sobota, 30 września 2017

Szarpaki polarowe ZAYMA Craft [hardcorowy test]


Kilka tygodni temu zrobiłam zamówienie w ZAYMA Craft, ponieważ potrzebowałam regulaminowej smyczy (o niej innym razem) na Hard Dog Race. Przy okazji kupiłam kilka szarpaków (czekają w kolejce), bo miałam do zrealizowania kupon rabatowy w sklepie. Po kilku dniach od otrzymania paczki Pani Weronika zapytała czy chcemy przetestować nowość - szarpaki polarowe. Byłam miło zaskoczona i zgodziłam się z ciekawości, bo Tajga jest dzikim dzikiem jeśli chodzi o szarpanie. Jakby nie było szarpaki są dedykowane raczej szczeniakom, seniorom i delikatnym psom a nie tym z żądzą mordu...


Szarpaki na pierwszym spacerze z szaloną testerką, która nie kryje swej radości z nowych zabawek.


Tajga testowała dwa szarpaki w rozmiarze M na mocnym amortyzatorze. Jeden z szarpaków został przeszyty w 2 miejscach w celu zapobiegania przemieszczaniu się wypełnienia. Jesteście ciekawi, czy polarowe poduszeczki przetrwały miesięczne, niemalże codzienne hardcorowe traktowanie przez Tajgę? Nie miały łatwo - plaża, błoto, kałuże, trawa, zarośla i bardzo napalona na zabawę testerka... Zapraszam do czytania! 


Co o szarpaku mówi producent? Szarpak w postaci miękkiej poduszki polarowej. Doskonały dla psów delikatnych, seniorów, szczeniąt, psów uwielbiających pluszaki i miękkie zabawki. Wykonany z grubego polaru, wypełniony kulką silikonową. Rączka podszyta wytrzymałym, łatwym do czyszczenia softshellem. Można prać w pralce w 30 stopniach. 


Do wyboru mamy opcje: z amortyzatorem lub bez, krab zwykły lub z amortyzatorem. Szarpaki występują w 3 rozmiarach: S, M, L. Można dodać do nich piszczałki, dowolnie skomponować kolorystykę. Można też zlecić uszycie własnego projektu w granicach rozsądku.


Czas na recenzję, ale zanim ją przeczytacie to koniecznie zerknijcie, jak niespełna 15 kg niby delikatny piesek obchodził się z szarpakami. Aport, szarpanie, przeciąganie podwieszanie, podrzucanie psem i co kto jeszcze sobie życzy - full test! 
Nie będę pisała tradycyjnych zalet i wad lub plusów i minusów produktu. Ta recenzja będzie nieco inna, bardziej opisowa i szczegółowa. Koniecznie dajcie znać, czy taka forma jest dla Was lepsza? 

Wytrzymałość i wykonanie
Szarpak, biorąc pod uwagę cały jest niemal niezniszczalny, zakładając zabawę pod kontrolą człowieka. Spory plus, jak dla szarpaka przeznaczonego i dedykowanego delikatnym psom, szczeniakom i psim seniorom. 

Wszystko dobrze i starannie zszyte, nic nie odstaje, nie pruje się. Dopracowany każdy szczegół.

Czyszczenie/wysychanie
Wielkie WoW!!! Dlaczego? Wrzuciłam szarpaki już dwa razy do pralki z codziennym praniem (w siateczkowym woreczku) na 40stopni (zalecane 30) i są jak nowe! Nic się nie stało z polarem, wirowanie też mu nie zaszkodziło. Taśma i softshell doprały się idealnie. Szarpaki po wyjęciu z pralki były niemal suche, jakieś 2 godzinki i mogłam je zabrać na spacer, bo były już zupełnie suche. Spodziewałam się, że nie wyschną tak szybko lub zniszczą się w wyższej temperaturze prania. Super, że przetrzymały, bo dla mnie jest istotne, czy mogę zabawki/szarpaki/smycze/szelki/obroże wrzucić normalnie do pralki z praniem i nie zajmować sobie głowy praniem ręcznym i delikatnym traktowaniem akcesoriów. Ręcznie ich nie prałam, spłukiwałam jedynie największe błoto po powrotach ze spacerów. Jestem zaskoczona, że szarpaki polarowe nie wymagały niemalże codziennego prania, bo tego się bardzo obawiałam. Sądziłam, że będą chłonęły brud bardziej niż gąbka. Lubię się tak mylić 

Funkcjonalność
Szarpaki są bardzo funkcjonalne. Nadają się do spontanicznej zabawy z psem w parku, super do nagradzania pożądanych zachowań. Dla psa maniaka aportu dają także radę zastąpić piłkę lub inny aport, z tym, że nie polecą tak daleko jak piłka i trzeba uważać żeby nie zawisły na drzewie 



Wielkość
M jest idealnie dopasowana do Tajgi i naszych potrzeb. Mieści się nawet do kieszeni, takiej większej w kurtce, czy dresach lub do kieszeni kangurki.
Dł. całkowitaDł. strefyDł. amortyzatoraDł. rączki
S 43131014
M 50171214
L 54201414

Taśma
Miękka i wytrzymała jednocześnie - lubię takie połączenia. Szybko się brudzi, ale równie szybko się dopiera. Przetrzymała zęby Tajgi. Kolor jest żywy i trwały, różnice na zdjęciach wynikają z kiepskiego światła a nie zużycia się taśmy.

Amortyzator
Mocny i wytrzymały. Nic się z nim nie stało nawet podczas kiedy suka szarpała za niego jak szalona. Gryzienie i memłanie też mu nie zaszkodziło, co jest plusem jeśli Wasz pies uwielbia szarpać za taśmy i amortyzatory a nie za szarpak właściwy - Tajga tak ma i nic na to chyba nie poradzę. 

Rączka
Pierwszy raz miałam okazje używać szarpaka z rączką podszytą softshellem i muszę przyznać, że lepiej mi się sprawdza taka rączka niż podszyta polarem. Estetycznie też lepiej się po miesiącu używania i praniu prezentuje. Trochę się tylko pogniotła podczas użytkowania (fot. niżej), bo przy Tajdze muszę naprawdę bardzo mocno ściskać i trzymać rączkę żeby utrzymać szarpak. Przetrwała także szarpanie i gryzienie Tajgi.


Polarowa poduszeczka z wypełnieniem
Przyznam się Wam bez bicia, że nie dawałam jej wielkich szans na przeżycie po 2-3 konfrontacjach z Tajgą i... miło się zaskoczyłam! Polar nie jest tak delikatny jak sądziłam, czasem po zabawie były na nim ślady zębów i myślałam, że lada moment będzie dziura, ale nic takiego się nie wydarzyło. M-ka ma idealną wielkość do Tajgi pyszczka. Początkowo nowe szarpaki miały odrobinę większą objętość niż używane i Tajga nie łapała ich tak pewnie, musiała też się przyzwyczaić do nowego materiału. Nie miała wcześniej styczności z polarem w takiej formie. Minus jest taki, że polar chłonie wilgoć z trawy błyskawicznie, podobnie jak ślinę - można go wyciskać jak ścierkę. Wrzesień obfitował w deszcze, a my nie dałyśmy taryfy ulgowej szarpakom. Wystarczyło je odcisnąć z nadmiaru wody w parku, spakować w worek w domu obsuszyć ręcznikiem i powiesić na wieszaku do wyschnięcia. Brud z grubsza sam odpadł i następnego dnia szarpaki były gotowe do zabawy.

Przeszycie w 2 miejscach. Szczerze mówiąc przy Tajdze i tak nie zapobiega to zniekształceniom szarpaka i jak dla mnie wizualnie wygląda odrobinę gorzej niż szarpak bez przeszyć, ale co kto lubi. Przeszycia nie wpływają na pogorszenie użytkowania. Mi zwyczajnie bardziej jednolity szarpak przypadł do gustu. W razie przesunięcia się wypełnienia łatwiej mogę je poprzepychać rękami na właściwe miejsce. Sam zamysł fajny, ale przy Tajdze niewiele on zmienił. 

Cena
Szarpak w rozmiarze M bez piszczałki to koszt 30 zł (z 2 piszczałkami 33 zł), sami musicie ocenić czy warto. Według mnie cena jest do przełknięcia. Można kupić takie zabawki taniej, pytanie czy przetrwają...? Szarpaki polarowe Zayma mają gwiazdkę jakości przyznaną przez najdzikszego dzika, czyli Tajgę 

Kontakt ze sprzedającym i czas realizacji zamówienia
Z Panią Weroniką kontaktowałam się wyłącznie poprzez FB i nigdy nie musiałam czekać zbyt długo na odpowiedź. Zawsze było miło i rzeczowo, moje ewentualne uwagi czy prośby zostały uwzględnione. Realizacja niemalże natychmiastowa, czas oczekiwania krótszy niż ten przewidywany na stronie. Dostawa do Paczkomatu bardzo wygodna i bezproblemowa. 

Zapakowanie
Szarpaki przychodzą w zgrabnym pudełeczku, nie w jakimś po butach czy herbacie, tylko w specjalnym. Dodatkowo jest ono starannie zafoliowane na wypadek wilgoci, czy niekompetencji przewoźnika, doręczyciela. 

Słabe punkty:
  • metka, która już po kilku użyciach zaczęła się nieco strzępić z boku i jakby wychodzić z przeszycia. Dodatkowo napisy jakby się ścierają i blakną. Z tego co jednak się dowiedziałam niedługo ZAYMA będzie miała nowe, wytrzymałe metki. Brak metki w niczym by jednak nie przeszkadzał gdyby odpadła całkowicie lub zniszczyła się.
  • amortyzator tu problem tkwi w moim psie a nie w samym amortyzatorze... Dla Tajgi - dzikiego dzika wśród najdzikszych szarpaczy nawet mocny amortyzator jest za słaby i rozciąga go w jednej chwili bez najmniejszego problemu. Skutek? Amortyzator nie spełnia swojej funkcji i nie amortyzuje, co wprawia moje stawy w rozpacz, ale i na to ZAYMA znalazła już rozwiązanie  Niebawem ruszą testy. Osobiście mam wrażenie, że amortyzatory Sirius są mocniejsze. 

Jeśli kiedyś nasze szarpaki polegną, bo wiadomo, że nic wieczne nie jest, to z pewnością kupię coś polarowego, tym razem może własnego projektu  I nie piszę tego tylko dlatego, że tak wypada, bo i ja i pies jesteśmy zakochane w polarkach! 

Jeśli polarkowe, kolorowe, mięciusie i milusie szarpaczki wpadły Ci w oko, ale nie wiedziałeś czy jest sens je kupować, bo masz przecież dorosłego silnego psa, to mam nadzieję, że tą recenzją rozwiałam twoje wątpliwości  Polecamy, bo są naprawdę fajne i niepozorne a wytrzymują o wiele więcej niż mogłoby się wydawać a ile szczęścia ma pies... co chyba widać po Tajdze na zdjęciach. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com