ciasteczka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toys Dream Dog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toys Dream Dog. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 września 2016

Chuckit! Floppy Tug rozmiar S, czy sprężyna kręci Tajgę?

Floppy Tug to zabawka w kształcie sprężyny, wykonana z wytrzymałej, elastycznej gumy.
Idealna do przeciągania się z psem, szarpania - w trakcie zabawy "sprężyna" się rozciąga.
Wybrałam dla Tajgi rozmiar S 19 cm - po rozciągnięciu zabawka ma długość około 55 cm. To dość ciężka zabawka - waży 440g - niemal 0,5 kg! Dobrze, że wysoka cena zniechęciła mnie do zakupu L-li, bo obawiam się, że Tajga mogłaby nie dać sobie z nią rady.

My naszą kupiliśmy w sklepie Toys Dream Dog za  49 zł - taniej niż w innym popularnym sklepie z zabawkami ;) 

Sprężyna jest u nas od 2 miesięcy i nie ma na niej nawet śladów zębów, jest bardzo wytrzymała. Na moje oko to ten sam materiał co w piłce chuckit! Whistler, też ma chropowatą, nierówną powierzchnię, która w naszym przypadku przetrwała wszystko bez szwanku. Niestety ta chropowata powierzchnia sprawia, że doczyszczenie sprężyny do czysta nie jest łatwe. Nie jestem jednak maniaczką czystości ani też nie mam czasu na skrupulatne szorowanie zabawek codziennie szczoteczką. Nie jest to u nas jakimś dużym minusem.

Niżej zdjęcie pokazujące rozciąganie się sprężyny pod własnym ciężarem. Widać też wgłębienie od wewnętrznej strony (coś jak opona), tu niestety może zbierać się brud. My jak na razie nie mamy takiego problemu.


Film pokazujący jak można bawić się z psem i przy okazji macie gotową odpowiedź, czy Floppy Tug kręci Tajgę, czy jednak może nie?

MINUSY jakie zauważyłam podczas użytkowania:

  • Tajga czasem ma problem z chwyceniem pewnie sprężyny
  • niekiedy podczas przeciągania wyślizguje się jej z pyszczka
  • nie jest to zabawka wygodna do aportowania (dla Tajgi, Wasz pies może nie mieć tego problemu), podczas biegu "buja" się lekko w dół i w górę, czasem dotknie ziemi, co utrudnia szybki i komfortowy powrót z aportem

Floppy Tug na początku bardziej jarało mnie niż psa :P  Jednak jeśli pies jest maniakiem zabawek i kocha przeciąganie i szarpanie się to jest do doskonała alternatywa dla wszelkich szarpaków, czy Pullera. Niestety nie włożymy jej do saszetki, czy kieszeni, więc zabierając ja do parku przyda się plecak.

Inne zastosowanie - Floppy Tug jako gustowna biżuteria ;)

Nie wiem jak zabawka zniosłaby przeciąganie się nią przez 2 psy, bo Tajga nie lubi dzielić się zabawkami, dodatkowo w szarpanie i przeciąganie bawi się raczej z ludźmi. Do rzadkości należą takie rozrywki w jej wykonaniu z innym psem.

Recenzje "sprężyny" w rozmiarze L znajdziecie u Chart Heros.

wtorek, 26 lipca 2016

Wodne (i nie tylko!) zabawki dla psa [cz.6] Collar LIKER Cord - piłka dla psa na linie 7 cm

"Piłka dla psa LIKER jest wyjątkowo lekka, wykonana z trwałego, bezpiecznego materiału - łączy najlepsze właściwości zabawek wykonanych z różnych materiałów (guma, plastik, nylon, bawełna).

Materiał jest bezpieczny, nietoksyczny.

LIKER unosi się na wodzie - idealna piłka do zabaw w wodzie, ale także do zabaw w śniegu - jej intensywny kolor nie pozwoli piłce zaginąć :)

Dzięki sznurkowi zabawka idealnie nadaje się do wspólnych zabaw, treningów, aportowania. Lina nylonowa, lekko gumowana, wygodna do trzymania w dłoni.

Materiał lekki i elastyczny powoduje, że pies nie podrażnia zębów ani dziąseł w trakcie gryzienia piłki - nie uszkodzi zębów w trakcie łapania piłki. Piłka się nie kruszy, nie odłamuje.

Piłka wykonana z higienicznego materiału, który łatwo utrzymać w czystości.

Rozm M - średnica ok 7 cm
Długość sznurka - ok 25 cm" 
[opis pochodzi ze sklepu ToysDreamDog]


LIKER - genialna piłka do zadań specjalnych! Idealnie sprawdza się podczas tradycyjnego aportu, zarówno na lądzie jak i w wodzie oraz jako piłko-szarpak. Jeśli chodzi o piłki na sznurku, LIKER jest naszym niekwestionowanym numerem jeden! Jedna zabawka a tyle możliwości, mieści się w saszetce, czy głębszej kieszeni. Mając przy sobie LIKER na spacerze praktycznie nie potrzebuję już innych zabawek, a pies jest szczęśliwy. Często nosimy kilka zabawek i bawimy się różnymi na przemian, bo nie każda nadaje się do wykorzystania na różne sposoby, niektóre też nudzą psa po pewnym czasie, ale nie LIKER.

ZALETY: 

  • bardzo lekki
  • miękki (bardziej niż Puller) a przy tym niesamowicie wytrzymały
  • Tajga oszalała na punkcie LIKERA! (normalnie nie tyka piłek większych niż 6,5 cm)
  • dość daleko lata
  • pływa, piłka cała unosi się na wodzie, nawet sznurek nie tonie
  • doskonale widoczna w trawie i w wodzie dzięki swojemu pomarańczowemu kolorowi
  • trwały sznurek, mimo szarpania i gryzienia jest jak nowy
  • supły na sznurze nie rozwiązują się, piłka nie spada ze sznura
  • idealna do memłania
  • nie brudzi się
  • piłka oraz lina/sznurek czyszczą się bardzo szybko i łatwo - wystarczy zanurzyć w stawie lub opłukać pod bieżącą wodą i gotowe!
  • ani piłka ani sznur nie nasiąkają wodą
  • zabawka praktycznie po chwili od zabawy w wodzie jest sucha
  • na zabawce zostaje o wiele mniej śladów po psich zębach niż na Pullerze w porównywalnym czasie używania, a na pierwszy rzut oka wydaje się, że to to samo tworzywo
  • piłka świetnie sprawdza się nam w każdej sytuacji - ląd, woda, szarpanie/przeciąganie/memłanie
  • przystępna cena - 23 zł, jak na taką świetną piłkę! 

Zdjęcia autorstwa Jogiego, dziękujemy! <3 

WADY:
  • producent trochę "zapomniał" o psach małych i średnich - one też uwielbiają piłki na sznurku! Brakuje mi rozmiaru Likera 6 lub 6,5 cm - taka średnica piłki jest optymalna dla Tajgi
  • lina/sznur z pozoru przyjemna w dotyku podczas przeciągania niszczy dłonie :/ 
  • praktycznie nie odbija się od podłoża - raz i na tym koniec
  • lekko postrzępiła się sama końcówka liny, na szczęście nie ma to wpływu na użytkowanie (tak jakby gumki pokrywające sznurek "odczepiły się" od całości)

LIKERA używamy od drugiej połowy czerwca, od lipca bardzo intensywnie i niemal codziennie. Kupiliśmy go na warsztatach pracy z Pullerem od Pani Patrycji Toys Dream Dog.

Stan obecny piłki:


A czy Wy już macie swojego Likera? Może planujecie zakup? Ciekawa jestem, jak sprawdza się u większych i silniejszych psów, chociaż Tajga też go nie oszczędza, co widać na filmiku.

Edit: piłka zmierzona na szybko, więc fotka słabej jakości...