ciasteczka

czwartek, 17 grudnia 2020

Książki w świątecznym klimacie ze zwierzęcymi bohaterami

Czy książki w świątecznym klimacie mogą nieść ze sobą jakieś przesłanie? Jaki wpływ na nasze życie i decyzje mają zwierzęta? Jeśli podobnie jak ja nie lubisz kiczowatych świątecznych książek, to może znajdziesz tu dla siebie kilka ciekawych książkowych propozycji na zimowe wieczory.

Nie lubię świąt i całej tej komerchy z nimi związanej. Nie ma we mnie ani szczypty religijności, więc ich nie obchodzę. Święta to dla mnie kilka wolnych dni i dużo dobrego jedzenia, ale... Tęsknie za tym świątecznym okresem, kiedy dokoła było biało i mróz szczypał w twarz. Była jakaś magia, której teraz brakuje. Długie wieczory lubię spędzać z książką. Czasem lubię przeczytać coś nienaukowego, niepsiego lub nie będącego thrillerem. 

"I przemówiły ludzkim głosem" @jagnakaczanowska @wydawnictwo_wab

Lubicie świąteczne książki?
Przyznam Wam, że ja podchodzę do nich jak pies do jeża. Nie lubię ckliwych opowieści, ale tym razem coś mnie tknęło i postanowiłam zrecenzować tę książkę.
Siedem opowieści, siedem historii zupełnie różnych ludzi, których los w pewien sposób odmieniły zwierzęta. Samych świąt jest tu niewiele. Autorka porusza tematy trudnych relacji rodzinnych, samotności, poronienia, walki z chorobą dziecka, nieciekawego losu starszych ludzi, innej orientacji seksualnej a nawet ekologii, wegetarianizmu i freeganizmu.

Historie są napisane w ciekawy i nieco żartobliwy sposób. Mimo to niosą ze sobą ważne przekazy i każdy może wyciągnąć z nich coś dla siebie.
Wszystko dzieje się w cieniu pandemii koronawirusa, więc książka wpisuje się w życie nas wszystkich.

W książce nie znajdziecie świątecznego kiczu. Kartki przesiąknięte są szacunkiem i miłością do zwierząt, co mnie jako psiej matce wariatce bardzo przypadło do gustu.
Nigdy nie sądziłam, że jakaś tam "świąteczną książka" tak bardzo mi się spodoba.


"Świąteczny trop" David Rosenfelt @wydawnictwo.kobiece
Życie płata różne figle.
I tak losy bezdomnego Dona byłego żołnierza podejrzanego o morderstwo, któremu towarzyszy suczka Zoey krzyżują się z Andym, który jest świetnym prawnikiem, psiarzem i właścicielem fundacji. To dość zagmatwana historia, która rozgrywa się w okresie bożonarodzeniowym.Dzięki psu, który ugryzł mężczyznę atakującego Dona na ulicy w ogóle możliwe będzie uniewinnienie byłego żołnierza.

Wydawać by się mogło, że czapka ze śladami dna na miejscu zbrodni, brak meldunku w ośrodku dla bezdomnych na ten wieczór, sygnet należący do ofiary znaleziony w szafce Dona są niezbitymi dowodami jego winy.
Andy i jego żona Laurie wraz z przyjaciółmi i współpracownikami podejmują walkę o uniewinnienie rzekomego mordercy.
Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć różne osoby, które jak się okazuje mogłyby pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
Czy ktoś próbuje wrobić Dona w zbrodnię?

Książkę czytało mi się niezwykle dobrze.
Pomimo kilku trupów i niebezpiecznych zwrotów akcji narracja w zabawny sposób przenosi nas od historii od historii oraz do kolejnych tropów i podejrzanych.
Powieść jest dość lekka i idealna na przedświąteczne wieczory.
Do końca trudno było uwierzyć w niewinność Dona. Czytelnik do samego końca nie wie, kto stoi za okrutnymi zbrodniami.

 

"Rozmerdane święta"
Wstyd się przyznać, ale mam a raczej miałam tą książkę od około roku gdzieś na tablecie w pliku i... nie znalazłam czasu żeby ją przeczytać. Potem tablet wyzionął ducha a Legimi ześwirowało. Polecało mi ją sporo osób. 
Poniżej znajdziecie opis wydawcy:
"Szukasz bożonarodzeniowej powieści o miłości? Jesteś na najlepszym tropie!
Olgierd oddaje się pracy polonisty.
Krystyna ubolewa nad kawalerskim życiem swojego syna.
Świat Sary kompletnie się zawalił.
Stanisława opuściła żona, a Małgorzata odczuwa trudy samotnego macierzyństwa.
Pewne zbiegi okoliczności całkowicie odmienią losy tych pozornie przypadkowych osób i sprawią, że nadchodzący czas nabierze prawdziwie świątecznego blasku. Szczególnie gdy na horyzoncie pojawi się wychudzona, schorowana znajda – kundelek Ziyo, który całkowicie odmieni los… nie tylko swojego właściciela".


"Na święta przytul psa"
To najnowsza świąteczna pozycja od wydawnictwa Rebis. Wahałam się nad jej zamówieniem, ale w końcu odpuściłam. Bałabym się, że to chyba zbyt banalny romans jak dla mnie. Ratowanie psiaków ze schroniska jednak przemawia za przejrzeniem tej książki kiedyś, choćby z ciekawości.

Opis wydawcy: 
Czarujący romans w klimacie bożonarodzeniowym – historia Ally i Bena, których połączyły poszukiwania nowych domów dla psiaków ze schroniska zagrożonego likwidacją.

Ally Gilmore przyjeżdża z Nowego Jorku do Pine Hollow. To urocze miasteczko ma wszystko, czego Ally potrzebuje w ten świąteczny czas, nawet łagodnie prószący śnieg. Niestety jakiś Grinch postanowił wstrzymać finansowanie schroniska dla psów, które prowadzą jej dziadkowie. Ally nie może pozostać obojętna…

Ben West opiekuje się swoją dziesięcioletnią siostrzenicą Astrid, której rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Nadmiar obowiązków w radzie miasta i niekończące się problemy jego mieszkańców sprawiają, że nie ma czasu dla siebie. Mimo wszystko postanawia pomóc Ally.

Czy zdążą znaleźć domy dla wszystkich nietuzinkowych mieszkańców schroniska? Czy magia Świąt zmieni życie Ally i Bena na dłużej? Czy pomagając innym, można odnaleźć swoje szczęście?

 

"PSIEGO NAJLEPSZEGO, czyli BYŁ SOBIE PIES na święta" 
Moja recenzja czeka na Was na blogu, gdzie kupić?

Opis wydawcy
Wspaniała i zabawna historia o miłości i przywiązaniu, idealna na święta. Josh Michaels zajmuje się ciężarną suczką Lucy, a później jej rozkosznymi szczeniaczkami. Wraz ze śliczną Kerri ze schroniska planują przygotować psiaki do adopcyjnego programu świątecznego. W trakcie wspólnej przygody przy wychowywaniu pupili nawiązuje się między nimi ciepła relacja. Kiedy trzeba oddać zwierzaki, Josh orientuje się, że chce, aby zostały w jego życiu. I nie tylko one.
A skoro już jesteśmy przy pozycjach Wydawnictwa Kobiecego, to może zainteresują Was boxy z książkami "Był sobie pies"? Te o szczeniakach są fajnym pomysłem na prezent dla młodszych czytelników. 

Grafika Wydawnictwo Kobiece



„Był sobie pies”
Bailey to uroczy kundel, który po serii niefortunnych zdarzeń odchodzi z tego świata. Ku swemu zdziwieniu odradza się ponownie jako złotowłosy szczeniaczek i trafia w ręce ośmioletniego Ethana. Wkrótce stają się nierozłącznymi przyjaciółmi a Bailey dożywa szczęśliwej starości u boku chłopca w poczuciu, że spełnił swoje powołanie. Jednak jego misja dopiero się zaczyna, bowiem… odradza się w kolejnym wcieleniu. I w dodatku pamięta wszystko z poprzedniego życia! Czy uda mu się odnaleźć drogę do najlepszego przyjaciela i całkowicie poznać swoje przeznaczenie?

„O psie, który wrócił do domu”
Bella jest uroczym i mądrym szczeniakiem, który mieszka w starej kamienicy ze swoją psią rodziną i stadkiem małych kociaków. Niestety ludzie chcą wyburzyć budynek, przez co Bella traci mamę, rodzeństwo i bezpieczny dom. Na szczęście pojawia się Lucas, który przygarnia ją do swojego mieszkania. Od pierwszej chwili Bella czuje, że trafiła na swojego człowieka. Lucas jest oczarowany psiakiem, który daje mu tyle radości. Niestety w jego mieszkaniu nie wolno trzymać zwierząt, a na dodatek w Denver hodowanie pitbulli jest zabronione. Mimo wielkiej rozpaczy Lucasa Bella musi zostać odesłana poza granice stanu."


Grafika Wydawnictwo Kobiece

Poruszające książki W. Bruce’a Camerona o niezwykłej więzi między ludźmi i zwierzętami.

Pakiet trzech powieści, które doczekały się ekranizacji:
„Był sobie pies”
„Był sobie pies 2”
„O psie, który wrócił do domu”

Grafika Wydawnictwo Kobiece


Wesołe historie z merdającym ogonkiem w tle – poznaj przygody szczeniaków, które wiedzą, czym jest prawdziwa przyjaźń!


„Bailey”
Gdy Bailey poznaje ośmioletniego Ethana, szybko pojmuje swój życiowy cel: zabawa z chłopcem, poznawanie farmy podczas wspólnych wakacji oraz Wylizywanie Talerzy. Jednak bystry psiak szybko zauważa, że ma ważną misję do wypełnienia. Postanawia trwać u boku małego Ethana na dobre i na złe. Czy piesek zdoła uchronić chłopca przed pakowaniem się w tarapaty?

„Ellie”
Ellie to bardzo mądra suczka z niezwykle odpowiedzialnym zadaniem do wykonania. Od szczeniaka była trenowana na psa ratownika i potrafi teraz odszukać zagubione w lesie dziecko. Jednak Ellie ma też bardzo ważne zadanie w domu. Jej opiekunowie – Jakob i Maya – również są zagubieni. Jednak w zupełnie inny sposób. Ellie musi wykorzystać wszystkie swoje sztuczki, aby dotrzeć do swoich opiekunów i ich również uratować.

„Molly”
Molly to śliczna i wesoła suczka, która sprawia, że życie małej CJ staje się pełne radości. Jednak mama dziewczynki nie zgadza się na posiadanie szczeniaka. Piesek ma więc ważne zadanie – musi w ukryciu opiekować się CJ i dotrzymywać jej towarzystwa. Molly wie, że mama dziewczynki jej nie akceptuje, ale da z siebie wszystko, by zmieniła zdanie i również została jej kochaną opiekunką!


Ostatnie dwie książki nie są już tak bardzo skierowane do psiarzy, ale w pierwszej podobno psi bohater nieźle namiesza (dopiero zaczęłam czytać) a druga to fajny romans z bohaterką z charakterkiem i ciętym językiem, więc myślę, że psim matkom przypadnie do gustu. 


"Sztuka dawania prezentów"
Spodobał mi się "Krokodyl w doniczce" autorstwa Anny Szczęsnej, dlatego sięgnęłam po jej świąteczną książkę. Spodziewam się czegoś więcej niż przewidywalna historia. Recenzji spodziewajcie się w przyszłym tygodniu na Instagramie. 

Opis wydawcy:
Boże Narodzenie spędzone w ogromnym domu z bali, tuż nad brzegiem jeziora… Kto by przypuszczał! A wszystko za sprawą tajemniczego listu od babci, który Amelia otrzymuje pewnego grudniowego popołudnia.
Na prośbę owdowiałej babki cała rodzina przyjeżdża do otoczonego malowniczym lasem drewnianego domu, by wspólnie spędzić święta i sylwestrową noc. Odcięci od świata i skazani na swoje towarzystwo, początkowo sceptycznie odnoszą się do pomysłu nestorki rodu, traktując go jako fanaberię starszej, samotnej kobiety. Skłócone od lat siostry nie mogą nawiązać nici porozumienia, a atmosfera gęstnieje niemal z godziny na godzinę.
Tymczasem Lucyna dopina na ostatni guzik świąteczne przygotowania, zastanawiając się, jak wyjawić zebranym w domu nad jeziorem najbliższym wstydliwy sekret jej zmarłego męża. Chce, aby skonfliktowane córki wreszcie się pogodziły i zrozumiały, że największą wartością jest rodzina. Najwyższy czas pogodzić się ze stratą, oczyścić atmosferę i rozprawić się ze wszystkimi mrocznymi tajemnicami.
Po drugiej stronie jeziora, w zaniedbanej chatce mieszka mężczyzna, który od wielu lat żyje sam, nie mogąc pogodzić się z przedwczesną śmiercią ukochanej żony. Za jedynego towarzysza ma psa Barona. W chwili, w której zostaje zatrudniony do opieki nad domem z bali i przygotowania wszystkiego na przyjazd córek pani Lucyny z dziećmi, losy samotnego mężczyzny ściśle splatają się z losem starszej pani.


"Świąteczne nieporozumienie" 
To z kolei świąteczny romans z paroma bardziej pikantnymi momentami, niby nic, ale... No właśnie, główna bohaterka trochę mi przypomina mnie samą - wygadana, dumna, walcząca o swoje i nie czująca magii świąt. Bardzo przypadł mi też do gustu styl pisania Pani Katarzyny Bester.

W Londynie roi się od choinek i bożonarodzeniowych dekoracji. Jednak Harper nie czuje magii świąt. Skupia się na pracy, bo to zawsze wychodzi jej najlepiej. Lekceważąc świąteczny klimat, przygotowuje się do wyjazdu z kraju i obiecanego awansu. Jednak w wyniku nieporozumienia Harper ląduje w jednym mieszkaniu z wrednym i – niech to szlag – pociągającym Amerykaninem. W dodatku w firmie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czy ten rok skończy się dla niej tak, jak to sobie zaplanowała?
Holden przyjeżdża do Londynu w interesach. Ma tu zostać przez miesiąc, a później wrócić do spokojnego życia w Nowym Jorku, gdzie spędzi święta z rodziną. Wszystko jednak nieco się komplikuje, gdy na jego drodze staje pyskata Brytyjka, która uznaje go za włamywacza i wymierza mu cios parasolem. Między tą dwójką rodzi się niechęć, która szybko zmienia się w pożądanie.
Czy wzajemna fascynacja ma jakikolwiek sens? Teraz przez przypadek dzielą jedno mieszkanie, jednak za miesiąc każde z nich będzie na innym kontynencie. Ale… czy w magicznym przedświątecznym czasie można wierzyć w przypadki?



A jak Wy spędzacie wieczory, czytacie jakieś książki w świątecznym klimacie? Czy któraś z wymienionych wyżej książek szczególnie zwróciła Waszą uwagę? Może czytaliście/czytacie właśnie, którąś z nich, jak wrażenia?

Może macie do polecenia inne niebanalne świąteczne książki z psami lub innymi zwierzakami? 

4 komentarze:

  1. Uwielbiam książki z psami w roli głównej lub pobocznej :) Wprowadzają do książki wiele ciepła. Właśnie czytam "Świąteczny trop" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią sięgnę po któryś tytuł. Dostałam psią, świąteczną książkę w tym roku i przepadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe propozycje książkowe z psem w roli głównej :) Z pewnością przypadną do gustu wielbicielom czworonogów

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chyba pora zrobić zamówienie w księgarni :d

    OdpowiedzUsuń

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com