ciasteczka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuczne futerko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuczne futerko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 lutego 2018

Smyczo-szarpak Sirius + nowy sasquatch [recenzja]


Smyczo-szarpak to genialne rozwiązanie! Dlatego jeszcze latem do naszej kolekcji psich akcesoriów dołączyła druga taka smycz, również od Sirius. Akurat była promocja i gratis do smyczy dołączany był szarpak sasquatch w nowej wersji. Grzechem byłoby nie skorzystać   

piątek, 8 grudnia 2017

Tęczowy zawrót głowy, czyli szarpaki ZAYMA Craft w natarciu


Dziś krótka notka o trzech tęczowych szarpakach od ZAYMA Craft, które są z nami jakoś od końca sierpnia. Czaiłam się na nie ponad pół roku. W końcu skorzystałam z kuponu rabatowego wygranego w konkursie i poszalałam z zakupami! Recenzja jest tak późno, bo musiałam wszystko dokładnie sprawdzić podczas użytkowania. Dodatkowo z racji na testy szarpaków polarowych oraz szarpaka z nowym bardzo mocnym amortyzatorem nie było czasu na dokładne przetestowanie tych zakupionych. 

wtorek, 14 listopada 2017

ZAYMA Craft: nowe sztuczne futerko tricolor i bardzo mocny amortyzator [test i recenzja]


Zaczęło się całkiem niewinnie... ale mój apetyt rósł w miarę jedzenia a raczej ilości dostępnych na rynku firm i szarpaków oraz konfiguracji kolorystycznych. I tak oto stara baba została zbieraczką szarpaczków - futerkowych, tęczowych, polarowych...  Mania szarpania trwa! 

Dziś chcę Wam przedstawić nowość od ZAYMA Craft - szarpak z nowego mocniejszego futerka tricolor na ekstra mocnym amortyzatorze! Uwaga, produkt dla silnych psów, które wymagają od szarpaków więcej oraz dla właścicieli dbających o swoje ręce i staw łokciowy 

sobota, 21 października 2017

Szarpaki SIRIUS: Neon i Strato [recenzja]

SiriusoweLove...? Tak! Zdecydowanie, ale... zobaczymy Nadal testujemy tęczowe szarpaczki od Zayma Craft, inne modele, inne futerka, więc porównania nie zrobię, ale jakieś wnioski już powoli mi się nasuwają.

poniedziałek, 11 września 2017

Szarpak SIRIUS Sasquatch easy M i standard S [recenzja]

Mówią, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak też się stało w przypadku szarpaków. Po zeszłorocznym hicie zakupowym Sirius Sasquatch bungee L w kwietniu, niby z okazji urodzin Tajgi (ale to tylko pretekst) zawitała do nas wielka paka siriusowych szarpaków! Nie wiem kto bardziej się cieszył, suka czy ja...?  

Długo zabierałam się do napisania recenzji, bo jakoś ostatnio mi nie po drodze z recenzjami, które są monotonne - jakoś ostatnio wszystko co kupię jest hitem  Czy podobnie było z szarpakiem Sisius Sasquatch easy M (bez wypełnienia, ok. 20 cm długości) oraz Sirius Sasquatch standard S (z wypełnieniem, ok 13 cm długości). Na ten moment  oba szarpaki znikły z oferty, ale mają powrócić w nowej wersji, ale ciii... ja Wam tego nie mówiłam 

Czas na praktykę! Wyżej szarpaki po kilku użyciach (jakoś połowa kwietnia) Tym razem wybrałam szarpaki w mniejszych rozmiarach, dopasowane niby do wielkości psa, ale raczej nie do temperamentu. Zżerała mnie ciekawość, czy przetrwają mojego potwora tak samo dobrze, jak duży, wypchany szarpak w rozmiarze L. Trochę miałam nadzieje na spektakularne zniszczenie po kilku razach, czy tak się stało...? 

Zalety szarpaków:
  • porządnie uszyte - nic się nie pruje, szycie nie puszcza, nitki i futerko nie wychodzą
  • mocna i wytrzymała taśma - Tajdze zdarza się szarpać i gryźć rączkę, mimo tego jest jak nowa
  • sztuczne futerko nie łysieje, nie sypie się, jeśli coś wyszło to dosłownie pojedyncze włoski
  • szarpak standard jest wypchany w sam raz z wypełnieniem nić się nie dzieje pomimo bardzo intensywnego używania
  • szarpak easy mimo, że nie posiada wypełnienia jest dość gruby, nie wyślizguje się psu z pyska i Tajga pewnie go chwyta
  • obślinione i mokre od rosy są troszeczkę mniej puszyste, wystarczy, że wyschną, przeczeszę je i są jak nowe
  • niska, przystępna cena (20 zł), z którą w parze idzie świetna jakość
  • mimo moich obaw nie brudzą się tak, że po każdym użyciu trzeba je prać - wyschnięte przeczesuje i są jak nowe
  • szarpaki dzielnie i bez szwanku znoszą pranie w pralce nawet w 40 stopniach (zalecana temp prania to 30 stopni), wypełnienie i futerko zostały na swoim miejscu 
  • jak na szarpaki schną dość szybko
  • poręczne - bez trudu mieszczą się w kieszeni czy saszetce, można z powodzeniem używać do nagradzania psa podczas spaceru, nawet smyczowego
Wady szarpaków:
  • dużym minusem i niedogodnością w naszym przypadku przy silnym psie, mocno zaangażowanym w szarpanie to cienka 1.5 cm taśma wrzynająca się w dłonie... ręce na szczęście mam całe  W nowych szarpakach taśma ma mieć 2,5 cm szer, fajnie gdyby była podszyta, albo z opcją podszycia na życzenie (może pianka/softshell zamiast polaru...kochany Siriusie rozważ to proszę )
  • po wielu praniach mogą stracić na objętości i wyglądzie, na szczęście nie wymagają częstego prania
  • mokre są ohydne i obrzydliwe w dotyku i aby je dotransportować do domu pamiętam  o woreczku/reklamówce, bo inaczej zamoczą cały plecak, ale to jak z każdym szarpakiem 
Ważne! Nie dziwcie się, że Wasze szarpaki szybko się psują, jeśli zostawiacie psa sam na sam z zabawką bez kontroli... Albo jeśli pies chwyta za futerko nie obejmując przy tym pewnie całego szarpaka i tarmosi brzegi - wtedy pewnie zaczną wypadać kłębki futra, albo rozprują się brzegi. Ja celowo podaje Tajdze szarpak w taki sposób, aby mogła go wygodnie chwycić.

Wyżej szarpak i niżej Sisius Sasquatch easy M w akcji, jakość zdjęć tosterowa, ale szarp się człowieku z bestią i rób fotkę jednocześnie... 

Na dwóch kolejnych zdjęciach szarpak Sirius Sasquatch standard S

Jeśli chodzi o porównanie, to Tajga lubi oba, ja też wielkiej różnicy nie widzę. Jeśli musiałabym wybrać, to chyba standard z wypełnieniem jednak wygrywa z easy.

A tak wyglądają szarpaki po 5 miesiącach intensywnego użytkowania i tyrania czasem codziennego. Jestem pod wrażeniem! Z resztą zdjęcie mówi samo za siebie 
Zachęcam do śledzenia Siriusa na FB - będziecie na bieżąco. Jeśli nie jesteście pewni rozmiaru lub chcecie trochę inny szarpak niż te dostępne w sklepie [klik!], to śmiało pytajcie o wszystko. Kontakt przed zakupem, w trakcie realizacji zamówienia oraz podczas odbioru osobistego oceniam na 6 z dużym +!

A Wy mieliście te szarpaki? Sprawdziły się? Wiem, że niektóre psy potrafią nie być w ogóle zainteresowane sztucznym futerkiem. Tajga jest psem, który bawi się jak szalony wszystkim i szarpie jak dziki dzik! 

Niebawem recenzje kolejnych szarpaków od Siriusa. A w niedalekiej przyszłości testy i recenzje... nie zdradzę - kto śledzi nas na FB i Instagramie ten wie 

czwartek, 4 maja 2017

Smyczo-szarpak Sirius [recenzja]



"Sirius smyczo-szarpak"
Standardowo smycz będzie miała długość 165 cm, cena to 65 zł. 
Taśma razem z obszyciem ma szerokość 3 cm.
Różowe futerko ma wymiary: 22x7-8 cm
(zależy czy mierzymy napuszone, czy gładkie)
Jeśli chodzi o kolory to będzie tu duża dowolność, bo smycz będzie szyta na zamówienie 
(czas oczekiwania - ok. 5 dni roboczych). 
Będzie wzornik futerek. 
Smyczo-szarpak w regularnej sprzedaży będzie od połowy maja, ale pewnie istnieje możliwość zamówienia go już teraz 


Zastosowanie (wszechstronne!):
  • jako nagroda po starcie w zawodach
  • jest pod ręką jeśli zapomni się zabawki
  • jako standardowa smycz do spacerowania - wzrok wszystkich przechodniów skupiony na Was
  • jako szarpak do wspólnej wspaniałej zabawy człowieka i psa
  • może być pomocny podczas nagradzania porządnych zachowań podczas spacerów, zawsze pod ręką  (u nas nagroda za ignorowanie mijanych psów)
  • my używałyśmy go nawet od biedy jako aport
  • Tajga na Dog Games odpoczywała w namiocie przytulona do różowego futerka na smyczo-szarpaku
  • chwilami jako szal lub spódniczka dla psa 😂
  • ekstremalnie jako gryzak do rozładowania frustracji
  • i inne, jakie sobie jeszcze jest w stanie wymyślić użytkownik i pies 

Jak trafił do nas Sirius smyczo-szarpak? Pewnego dnia przeglądałam Facebooka i moim oczom ukazała się fotka na fanpejdżu Siriusa [klik!] zapowiadająca nowości. To było chyba w lutym, tuż przed Dog Day. Nosiłam się z zamiarem zakupu nowego smyczo-szarpaka, ale wtedy Weronika zaproponowała mi możliwość przetestowania swojego nowego produktu. Byłam mega szczęśliwa. Planowałam i tak zrobić zamówienie na siriusowe szarpaki, bo jak psie urodziny, to prezenty muszą być! I tak początkiem kwietnia moje zbiory maniaka psich akcesoriów powiększyły się o fantastyczny futerkowy smyczo-szarpak  Mogłam wybrać między turkusowym a różowym futerkiem, padło na obciachowy, neonowy róż, ponieważ pozostałe szarpaki mają turkusowe futerko. Różnorodność musi być!

Na zdjęciu smyczo-szarpak po 2 tygodniach intensywnego użytkowania - zaśliniony i posklejany.

Podczas aportu, który Tajga zawsze łączy z próbą rozszarpania szarpaka...

Mój ci on! Nie oddam nikomu! Tajga nad swoją zdobyczą.


Sirius smyczo-szarpak był przez nas bardzo intensywnie używany niemal codziennie przez 3 tygodnie. Myślę, że po takim czasie jestem w stanie obiektywnie ocenić jego wytrzymałość. Prany 1x ręcznie oraz 2x w pralce automatycznej z ubraniami po spacerze na godzinnym praniu w 40 stopniach z mocnym wirowaniem. Nie polecam robić tego w domu  Producent zaleca raczej delikatne pranie w max 30 stopniach! Ale jak testy, to testy - trzeba je solidnie przeprowadzić! Udało się smyczo-szarpak nadal ma się dobrze. 

Zerknijcie na filmik, długi, ale to daje pewność, że smyczo-szarpak przetrwa na prawdę wiele!

Niech Was nie zwiedzie wielkość Tajgi, bo co jak co, ale chwyt i siłę szarpania ma dużo większą niż część dużych psów jakie znam. Szarpaki mamy głównie L-ki [patrz tu], Puller rozmiar standard. 


Zalety:
  • możliwość zamówienia smyczy w kolorystyce i długości jaka nam odpowiada
  • przystępna cena za wspaniałą jakość
  • sztuczne futerko - żadne zwierze nie ucierpiało
  • solidne wykonanie, do niczego nie mogę się przyczepić, nawet najmniejsza niteczka nie wystaje
  • solidna, mocna i trwała taśma
  • cudownie miękkie i milutkie futerko, którym obszyta jest taśma 
  • futerko jest wytrzymałe, wypadły dosłownie pojedyncze kłaczki a raczej niteczki z niego
  • nie wyślizguje się z dłoni
  • smycz nie jest sztywna, ale trzyma swój fason
  • trwały kolor, który nie wyblakł podczas użytkowania ani w praniu
  • nie farbuje rąk
  • smycz jest lekka 
  • duży, sprawny i solidny karabińczyk, który wiem, że nas nie zawiedzie
  • bardzo szybko schnie, jak na to, że cała jest obszyta futerkiem
  • nic się z nią nie dzieje mimo niemal codziennego 3-tygodniowego bardzo intensywnego użytkowania
  • można spokojnie prać w pralce (polecam prać w siatce razem ze skarpetkami lub w poszewce, bo karabińczyk strasznie obija się o bęben pralki )
  • piasek i błoto po wyschnięciu same odpadają, bałam się, że po 1-2 użyciach smycz będzie w fatalnym stanie - tak się nie stało 
  • po spacerze i szarpaniu różowe futerko zasycha szybko ze śliną - wystarczy lekko przeczesać palcami i trochę poczochrać w dłoni żeby odzyskało puszystość
  • różowe futerko u nas wszyte jest tak idealnie, że akurat łapiąc poniżej niego smycz (bliżej karabińczyka) prowadzę Tajgę na krótkiej smyczy przy nodze
  • smycz bardzo przyciąga wzrok przechodniów a dzieciaki mogą lgnąć do niej jak muchy 

Wady:
  • nie mieści się w kieszeni
  • po 2 praniach w pralce szare futerko, którym obszyta jest taśma nie jest już tak puszyste i milutkie w dotyku, ale tego można się było raczej spodziewać (zdjęcie poniżej). Różowe futerko jest ładniej wyczesane po praniu (zdjęcie z prawej strony), dlatego wydaje się, że ma mniejszą objętość niż nowe, ale tak nie jest
  • różowe futerko jest troszkę sfatygowane na środku, gdzie Tajga najczęściej i najintensywniej je chwyta i szarpie (bardziej ta warstwa, na której trzyma się futerko niż samo futerko). Nie ma to wpływu na wytrzymałość i dalsze użytkowanie
  • trzeba uważać jeśli Wasze psy kochają szarpanie połączone z potrząsaniem szarpakiem, Tajga jak wpadała w szał zabawy potrafiła się okładać karabińczykiem... nic sobie z tego nie robiła. Jest on jednak nieco ciężki. Dla jej bezpieczeństwa staram się trzymać smycz zawsze od strony karabińczyka aby uniemożliwić jej samobiczowanie się nim 
  • idąc przez park z przewieszoną przez ramię smyczą miałam 2x obcego psa na plecach - przyciąga lubiące szarpaki psy jak magnes 
  • niektórzy mają dziwne skojarzenia kiedy widzą ten smyczo-szarpak 

Czy to pies czy już wilkołak? 


Sirius smyczo-szarpak na Dog Games Spring 2017 w Kaputach

Podsumowując: smyczo-szarpak jest REWELACYJNY!!!

✱✱✱  UWAGA!!! ✱✱✱
Specjalnie dla czytelników bloga rabat na zakup smyczo-szarpaka Sirius -10%
Wystarczy, że podasz hasło: "Tajga".
Oferta obowiązuje do końca maja.
Jeśli kod nie działa, koniecznie skontaktuj się ze sklepem! 

Post powstał przy współpracy z firmą Sirius. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za zaufanie jakim obdarzyła nas firma. 

Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania lub jest coś o czym powinnam napisać a mi umknęło to pytajcie śmiało w komentarzach! Reszta siriusowych zabawek i szarpaków czeka w kolejce na recenzje, które sukcesywnie będą się ukazywały co jakiś czas na blogu.