środa, 11 października 2017

Mopik DUO z amortyzatorem w szczękach bestii


Na firmę ZAYMA Craft trafiłam jakoś rok temu na FB. Duży wybór kolorów taśmy, tęczowe futerka, mopiki oraz mopiki duo w wielu wariacjach kolorystycznych kusiły. Rozum wygrał, ale ciągle przeglądałam ofertę i czekałam na jakąś promocje. Impulsem do większych zakupów był bon rabatowy wygrany w konkursie fotograficznym. Po oficjalnych testach szarpaków polarowych  przyszła kolej na zrecenzowanie zakupów. Na pierwszy ogień idzie mopik duo

Jesteście ciekawi jak mopik poradził sobie ze stalowymi szczękami bestii i niesamowitą energią Tajgi? Niżej znajdziecie odpowiedź! 

Co o szarpaku mówi producent?
"Zabawki z mikrofibry są niezwykle atrakcyjne dla psa ze względu na nietypową strukturę mikrofibry.
Szarpak zachęca do zabawy, uwalnia naturalne instynkty naszego pupila oraz świetnie motywuje do pracy. Do tego są dość wytrzymałe oraz łatwe do czyszczenia
Szarpak wykonany z 2 kolorów mikrofibry oraz miękkiej taśmy rurowej. Rączka podszyta wytrzymałym, łatwym do czyszczenia softshellem.
Można prać w pralce w 30'C, pozostawić do wyschnięcia w ciepłym, suchym miejscu.
W wersji z piszczałką należy uważać, aby jej nie zamoczyć. Teoretycznie powinna działać po praniu, ale nie dajemy na to gwarancji"


Jak przy każdej zabawce, także mopik może zostać spersanolizowany pod klienta. Istnieje możliwość wypełnienia, ale niestety to może osłabić wytrzymałość szarpaka. 

Wybrałam mopik w rozmiarze M z 2 piszczałkami w kolorystyce zielono-niebieskiej na delikatnym amortyzatorze. I tu popełniłam błąd, bo delikatny amortyzator ZAYMA ma bardzo delikatny amortyzator, który przy tak dziko szarpiącym się psie totalnie nie spełnia swojej funkcji. Mój błąd. Nie miałam wcześniej do czynienia z produktami firmy i sugerowałam się amortyzatorami jakie ma w swoich szarpakach Sirius. Nie ukrywam też, że miałam ochotę przetestować nowości w rozmiarze dobranym pod psa. Zwykle biorę rozmiary na wyrost, bo wiem na co moja sukę stać 



Ogólna ocena mopika duo
Ładny, miękki, starannie uszyty, żywe kolory, głośne i mocne piszczałki, ale nie wydają irytującego dźwięku (są takie, których znieść nie można...). Pies bardzo zainteresowany. 

Wrażenia po pierwszej zabawie
Wow! Żyje i nic się nie stało, jest nadzieja, że długo posłuży. Tajga jednak bardzo delikatnie jak na nią obchodziła się z mopem, bardziej aportowanie, memłanie i piszczenie ją kręciło niż prawdziwe szarpanie. 

Wrażenia po trzeciej i czwartej zabawie
No i się zaczęło dzikie szarpanie... Z każdym pociągnięciem słyszałam trzeszczenie, jak się domyślam materiału. Pozwalałam jednak suce szarpać i bawić się dalej, bo jak mam przetestować i pomóc innym w wyborze, to inaczej się nie da. Niemal na całej strefie mopa widać mini dziurki po zębach (kłach?). Na pierwszy rzut oka nie widać, bo są pochowane pod "frędzelkami". Zielona część mniej się uszkodziła, niebieska ma 1 sporą dziurę, przez którą połowa piszczałki wystaje i kilka mniejszych. Pewnie 2-3 ostrzejsze sesje zabawy i mopik duo zginie śmiercią tragiczną ba polu walki - dam znać, bo może jednak przetrwa ciut dłużej...? Zszyje powstałe dziury i wykończymy szarpak w wolnej chwili. Na zdjęciu stan mopa wygląda o wiele lepiej niż na zdjęciu 

Amortyzator
Bardzo delikatny, dla Tajgi stanowczo za słaby. Nic się z nim jednak nie stało nawet kiedy szarpała za niego jak szalona. Gryzienie i memłanie też mu nie zaszkodziło, co jest plusem jeśli Wasz pies uwielbia szarpać za taśmy i amortyzatory a nie za szarpak właściwy - Tajga tak ma i nic na to chyba nie poradzę. 

Taśma
Miękka i wytrzymała jednocześnie - lubię takie połączenia. Szybko się brudzi, ale równie szybko się dopiera. Kolor jest żywy i trwały. Niestety tym razem taśma miała pecha i ma 2 zaciągnięcia (1 widoczne na zdjęciu niżej) chyba od kła, co nie przeszkadza w użytkowaniu.


Rączka
Rączka podszyta softshellem to dla mnie wciąż nowość i muszę przyznać, że lepiej mi się sprawdza taka rączka niż podszyta polarem. W mokrych warunkach nie nasiąka tak wodą jak polar i pewniej się ją trzyma. Estetycznie też lepiej się po miesiącu używania prezentuje. Przetrwała także szarpanie i gryzienie Tajgi.

Czyszczenie/wysychanie
Zabawkę można prać w pralce w 30 stopniach, jednak piszczałki mogą się popsuć. Ja nie testowałam prania w prace. Po zabawie przepłukiwałam szarpak pod bieżącą wodą. czyści się bardzo łatwo ze świeżych zabrudzeń, jak to mop. Powieszony na wieszaku dość szybko wysycha. 


Zapakowanie
Szarpaki przychodzą w zgrabnym pudełeczku, nie w jakimś po butach czy herbacie, tylko w specjalnym. Dodatkowo jest ono starannie zafoliowane na wypadek wilgoci, czy niekompetencji przewoźnika, doręczyciela. 

Cena
Szarpak w rozmiarze M na delikatnym amortyzatorze z 2 piszczałkami to koszt 43 zł. Według mnie cena jest dość wysoka. Marudzę, bo u nas długo nie przetrwał i mogłabym mieć coś na dłużej za tą kasę. Z rabatem koszt nie bolał jednak aż tak bardzo 

Największy atut
Piszczałki! Do tej pory wszelkie piszczące piłki czy zabawki z piszczałkami polegały u nas w mgnieniu oka a suka dostawała depresji, że się popsuło. Tu miłe zaskoczenie, że nawet wychodząca z dziury piszczałka traktowana zębami ma się doskonale! Nawet po zabawie w deszczu i na mokrej trawie, zaślinieniu piszczałki nadal piszczały, większość po zmoczeniu przestaje. Jak mop umrze, to chociaż piszczałki zostaną do wykorzystania 


Refleksja - mopy nie są dla każdego psa! 
Mopy duo są mniej wytrzymałe od pojedynczych, co warto mieć na uwadze podczas wyboru szarpaka. Jednak duo wyglądają fajniej  Jeśli Twój pies jest silny, mocno chwyta zabawkę, szarpie się jakby walczył o życie, to stanowczo odradzam zakup mopa. No, chyba, że chcesz przetestować jego wytrzymałość tak jak ja. Mnie zachęciły recenzje znalezione w sieci, że mopiki duo są bardzo wytrzymałe. Moja suka ma jednak inna definicje wytrzymałości, mimo "tylko" 14,5 kg i na oko dość małego i delikatnego pyszczka. 

Jeśli jednak zdecydujecie się na zakup do dopytajcie przed wyborem kolorów, które są mocniejsze, bo dowiedziałam się od firmy, że wytrzymałość strefy mopa może zależeć od koloru! Na co sama bym nie wpadła! Zielona strona ma się u nas zdecydowanie lepiej niż niebieska.

Polecam mopiki dla psiaków delikatnych, które trzeba zachęcić i zmotywować do zabawy, bo może dzięki takiemu szarpakowi przekonają się, że to fajna zabawa! Nadają się do przeciągania, zdecydowanie nie polecam ich do prawdziwego szarpania. 


Kto z naszych Czytelników ma dzikie psy i mopiki żyją? Jak Wasze wrażenia? Sama zabawka Tajdze bardzo się podoba, bo jest niezwykle przyjemna, ale no cóż... mopów ze stali jeszcze nie produkują...   Jak zaczną to kupimy na pewno! 

Wczoraj doszedł do nas od firmy nowy, tęczowy szarpak na bardzo mocnym amortyzatorze, specjalnie pod Tajgę z nowym, grubszym sztucznym futerkiem! Będzie więc test 2w1! Za jakieś 4-6 tygodni przeczytacie o nim na blogu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com