Piłka, jajo, smocze jajo?! Nie, to PitchDog Rugby Sport Ball! Tym, którzy trafili tu pierwszy raz jestem winna wyjaśnienie. Zarówno ja, jak i Tajga jesteśmy od kilku już lat (psycho)fankami zabawek firmy Collar, czyli Pullerów,Likerów, Flybera i ringów PitchDog. Nie mogło być inaczej i piłka Sport Ball także musiała zostać przez nas poznana i przetestowana na różne sposoby.
O Likerach pisałam już nie raz i znacie moje zdanie na ich temat (Liker Cord 7, Liker 7) Pokusiło mnie wypróbować Likery w rozmiarze S - 5 cm średnicy. Byłam też ciekawa czy i jak bardzo różni się Liker Cord od Line. Nie przedłużając zapraszam na szybką recenzje! Dla przypomnienia nasza kolekcja Likerów
LIKER LINE 5 - not just a ball - rekomendowana dla małych ras i średnich - nie tylko piłka ale świetna zabawka! Ćwicz, baw się i trenuj swojego pupila. Lekka zabawka, piłka na taśmie z pętlą dla pieska o średnicy 5cm, miła w dotyku, w gryzieniu, pływająca i bez żadnych toksycznych dodatków - Jednym słowem bezpieczna pod każdym względem! Nie kruszy się, nie ma odłamków, dlatego pies się nie zadławi, nie zrani dziąseł. Wyjątkowo trwała zabawka do ćwiczeń, treningów. Kolor tez nie jest bez znaczenia - zawsze widzisz gdzie się znajduje ta niezwykła piłka. Świetnie utrzymuje się na wodzie. To jest zabawka którą polubisz Ty i Twój pupil. LIKER to unikalny materiał, który umożliwił połączenie najlepszych właściwości zabawek dla psów z różnych materiałów (guma, tworzywa sztuczne, nylonu i bawełny) LIKER jest bardzo trudny do zgubienia, nie utonie w wodzie, nie ugrzęźnie w śniegu, jest widoczny w trawie. LIKILER ma kolor, który widać nawet w najbardziej pochmurny dzień. Ten model z taśmą ma bardzo wygodny chwytak, pętlę, za którą podąjacy trener może mocno i pewnie trzymać. Zalecamy, aby ukryć LIKER po meczu/zabawie. W tym przypadku pies poczuje ogromne zainteresowanie piłką następnym razem i każda nowa gra/zabawa rozpocznie się z wielkim entuzjazmem.
LIKER CORD 5 - not just a ball- rekomendowana dla małych ras i średnich - nie tylko piłka ale świetna zabawka! Ćwicz, baw się i trenuj swojego pupila.
Lekka zabawka, piłka na linie dla pieska o średnicy 5cm, miła w dotyku, w gryzieniu, pływająca i bez żadnych toksycznych dodatków - Jednym słowem bezpieczna pod każdym względem! Nie kruszy się, nie ma odłamków, dlatego pies się nie zadławi, nie zrani dziąseł. Wyjątkowo trwała zabawka do ćwiczeń, treningów. Kolor tez nie jest bez znaczenia - zawsze widzisz gdzie się znajduje ta niezwykła piłka. Świetnie utrzymuje się na wodzie.
Liker Line 5 oraz Liker Cord 5 podczas pierwszej zabawy
LIKER CORD 5
ZALETY:
bardzo lekki
miękki (bardziej niż Puller) a przy tym niesamowicie wytrzymały
pływa, piłka cała unosi się na wodzie, nawet sznurek nie tonie
doskonale widoczna w trawie i w wodzie dzięki swojemu pomarańczowemu kolorowi
trwały sznurek, mimo szarpania i gryzienia jest jak nowy
supły na sznurze nie rozwiązują się, piłka nie spada ze sznura
idealna do memłania
nie brudzi się
piłka oraz sznurek czyszczą się bardzo szybko i łatwo - wystarczy zanurzyć w stawie lub opłukać pod bieżącą wodą i gotowe!
ani piłka ani sznur nie nasiąkają wodą
na zabawce po miesiącu używania praktycznie brak śladów zębów
piłka świetnie sprawdza się nam w każdej sytuacji - ląd, woda, śnieg zapewne też, szarpanie/przeciąganie/memłanie
przystępna cena - 21 zł, jak na taką świetną piłkę!
WADY:
troszeczkę jednak za mały dla Tajgi
nie lata dostatecznie daleko dla nas
sznur bardzo parzy dłonie, o wiele bardziej niż w Liker Cord 7, wręcz niemożliwe jest szarpanie się
praktycznie nie odbija się od podłoża - raz i na tym koniec
LIKER CORD 7
(dla przypomnienia z recenzji zeszłorocznej)
ZALETY:
bardzo lekki
miękki (bardziej niż Puller) a przy tym niesamowicie wytrzymały
Tajga oszalała na punkcie LIKERA! (normalnie nie tyka piłek większych niż 6,5 cm)
dość daleko lata
pływa, piłka cała unosi się na wodzie, nawet sznurek nie tonie
doskonale widoczna w trawie i w wodzie dzięki swojemu pomarańczowemu kolorowi
trwały sznurek, mimo szarpania i gryzienia jest jak nowy
supły na sznurze nie rozwiązują się, piłka nie spada ze sznura
idealna do memłania
nie brudzi się
piłka oraz lina/sznurek czyszczą się bardzo szybko i łatwo - wystarczy zanurzyć w stawie lub opłukać pod bieżącą wodą i gotowe!
ani piłka ani sznur nie nasiąkają wodą
zabawka praktycznie po chwili od zabawy w wodzie jest sucha
na zabawce zostaje o wiele mniej śladów po psich zębach niż na Pullerze w porównywalnym czasie używania, a na pierwszy rzut oka wydaje się, że to to samo tworzywo
piłka świetnie sprawdza się nam w każdej sytuacji - ląd, woda, szarpanie/przeciąganie/memłanie
przystępna cena - 23 zł (aktualnie 26 zł), jak na taką świetną piłkę!
WADY:
producent trochę "zapomniał" o psach małych i średnich - one też uwielbiają piłki na sznurku! Brakuje mi rozmiaru Likera 6 lub 6,5 cm - taka średnica piłki jest optymalna dla Tajgi - już są!
lina/sznur z pozoru przyjemna w dotyku podczas przeciągania niszczy dłonie :/
praktycznie nie odbija się od podłoża - raz i na tym koniec
lekko postrzępiła się sama końcówka liny, na szczęście nie ma to wpływu na użytkowanie (tak jakby gumki pokrywające sznurek "odczepiły się" od całości)
LIKER LINE 5
ZALETY:
bardzo lekki
miękki (bardziej niż Puller) a przy tym niesamowicie wytrzymały
pływa, piłka cała unosi się na wodzie, nawet lina nie tonie
doskonale widoczna w trawie i w wodzie dzięki swojemu pomarańczowemu kolorowi
trwały lina, mimo szarpania i gryzienia jest jak nowa
bardzo wygodnie trzyma się w dłoni podczas szarpania i przeciągania
supeł na linie nie rozwiązuje się, piłka nie spada z liny
rączka porządnie zrobiona
idealna do memłania
piłka czyści się bardzo szybko i łatwo - wystarczy zanurzyć w stawie lub opłukać pod bieżącą wodą i gotowe!
piłka nie nasiąka wodą
praktycznie zero śladów zębów po miesiącu, nie wiem jak to możliwe
piłka świetnie sprawdza się nam w każdej sytuacji - ląd, woda, śnieg zapewne też, szarpanie/przeciąganie/memłanie
przystępna cena - 27 zł, jak na taką świetną piłkę!
WADY:
troszeczkę jednak za mały dla Tajgi
nie lata dostatecznie daleko dla nas
ciężko rzuca się w wietrzny dzień
praktycznie nie odbija się od podłoża - raz i na tym koniec
trochę ciężko doprać linę, bo brud wnika w taśmę
lina chłonie trochę wodę i po spacerze wymaga suszenia, podobnie ze śliną - po chwili zabawy jest to mało przyjemna w dotyku
A tu proszę, filmik i odpowiedź na to, który Liker woli Tajga
Mniejsze Likery są lepsze o tyle, że bez problemu mieszczą mi się w kieszeni czy saszetce z 7 nie jest tak łatwo, ale cóż pies woli większą piłkę. Ja się dostosuję.
Likery o średnicy 5 cm właśnie znalazły nowego właściciela, Tajga woli wszystko co duże! Jakoś wygodniej jej chyba zassać zęby w większym Likerze i pewniej się jej trzyma. Kiedyś kupimy Likera Line 7 oraz nowego Cord 7, bo stary jest już wysłużony. Póki co czas na szczepienie i kasa poszła ma matę i kamizelkę chłodzącą oraz zestaw do biegania.
Koniecznie dajcie znać jakie jest Wasze zdanie na temat Likerów? Lepszy sznurek, czy lina? A może macie inne zdanie niż my?
Lekka zabawka dla pieska o średnicy 7cm, miła w dotyku, w gryzieniu, pływająca i bez żadnych toksycznych dodatków. Jednym słowem bezpieczna pod każdym względem! Nie kruszy się, nie ma odłamków, dlatego pies się nie zadławi, nie zrani dziąseł. Wyjątkowo trwała zabawka do ćwiczeń, treningów. Kolor też nie jest bez znaczenia - zawsze widzisz gdzie się znajduje ta niezwykła piłka. Świetnie utrzymuje się na wodzie.
To jest zabawka którą polubisz Ty i Twój pupil. LIKER to unikalny materiał, który umożliwił połączenie najlepszych właściwości zabawek dla psów z różnych materiałów (guma, tworzywa sztuczne, nylonu i bawełny)
LIKER jest bardzo trudny do zgubienia, nie utonie w wodzie, nie ugrzęźnie w śniegu, jest widoczny w trawie.
LILER ma kolor, który widać nawet w najbardziej pochmurny dzień.
Nic tylko się bawić, bawić.. i po tym odpoczywać, ale nie spuszczać z oka![źródło: www.puller.shop.pl]
Podczas spaceru w letni dzień nie może zabraknąć zabaw w wodzie! Idealnie sprawdza się wtedy Liker - polecamy!
Aport z rana jak śmietana Z górki i pod górkę, w malowniczej scenerii. Dzień rozpoczęty od porządnego spacerku jest dobrym dniem!
Jejku, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak się cieszę, że Liker 7 okazał się mieć w rzeczywistości "tylko" 6,5 cm. Dzięki temu idealnie wpasowuje się w moja ukochaną wyrzutnie do piłek, dzięki czemu moje życie staje się prostsze, ręce zachowują jako taką czystość a pies cieszy się z mega dalekich rzutów.
Rozmiar idealnie dopasowany do wielkości psa.
ZALETY:
bardzo lekki
miękki i przyjemny dla psich zębów i pyszczka (bardziej niż Puller) a przy tym niesamowicie wytrzymały
super odbija się od podłoża
Tajga oszalała na punkcie LIKERA! jest to nasz piłkowy numer 1 (z chwilą kiedy rok temu do jej pyszczka trafił Liker Cord 7)
dość daleko lata, wiatr go nie znosi, przy użyciu wyrzutni spokojnie rzucam ok 25-35 metrów
świetnie pływa, piłka praktycznie cała unosi się na wodzie
doskonale widoczny w trawie, w wodzie oraz na śniegu i błocie a to dzięki swojemu pomarańczowemu kolorowi
niezwykle trwały i odporny na psie zęby (w naszym przypadku)
idealna do memłania i przeżuwania
nie brudzi się
piłka czyści się bardzo szybko i łatwo - wystarczy zanurzyć w stawie lub opłukać pod bieżącą wodą i gotowe!
nie nasiąka wodą ani śliną psa
zabawka praktycznie po chwili od zabawy w wodzie jest sucha
na zabawce zostaje o wiele mniej śladów po psich zębach niż na Pullerze w porównywalnym czasie używania, a na pierwszy rzut oka wydaje się, że to to samo tworzywo
nie wiem jakim cudem, ale po ponad miesiącu używania na piłce są może 3-4 ślady zębów, Liker Cord 7 w tym samym czasie wyglądał dużo gorzej
piłka świetnie sprawdza się nam w każdej sytuacji - ląd, woda, deszcz, błoto, śnieg oraz mróz przed nami, ale na podstawie Likera Cord 7 oceniam, że da radę
przystępna cena - 16,50 zł, jak na taką świetną piłkę!
WADY
...no cóż, nie znalazłam takowych pewnie dlatego, że po doświadczeniach z Likerem Cord 7 i Pullerami doskonale wiedziałam co kupuję i czego się spodziewać.
Poniżej porównanie z Likerami 5
Kiedyś sądziłam, że nie ma lepszych piłek niż te z Chuckiit! Teraz już sama nie wiem... Liker i Puller skradły serce mojej suki i moje!
Jeśli macie psa o żelaznych szczękach, to po paru użyciach Liker będzie bardziej przypominał naszego Likera Cord 7 niż Likera, ale nie popsuje się zbyt szybko. Taki już ich "urok", podobnie jak Pullera. Sami przyznacie - trudno uwierzyć, że Liker używany od ponad miesiąca ma się tak dobrze! Tak, tak - ten na zdjęciu i ten, który widać na filmiku i zdjęciach w akcji, to ten sam, nie posiadamy (póki co) dwóch.
Jestem ciekawa, czy Wy macie lub mieliście okazje widzieć w akcji Liker i jak Wasze wrażenia?
"Wytrzymała zielona piłka dla psa z piszczałka zadba o wielogodzinną zabawę i radość dla Ciebie i Twojego psa. Dzięki różnorodnej powierzchni piłki pełnej wypustek ułatwiających trzymanie masuje równocześnie dziąsła i dba o higienę i zdrowie pyska Twojego psa. Piłka jest wielkości piłki tenisowej, co ułatwia jej rzucanie, a jednocześnie idealnie pasuje psu. Wypustki i elementy na powierzchni piłki jak i sam kolor przyciągają psia uwagę. Piłka jest nie tylko zabawka zapewniającą radość, lecz również dbającą o zęby i dziąsła.
Guma termoplastyczna jest niezwykle wytrzymałym materiałem, który charakteryzuje się miękkością i elastycznością dbającą o stan zgryzu Twojego psa.
Materiał, z którego stworzono piłkę jest w pełni odporny na warunki atmosferyczne, wodę oraz samodzielnie unosi się na wodzie, co sprawia, że jest idealną zabawką do aportowania i różnorodnych gier również w wodzie. Takiej piłki nie może braknąć w każdym domu, gdzie żyje pies!
Piłka TPR z piszczałką w skrócie:
Materiał: TPR (Guma termoplastyczna)
Kolor: zielony
Średnica ok. 6 cm
Waga: 50 gram
Z piszczałką
Skacze
Pływa
Łatwy chwyt
Wypustki masujące dziąsła i dbające o higienę zębów
Piłka kosztuje 7,80 zł - śmiesznie mało. Kupiona przypadkiem, przy okazji innych zakupów w Zooplusie. W tej cenie jest piłką doskonałą, nadającą się do zabaw w domu i w parku, na trawnikach, na plaży i w wodzie! Chociaż działająca piszczałka namiętnie uaktywniana może doprowadzić do szału :D
Piłka TPR jest dość miękka, chociaż chyba bardziej elastyczna niż miękka, jak się dłużej zastanowić. Tajga uwielbia ją gryźć, ściskać, memłać a na jej powierzchni nie ma żadnego śladu użytkowania! (piłkę mamy już na pewno ponad 1,5 roku!) ...prócz brudu :D Wnioskuje, że wypustki i nieregularna powierzchnia piłeczki przypadły do gustu mojej suczy.
Średnica piłki to 6 centymetrów - idealna wielkość piłki dla Tajgi! Nie jest ani za duża ani za mała, jest w sam raz.
Piłka genialnie pływa, super odbija się od ziemi oraz od pyszczka psa, gdy ten nie złapie jej za pierwszym razem, co umożliwia dalszą pogoń i mega zabawę dla Tajgi. Mimo, że jest zielona, to nie gubi się w trawie, bo jej kolor jest intensywny a w słońcu nieco oczojebny ;)
Mróz, śnieg, deszcz i błoto nie są jej straszne. Czyści się dość łatwo, no chyba, że błocko zaschnie między wypustkami wtedy potrzebne namaczanie lub szczoteczka.
A tu filmik pokazujący typowy spacer Tajgi z użyciem piłki TPR
Praktycznie jedyny minus tej piłki to piszczałka, która u nas umarła po kilku minutach a Tajga nawet na dobre nie zaczęła zabawy piłeczką :/ Mamy w zapasie drugą nieśmiganą, ciekawe, czy w niej też tak szybko padnie piszczałka? Może to i lepiej, że piszczałka padła? przynajmniej stado psów i dzieci nie podbiega do nas w parku. Drugi minusik powiązany z pierwszym - przez dziurkę po piszczałce do środka piłki wlewa się woda, którą trochę ciężko szybko wycisnąć. Na szczęście piłka nie tonie i nie zanurza się głębiej pod ciężarem wody, nie wycieka tez w torbie/plecaku, no chyba, że niechcący ją ściśniemy :P
Chyba jest to pierwsza zabawka, której opis producenta, czy sklepu zgadza się w 100% i nie mogę się do niczego przyczepić. A sądziłam, że to piłka na chwilę... No może sznurka mi w niej brakuje? haha No i pasuje do standardowych wyrzutni do piłek.
Jeśli szukacie piłki wielofunkcyjnej i do zadań specjalnych, jeśli nie chcecie nosić kilku piłek (jedna do wody, druga do aportu na trawie), albo jeśli boicie się, że piłka, która nie pływa przypadkiem może wpaść do wody, to piłka TPR z Zooplusa jest idealnie tym, czego szukacie! Pod warunkiem, że nie macie dużego psa, który połyka piłki, bo ta piłka występuje tylko w jednym rozmiarze.
Jolly Ball Tug 'n Toss piłka o średnicy 11 cm z uchwytem
dostępna również w rozmiarach:
15 cm, 20 cm, 25 cm.
"Piłka z uchwytem to zabawka która stanowi doskonałą rozrywkę dla psów a także dla koni. Doskonale odbija się od podłoża, toczy się, nadaje się do gry 'w nogę'. Uchwyt piłki umożliwia pochwycenie i noszenie jej. Ten drobny dodatek znacząco zmienia oblicze zwykłej piłki stwarzając w ten sposób nowe możliwości zabawy.
Piłka wykonana jest z nietoksycznego plastiku co oznacza, że:
Myślałam, że piłka będzie nieco bardziej miękka, a tymczasem okazała się być twarda, bardzo lekka (jak na piłkę tej wielkości), pusta w środku. Ma otworek, którym podczas wodnych zabaw dostaje się do środka woda, ale na szczęście piłka nie tonie przez to. Trochę trudno jest wylać wodę ze środka, albo ja zwyczajnie nie mam do tego cierpliwości, więc może się Wam zdarzyć za kilka dni mała mokra niespodzianka, bo coś pocieknie z piłki przy jej przekładaniu, czy pakowaniu np. do plecaka. Piłka ma delikatny, przyjemny zapach - mi przypomina nutkę wanili lub dobrej jakości gume balonową ;) Na pewno nie śmierdzi chamską gumą, czy plastikiem.
Poniżej filmik, na którym widać, jak piłka zachowuje się w wodzie i na lądzie oraz jak radzi sobie z nią Tajga.
Tajga nie ma możliwości wzięcia tej piłki do pyszczka - taki jest zamysł zabawki, trochę martwiłam się, że piłka nie wzbudzi jej zainteresowania, że nie będzie jej wygodnie trzymać ja za uchwyt. Na szczęście się myliłam i Tajga chętnie zaczęła bawić się nową zabawką już w domu. Usilnie chciała ja wziąć w pyszczek, czego zrobić nie była w stanie. Potem skoncentrowała się na próbie odgryzienia uchwytu - bezskutecznie, nie było nawet śladu po zębach! Piłka jest więc w naszych oczach bardzo trwała, ale zapewne prawdziwi i wytrwali psi niszczyciele rozprawią się z nią w jakiś sposób :P
Tajga trzymając piłkę za uchwyt rzuca ją do nas (widać to na filmiku) lub podrzuca sobie żeby potem ja gonić - fajnie, bo przez chwile pies może sam zająć się sobą i swoją zabawką.
Mina Tajgi? - bezcenna :)
Jolly Ball Tug'n Toss służy nam świetnie zarówno w wodzie, jak i na lądzie. Rzucona do wody unosi się na jej powierzchni i dryfuje, wyglądem przypomina boje. Zdarzyło się, że spacerujące dzieci mówiły, że Tajga to pies ratownik, bo "płynie po tą pomarańczową boje". Za pierwszym razem Tajga zrezygnowała z wyjęcia piłki z wody, nie mogła jej wziąć do pyszczka a uchwyt jej "uciekał", ale za drugim podejściem, spokojnie chwyciła ją za uchwyt i przyniosła na brzeg. Piłka popchnięta pyszczkiem, czy łapą odpływa kawałek dalej i trochę "buja się", co początkowo może zdezorientować psa, ale jak już się oswoi ze specyfika zabawki, to jest całkiem fajnie, że piłka trochę psu ucieka. Piłka bardzo dobrze unosi się na powierzchni wody, świetnie pływa, rzucona w wodę nawet na chwilę nie zanurza się cała, dzięki swoim dużym rozmiarom i kolorowi jest bardzo dobrze widoczna.
Na lądzieJolly Ball Tug'n Toss zachowuje się według mnie trochę jak running egg! Dzięki uchwytowi piłkę rzuca się bardzo wygodnie i pewnie. Jolly Ball świetnie turla się i toczy po trawie oraz genialnie odbija się od podłoża i od psiego pyszczka, nie obijając go przy tym ani nie powodując dyskomfortu (przynajmniej u Tajgi). Kiedy piłka toczy sie po ziemi i trafi na kępkę trawy czy małą górkę ziemi, to jakby lekko podskakuje na niej, co sprawia, że Tajga nabiera jeszcze wiekszej ochoty na pogoń za nią. Moja sucz stwierdziła, że piłka może służyć również jako szarpak - ona trzyma za uchwyt, ja za piłkę (patrz filmik). Jeśli nie chcemy sobie brudzić rąk, czy też nie chcę się nam schylać, to piłka dobrze nadaje się również do kopania psu, ale radze to robić w dobrych butach ;)
Cena? 39,80 zł - czy to dużo, czy też mało oceńcie sami. Według mnie jeśli Wasz pies to maniak aportów zarówno tych wodnych, jak i lądowych, to Jolly Ball Tug'n Toss zdecydowanie jest warta swojej ceny i fajnie jest ja mieć w kolekcji psich zabawek. Teraz planuję zakup miękkiej wersji tej piłki bez uchwytu ;)
Zabawka nie ma tendencji do nadmiernego brudzenia się, łatwo ją wyczyścić - wystarczy opłukać pod bieżącą wodą. No chyba, że... jesteście maniakami czystości, to nie bedzie tak łatwo, bo piłka nie jest idealnie gładka - ma porowatą strukturę, w którą brud jednak trochę wnika (patrz zdjęcie poniżej). Z tych porów nie udało mi się usunąć zabrudzenia nawet szczoteczką :P Używamy jej od prawie 3 miesięcy i praktycznie nie widać żadnych śladów użytkowania, co za tym idzie podejrzewam, że u nas trafi na listę zabawek niezniszczalnych ;) Na uchwycie można sie dopatrzeć kilku małych i płytkich śladów po zębach, a na piłce 2 niewielkich otarć - pewnie robota tajgowych pazurów (zdjęcie poniżej).
Według mnie Jolly Ball Tug'n Toss to alternatywa dla zwykłych piłek, dzięki niej aport na lądzie staje się ciekawszy i wymaga od psa więcej zaangażowania i sprytu niż aportowanie zwykłej piłeczki.
A jakie wodne zabawki Wy posiadacie? Co polecacie? A może używacie Jolly Ball Tug'n Toss i macie na jej temat inne zdanie? W kolejnym poście spodziewajcie się recenzji "kuperka" Chuckit!, a w nastepnych: piłki TPR z piszczałką, Comfy Dental Twister Fluo, Chuckit! HydroSqueeze Ball i możliwe, że czegoś jeszcze jak czas pozwoli ;)