ciasteczka

środa, 18 stycznia 2017

Zima trwa w najlepsze, co Tajga na to, czyli o tym jak Tajga stała się psem w butach


Tegoroczna zima przyszła dość późno, ale jak już przyszła, to co chwila atakuje nas sporymi opadami śniegu oraz dużymi mrozami. Tajga nie jest psem ubrankowym, nie marznie na spacerach mimo prawie łysego brzuszka i krótkiej sierści. Zwykle z powodu zimowych warunków nie musiałyśmy rezygnować z długich i aktywnych spacerów. 

Aż do 6 stycznia i mrozów dochodzących do -20 stopni. Taki mróz, zmrożony śnieg, bardzo zimna powierzchnia plus posypane solą i inną chemią chodniki oraz ulice sprawiły, że na początku stycznia tajgowe łapki odmówiły współpracy ☹ Po 2-3 minutach spaceru był psi płacz, skomlenie, unoszenie łap, rozpaczliwe ich lizanie i błagalne spojrzenia na mnie. Tajga zaczęła załatwiać co trzeba w 5 minut i czekała aż wezmę ją na ręce i pójdziemy do domu, bo łapki aż tak bolały, że wolała być niesiona czego nienawidzi, niż cierpieć. Nie było wyjścia. Zapadła decyzja o zakładaniu butów na każdy spacer. Nie bardzo wierzyłam w powodzenie tego przedsięwzięcia, ale i tu moja sucz błysnęła intelektem! Praktycznie sama podawała łapy do zakładania butów i na spacerze zasuwała w nich jakby nigdy nic. Jedyna niedogodność, to to, że musiałam znosić i wnosić Tajgę na 2 piętro, bo łapki strasznie się jej ślizgały i wolałam uniknąć upadków. 

Niżej poranny spacer w butach

A tu popołudniowe szaleństwo psa w butach

Buty, które mamy to miękka wersja butów Trixie Walker w rozmiarze S.

Wiem, że są to tylko buty ochronne i nie powinnam się od nich za wiele spodziewać, ale jak na buty, które maja chronić opatrunek/chorą łapkę i być wodoodporne, to jest to jakąś kpiną i robieniem z konsumenta idioty. Sporadycznie zakładany jeden but na lekko skaleczona łapkę, przemakał po chwili spaceru i ranka była brudna, nawet jakimś cudem do buta przenikał piasek i syf z ulicy - nie przez górę. A jak buty wyglądały po jednym dniu używania zimą na wszystkich czterech łapach i trzech spacerach dziennie? Fotki niżej.

No, ale jak za tą cenę, to nie ma czego się spodziewać przy aktywności Tajgi. Rozważam zakup porządniejszych butów, ale jak patrze na rozmiary, to mam wrażenie, że nie ma tajgowego rozmiaru ☹ No i wydać coś około 400 zł na psie buty, które nie wiadomo czy będą dobre, to przeginka. Czytałam o możliwości obtarć i odparzeń. Skarpetki? Znów ponad 100 zł... Niektórzy chwalą sobie gumowe buty zwane balonikami, ale nigdzie w sklepie ich nie było i nie mogłam sobie pomacać. Niestety nie są tanie, jak na kawałek gumy. Podejrzewam, że przy Tajgi pazurach oraz intensywności spaceru byłyby to buty na 5 minut. Rozważałam zamówienie butów z aliexpress, pewnie tak zrobię i będą na przyszły rok. 

Ale dość o butach! Mrozy nie są duże, ulice i chodniki chyba oszczędniej sypią i Tajga daje radę robić normalne spacery bez butów. 

Zimą nie odpuszczamy frisbee! Warunkiem jest tylko miękki śnieg albo niezamarznięta ziemia. Nie zwalniamy też tempa ani długości spacerów. Tajga uwielbia niuchać w świeżym, białym puchu. Gonić spadające płatki śniegu, szukać ich w już leżącej na ziemi warstwie śniegu. Jeść śnieg także lubi i na szczęście nie ma potem chorego gardła. Jedyne, co psuje nam plany spacerowe, to fatalne powietrze i wszechobecny smog, który powoduje, że Tajgi oczy chorują i potrzebne jest zapuszczanie kropli/maści. Nie oszukujmy się, bo smog ma niestety również bardzo negatywny wpływ na psie drogi oddechowe, więc lepiej nie narażać na niego niepotrzebnie swoich czworonogów.
Dopóki więc wiatr nie przewieje tego badziewia spacery i aktywność ograniczamy jak tylko się da, aż mi szkoda psa, bo biedna nie rozumie dlaczego nie chodzimy do parku, nie biega ile chce, nie aportuje... ☹ Dla ludzi są maski, dla piesów niestety nie, no i wątpię, czy dałyby radę w nich oddychać? Zdjęcie powyżej zapowiada zbliżającą się wielkimi krokami recenzję kompletu od Hauever, nasz wzór to "Wizja Szamana" - jak widać pasuje nie tylko Tajdze  Obrożę dostałyśmy do testów, smycz dokupiłam, bo jak to tak samą obroże mieć, do której żadna smycz nie pasuje?  

7 stycznia, -19 stopni, godzina 6:50 i Tajga - Pies w butach   Nie odpuszczamy! Kochamy zimowe spacerki o poranku, kiedy nikt nam nie przeszkadza. 

W końcu zimową porą udało się nam po raz pierwszy! (sic! a Tajga niemal od zawsze mieszka w stolicy) wybrać na Stare Miasto, po drodze zaliczyłyśmy spacer w Parku Praskim, w którym też dawno nas nie było. Odwiedziłyśmy też Co boli Border Collie?. W drodze powrotnej spotkała nas spora śnieżyca. Kika razy udało się nam być nad Wisłą i po drodze w Skaryszaku. 

Mam nadzieje, że każdy, ale to absolutnie każdy szanujący się psiarz pamięta o dokładnym myciu psich łapek po każdym! zimowym spacerze w niezbyt ciepłej wodzie. Nawet jeśli pies nie zaczął nam kuleć, to może mieć sól i inna chemie między opuszkami, co w konsekwencji może mocno podrażniać delikatne łapki. Na dowód woda po umyciu Tajdze łapek - błoto!


Sceneria na filmiku niczym z Gry o tron haha winter is coming, jesteśmy za murem? Nie! To tylko warszawski Grochów ok 6:30  Jak widzicie nie odpuszczamy i nie dajemy się zimie!

Wiem, że wpis jest chaotyczny a zdjęcia kiepskie, ale chciałam podzielić się z Wami naszą zimową codziennością, bo przez smog i przymusowe siedzenie w domu totalnie nie miałam ostatnio weny do pisania...

A Wasze psy lubią zimę? Zakładacie im kurtki i/lub buty? A może jest tak, że Wasze psy kochają zimę, ale Wy z nią przegrywacie? Jeśli tak to zapraszam do przeczytania poprzedniego postu Jak przetrwać zimę, nie zamarznąć i cieszyć się ze wspólnych spacerów [KliK!]

Jeśli macie sprawdzone buty dla psa to dajcie znać 

12 komentarzy:

  1. Cała esencja zimy w pigułce :) U nas łapeczki cierpiały przy 10-20 stopniach mrozu i mimo, że już jest ok postanowiłam kupić buciki ze sklepu dogtrotter. Nie są drogie, a nóż się sprawdzą, zobaczymy ;)
    My też mamy komplet od Hauever (''ścieżka apacza'' :D) i uwielbiamy, wygląd i jakość mega <3
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze obczaic te buty ;) przy -10 Tajga nie ma jeszcze problemów od -15 się zaczyna. Na stare lata pannica się delikatna zrobiła :P w zeszłą zimę przy -16 i silnym wietrze zasuwała prawie 3 godziny nad Wisłą i po parku i nic jej nie przeszkadzało. A o tym, że Apacz ma "ścieżkę apacza" wiemy od dawna ;)
      miłego dnia!

      Usuń
  2. Skoro jesteś z Warszawy możesz "pomacać" buty w Kuchni Pupila - moja psica je tam przymierzała (przy okazji ukradła jakiegoś gryzaka :P ). Ja korzystałam z takich bucików i obie wersje się sprawdzały. Choć gumowe nie nadają się na długie trasy, bo mocno zapacają się w nich łapy.
    http://www.kuchniapupila.pl/pies/akcesoria/buty/chaba-but-dla-psa-rozne-rozmiary,p252758637
    http://www.kuchniapupila.pl/pies/akcesoria/buty/pawz-obuwie-gumowe,p1992193458

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za namiary! Ja z moim maiastwem psich akcesoriów już się czasem gubie w sklepach i tym, które są z Wawy ;)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
    2. Z butami nie jest łatwo niestety - to co trzyma się dobrze u jednego psa u drugiego szybko spada. Trzeba niestety potestować. Te dwa modele choć tanie jako jedyne trzymały się psich łap. Małej spadały nawet Ruffweary i Hurtty

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Również zdecydowałam się w tym roku na zakupów psich butów, zresztą z tych samych powodów, z tym, że postawiłam na buty z Zooplusa. Bardzo, ale to bardzo miło zaskoczyła mnie jakość ich wykonania i myślę, że sporo przetrwają, a przy tym cenowo są zupełnie akceptowalne, także polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze, że nie tylko ja zrobiłam ze swojego psa, psa w butach ;) o tych z zooplusa czytalam rozne opinie, nawet takie, ze jak pies nie ma kudlatych lap, to go poobcieraja... Podobno miga tez latwo spadac. Co pies i czlowiek, to inna opinia. Teraz dajemy rade bez butów, a ja nadal czytam i kminie. Pewnie skonczy sie 2-3 kompletami bucikow na przyszła zime ;) Wiadomo psie lapy sa rozne, tak samo jak ludzkie stopy i 1 sprawdza sie to a 2 tamto.
      Dzięki za zajrzenie do nas i zostawienie komentarza ;)

      Usuń
    2. W Kuchni Pupila są ze trzy różne modele Trixie. U nas żadne z nich nie trzymały się łapy, ale może dla Was będą OK. Najlpiej sprawdzają się Chaby, bo są wysokie i zapinane w kilku miejscach, do tego są bardzo miękkie, przez co ładnie dopasowują się do łapy. O tych z Zooplusa słyszałam raczej dobre opinie, ale podobno guma na podeszwie bardzo twardnieje i może pękać przy bardzo niskich temperaturach. Dlatego odpuściłam je sobie. Osobiście ich nie testowałam, więc nic Ci na ich temat nie powiem. :)
      Kolejna opcja to wycieczka do Maxi Zoo. Psy są tam mile widziane, można pomacać i poprzymierzać. W sklepie na Czarodzieja był ostatnio spory wybór. Nie wiem jak w pozostałych, bo nie byłam. ;)

      Usuń
    3. Dziękujemy za wszystkie rady :) ja to średnio lubie zakupy i chodzenie po sklepach, od kiedy mam Tajge najchętniej zamieszkałabym w jakiejś dziczy :D wszystko praktycznie kupuje przez Internet, ale chyba w koncu bede musiala sie przelamac i wyrwac sie z mojej strefy komfotru na psie zakupy z psem ;)

      Usuń
  5. Nie wiem, jak wam poszły poszukiwania idealnego obuwia dla "miejskich eksploatorów", ale my z naszym niuchaczem możemy śmiało polecić buty NEO-PAWS. Mają długie paski na rzep, którymi owija się łapę wysoko, dzięki czemu but nie spada zbyt łatwo i dobrze się trzyma na łapie. Minusem jest dość gruba podeszwa, która nie bardzo odpowiada mojemu psu - lubi twardo stąpać po ziemi :) ale za to doskonale chroni przed zimową chemią. Używamy ich już od dwóch lat/sezonów i jak na razie sprawdzają się dobrze. W całkiem dobrej cenie są do kupienia w polskim sklepie: https://www.petshooop.pl/Siatkowe-antyposlizgowe-obuwie-ortopedyczne-p2379 Wcześniej używaliśmy też TRIXIE, ale bez sukcesu, niestety trzymały się na łapkach tylko dwa kroki od wyjścia za próg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś w te upały dokopał się do zimowego posta :D W zeszłym roku wżywaliśmy butów od Dogtrotter.pl i fajnie się sprawdzały, póki co przy nich zostane, bo takie z podeszwą moga psa obcierać i trudniej dopasować rozmiar, ale dziękuje za polecenie!
      pozdrawiam :)

      Usuń

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com