzymy napuszone, czy gładkie)
Jeśli chodzi o kolory to będzie tu duża dowolność, bo smycz będzie szyta na zamówienie
(czas oczekiwania - ok. 5 dni roboczych).
Będzie wzornik futerek.
Smyczo-szarpak w regularnej sprzedaży będzie od połowy maja, ale pewnie istnieje możliwość zamówienia go już teraz
;)
- jako nagroda po starcie w zawodach
- jest pod ręką jeśli zapomni się zabawki
- jako standardowa smycz do spacerowania - wzrok wszystkich przechodniów skupiony na Was
- jako szarpak do wspólnej wspaniałej zabawy człowieka i psa
- może być pomocny podczas nagradzania porządnych zachowań podczas spacerów, zawsze pod ręką
(u nas nagroda za ignorowanie mijanych psów);) ( - my używałyśmy go nawet od biedy jako aport
- Tajga na Dog Games odpoczywała w namiocie przytulona do różowego futerka na smyczo-szarpaku
- chwilami jako szal lub spódniczka dla psa
😂 - ekstremalnie jako gryzak do rozładowania frustracji
- i inne, jakie sobie jeszcze jest w stanie wymyślić użytkownik i pies

Jak trafił do nas Sirius smyczo-szarpak? Pewnego dnia przeglądałam Facebooka i moim oczom ukazała się fotka na fanpejdżu Siriusa [klik!] zapowiadająca nowości. To było chyba w lutym, tuż przed Dog Day. Nosiłam się z zamiarem zakupu nowego smyczo-szarpaka, ale wtedy Weronika zaproponowała mi możliwość przetestowania swojego nowego produktu. Byłam mega szczęśliwa. Planowałam i tak zrobić zamówienie na siriusowe szarpaki, bo jak psie urodziny, to prezenty muszą być! I tak początkiem kwietnia moje zbiory maniaka psich akcesoriów powiększyły się o fantastyczny futerkowy smyczo-szarpak
Mogłam wybrać między turkusowym a różowym futerkiem, padło na obciachowy, neonowy róż, ponieważ pozostałe szarpaki mają turkusowe futerko. Różnorodność musi być!
Mogłam wybrać między turkusowym a różowym futerkiem, padło na obciachowy, neonowy róż, ponieważ pozostałe szarpaki mają turkusowe futerko. Różnorodność musi być!
Na zdjęciu smyczo-szarpak po 2 tygodniach intensywnego użytkowania - zaśliniony i posklejany.
Podczas aportu, który Tajga zawsze łączy z próbą rozszarpania szarpaka...
Mój ci on! Nie oddam nikomu! Tajga nad swoją zdobyczą.
Sirius smyczo-szarpak był przez nas bardzo intensywnie używany niemal codziennie przez 3 tygodnie. Myślę, że po takim czasie jestem w stanie obiektywnie ocenić jego wytrzymałość. Prany 1x ręcznie oraz 2x w pralce automatycznej z ubraniami po spacerze na godzinnym praniu w 40 stopniach z mocnym wirowaniem. Nie polecam robić tego w domu
Producent zaleca raczej delikatne pranie w max 30 stopniach! Ale jak testy, to testy - trzeba je solidnie przeprowadzić! Udało się smyczo-szarpak nadal ma się dobrze.
Producent zaleca raczej delikatne pranie w max 30 stopniach! Ale jak testy, to testy - trzeba je solidnie przeprowadzić! Udało się smyczo-szarpak nadal ma się dobrze.
Zerknijcie na filmik, długi, ale to daje pewność, że smyczo-szarpak przetrwa na prawdę wiele!
Niech Was nie zwiedzie wielkość Tajgi, bo co jak co, ale chwyt i siłę szarpania ma dużo większą niż część dużych psów jakie znam. Szarpaki mamy głównie L-ki [patrz tu], Puller rozmiar standard.
Zalety:
- możliwość zamówienia smyczy w kolorystyce i długości jaka nam odpowiada
- przystępna cena za wspaniałą jakość
- sztuczne futerko - żadne zwierze nie ucierpiało
- solidne wykonanie, do niczego nie mogę się przyczepić, nawet najmniejsza niteczka nie wystaje
- solidna, mocna i trwała taśma
- cudownie miękkie i milutkie futerko, którym obszyta jest taśma
- futerko jest wytrzymałe, wypadły dosłownie pojedyncze kłaczki a raczej niteczki z niego
- nie wyślizguje się z dłoni
- smycz nie jest sztywna, ale trzyma swój fason
- trwały kolor, który nie wyblakł podczas użytkowania ani w praniu
- nie farbuje rąk
- smycz jest lekka
- duży, sprawny i solidny karabińczyk, który wiem, że nas nie zawiedzie
- bardzo szybko schnie, jak na to, że cała jest obszyta futerkiem
- nic się z nią nie dzieje mimo niemal codziennego 3-tygodniowego bardzo intensywnego użytkowania
- można spokojnie prać w pralce (polecam prać w siatce razem ze skarpetkami lub w poszewce, bo karabińczyk strasznie obija się o bęben pralki )
- piasek i błoto po wyschnięciu same odpadają, bałam się, że po 1-2 użyciach smycz będzie w fatalnym stanie - tak się nie stało
- po spacerze i szarpaniu różowe futerko zasycha szybko ze śliną - wystarczy lekko przeczesać palcami i trochę poczochrać w dłoni żeby odzyskało puszystość
- różowe futerko u nas wszyte jest tak idealnie, że akurat łapiąc poniżej niego smycz (bliżej karabińczyka) prowadzę Tajgę na krótkiej smyczy przy nodze
- smycz bardzo przyciąga wzrok przechodniów a dzieciaki mogą lgnąć do niej jak muchy

Wady:
- nie mieści się w kieszeni
- po 2 praniach w pralce szare futerko, którym obszyta jest taśma nie jest już tak puszyste i milutkie w dotyku, ale tego można się było raczej spodziewać (zdjęcie poniżej). Różowe futerko jest ładniej wyczesane po praniu (zdjęcie z prawej strony), dlatego wydaje się, że ma mniejszą objętość niż nowe, ale tak nie jest
- różowe futerko jest troszkę sfatygowane na środku, gdzie Tajga najczęściej i najintensywniej je chwyta i szarpie (bardziej ta warstwa, na której trzyma się futerko niż samo futerko). Nie ma to wpływu na wytrzymałość i dalsze użytkowanie
- trzeba uważać jeśli Wasze psy kochają szarpanie połączone z potrząsaniem szarpakiem, Tajga jak wpadała w szał zabawy potrafiła się okładać karabińczykiem... nic sobie z tego nie robiła. Jest on jednak nieco ciężki. Dla jej bezpieczeństwa staram się trzymać smycz zawsze od strony karabińczyka aby uniemożliwić jej samobiczowanie się nim

- idąc przez park z przewieszoną przez ramię smyczą miałam 2x obcego psa na plecach - przyciąga lubiące szarpaki psy jak magnes

- niektórzy mają dziwne skojarzenia kiedy widzą ten smyczo-szarpak

Czy to pies czy już wilkołak?
Sirius smyczo-szarpak na Dog Games Spring 2017 w Kaputach
Podsumowując: smyczo-szarpak jest REWELACYJNY!!!
✱✱✱ UWAGA!!! ✱✱✱
Specjalnie dla czytelników bloga rabat na zakup smyczo-szarpaka Sirius -10%
Wystarczy, że podasz hasło: "Tajga".
Oferta obowiązuje do końca maja.
Jeśli kod nie działa, koniecznie skontaktuj się ze sklepem!
Post powstał przy współpracy z firmą Sirius. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za zaufanie jakim obdarzyła nas firma.
Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania lub jest coś o czym powinnam napisać a mi umknęło to pytajcie śmiało w komentarzach! Reszta siriusowych zabawek i szarpaków czeka w kolejce na recenzje, które sukcesywnie będą się ukazywały co jakiś czas na blogu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









