ciasteczka

czwartek, 23 sierpnia 2018

Muscle Booster od Game Dog dla psa kamikadze jako wsparcie w rekonwalescencji


Jak większość z Was wie Tajga boryka się z entezopatią. A jak wiadomo mocne mięśnie mogą tu sporo pomóc. Dodatkowo jest destrukcyjnym pieskiem i zwykłym spacerem potrafi sobie wszystko niemal nadwyrężyć (najbardziej mięśnie proste i skośne brzucha), bo spokojny spacer jest dla słabych  Tajga myśli, że jest cyborgiem, ale niestety opcja kamikadze przeważa... I tak tuż po wejściu na rynek w połowie czerwca Muscle Booster od Game Dog byłyśmy na wizycie u naszej fizjo w Animal Active i to ona doradziła nam spróbować z tym specyfikiem w połączeniu z L-karnityną aby zminimalizować obrastanie w tłuszczyk. 


I tak zakupiłam w trybie expresowym duże opakowanie suplementu, ale w między czasie otrzymałam także od firmy Game Dog opakowanie 250 g do przetestowania. Minęły 2 miesiące, białko właśnie się skończyło, a ja mogę sporo powiedzieć o preparacie. Tajgi cykl pociągnę jednak za radą zoofizjoterapeuty do 3 miesięcy, potem przegląd, ponowne badania, miesięczna przerwa i jak wszystko będzie dobrze znów 3 miesięczna suplementacja. 


Czym jest Muscle Booster?
To jedyna na polskim rynku profesjonalna odżywka dla psów o tak bogatym składzie, na bazie hydrolizowanego białka z mięsa wołowego i suszonych jaj kurzych. Lekko strawne i dobrze wchłanialne białko o wysokiej wartości biologicznej dostarcza organizmowi psa wszystkie niezbędne aminokwasy, skutecznie wspomagając rozwój muskulatury i siły mięśniowej oraz skracając czas rekonwalescencji po chorobach przebiegających ze znacznym ubytkiem masy ciała.
Tłuszcz jajeczny i niewielki dodatek wyselekcjonowanych węglowodanów zapewniają szybki zastrzyk energii i podnoszą wydajność organizmu psa w trakcie wysiłku.


Prawdopodobnie działa lepiej niż algi, HMB, czy samo BCAA. To super odżywka, do której nie trzeba dodawać kolejnych. Chyba, że ktoś potrzebuje jeszcze ochrony stawów lub suplementuje kwasy omega. 

Skład: Hydrolizat białka wołowego, proszek jajeczny, maltodekstryna, L-leucyna, L-walina, L-izoleucyna, L-glutamina, L-arginina, Tauryna, witamina C (kwas askorbinowy), enzym Bromelaina, inulina (z cykorii), witamina B3 (niacyna), Witamina B6 (chlorowodorek pirydoksyny), witamina B12 (metylokobalamina).

Dostępne opakowania:
  • 250 g, cena 69 zł
  • 500 g, cena 119 zł



Dla kogo Muscle Booster będzie dobrym wyborem? 

Supmement Muscle Booster to strzał w 10 dla psów, które potrzebują:
  • Wsparcia w budowie masy mięśniowej.
  • Podniesienia siły, wydajności i wytrzymałości mięśni podczas treningów.
  • Minimalizacji powysiłkowego uszkodzenia mięśni, zapobiega nadmiernemu "spalaniu" mięśni.
  • Wspomagania regeneracji powysiłkowej.
  • Przyspieszenia rekonwalescencji.
  • Zbudowania i utrzymania doskonałej kondycji psów sportowych i pracujących.
  • Wsparcia powrotu do optymalnej formy suczek po porodzie i karmieniu.
Pewnie sprawdzi się także w procesie odkarmiania psów wyniszczonych z interwencji oraz zapobiegawczo przeciwko utracie masy mięśniowej u seniorów. Wskazany po zabiegach ortopedycznych i okresach dłuższej przerwy od aktywności fizycznej, która skutkowała spadkiem masy mięśniowej. Wg mnie jest też świetny przy zapobieganiu małym kontuzjom, oczywiście z zachowaniem rozgrzewek i stretchingiem! 


Jak stosować Muscle Booster, jak Tajga była suplementowana?

Dawkowanie: 5-10 g dziennie na każde 10 kg masy ciała psa. Dawkę dobową należy podzielić na dwie porcje. W dni treningowe podawać rano i 30-45 minut po treningu. W dni bez treningów lub w trakcie rekonwalescencji podawać rano i wieczorem.

Sposób podania: preparat należy rozpuścić w niewielkiej ilości wody i podawać w formie napoju lub wymieszać z mokrym pokarmem.


Zalecenia: Stosowanie preparatu zacząć od ¼ docelowej dawki i stopniowo zwiększać. Ze względu na wysoką zawartość białka i tłuszczu, psom z wrażliwym przewodem pokarmowym, chorobami trzustki, wątroby lub nerek preparat podawać po konsultacji z lekarzem weterynarii.

Tajga z uwagi na "przygody" z trzustką, epizod z zastojem żółci w pęcherzyku, alergie i nadwrażliwość na minimalne nawet zmiany w diecie zaczęła przyjmowanie preparatu od 2,5 g na dobę, po kilku dniach zwiększyłam dawkę do 5 g. Muscle Booster przyjmowała zawsze rano, po spacerze i wysiłku oraz wieczorem po ostatnim spacerze. Czyli te 2,5 g lub 5 g było dodatkowo dzielone na 2 porcje. Proszek mieszałam z odrobiną wody oraz suchą karmą, którą dostaje. Mimo, że Tajga ważyła 13,6 kg a teraz 14 kg. Tajga przyjmuje więc minimalną dawkę preparatu dla psa o masie 10 kg, ale dla niej jest to dawka wystarczająca. pies nie miał małej masy mięśniowej, zawsze była ładnie zbudowana i umięśniona. W jej przypadku Muscle Booster służy jako "koks" po to, aby przy codziennych długich spacerach i ewentualnych harcach nie spalała mięśni, nie nabawiała się mikrourazów i niepotrzebnych napięć. Chciałam też jeszcze bardziej wzmocnić jej mięśnie, które odciążają stawy i przyczepy. Wszystko w połączeniu z L-karnityną o czym już wspominałam i z codziennymi masażami i stretchingiem. 

Prawie 2 godziny pływania z niewielkimi przerwami a potem małe śniadanko i suplementacja? Żaden problem!



Efekty po 2 miesiącach stosowania Muscle Booster

Muszę przyznać, że zawsze sceptycznie podchodzę do suplementów - tych ludzkich także, bo jak wiadomo trudno jednoznacznie określić ich skuteczność. Z Muscle Booster było trochę tak, że tonący brzytwy się chwyta. Laser, fala uderzeniowa, rehabilitacja polegająca na masażach, terapia powięziowa i stretching a pies nadal ponapinany i tkliwy... Trzymanie Tajgi w domu i dalsze ograniczanie tak naprawdę bez większych wskazań mijały się z celem, bo głowa świrowała i pies robił sobie na każdym smyczowym spacerze większą krzywdę niż swobodnie biegając luzem. Nie wytłumaczysz psiemu cyborgowi-kamikadze, że od dziś koniec, emerytura, zwłaszcza psu 5 letniemu, który aktywności fizycznej łaknie i pragnie jak ryba wody. Trzeba było jednak jakoś wesprzeć ciałko szalonego pieska. 


Pierwsze efekty suplementacji Muscle Booster, takie moje subiektywne przyszły już po około tygodniu stosowania a po dwóch tygodniach znacząco dało się wyczuć rosnącą siłę psa, jeszcze większą energię, zaangażowanie w każdą czynność i gołym okiem było widać, że już nawet aport z wody w ogóle nie męczy suki. Do tego doszedł miękki brzuch i mięśnie biodrowo-lędźwiowe w lepszym stanie niż przed suplementacją. Efekt ten był coraz mocniejszy i teraz po nieco ponad 2 miesiącach podawania Tajdze Muscle Booster nawet po dzikich harcach w parku, 12 km spaceru, pływaniu, czy nawet po pociągnięciach na smyczy mięśnie  pod palcami są w dobrym stanie i prawdopodobnie nie ulegają mikrourazom. Tego akurat nie jestem w stanie sprawdzić. W połowie lipca, czyli po miesiącu suplementacji Tajga miała USG (znacząca poprawa w uwodnieniu mięśni i obraz wskazujący na cofanie się entezopatii) oraz RTG (zero zmian). Kontrola u naszej fizjo wyszła także nieźle jak na Tajgę  Tłuszczyku mniej, a zadek i udka oraz ogólnie sylwetka jakby lepsze i super umięśnione. 

Trzustka póki co nie daje o sobie znać, wątroba i nerki także nie, ale za niespełna miesiąc i tak robimy pełne badania krwi, moczu oraz czeka nas kontrolne USG i przegląd u fizjo. Jestem dobrej myśli. Jakby się coś jednak działo będzie edit.



Plusy:

  • Smakowitość. Tajga przy każdym otwarciu najchętniej jadłaby proszek prosto z opakowania.
  • Łatwy do podania psu, nawet po treningu poza domem - wystarczy odrobina wody.
  • Preparat bardzo dobrze się przyswoił nawet u tak delikatnego psa jak Tajga, obyło się bez sensacji żołądkowych, rozstrojów i biegunek.
  • Skuteczny, pierwsze wyraźne efekty widać już po 2-3 tygodniach suplementacji.
  • Bardzo wydajny i ekonomiczny przy średnim psie i dawce minimalnej małe opakowanie wystarczyło na 2 miesiące (dzienny koszt 1,15 zł). 
  • Wygodne i szczelne opakowanie, nawet podczas podróży nic się nie rozsypało.
  • Dołączona miarka sprawia, że dawkowanie jest dziecinnie proste.
  • Wszystkie substancje obecne w preparacie charakteryzują się najwyższą jakością i spełniają normy żywieniowe dla ludzi (ang. Human Grade). 
  • Deklarowana ilość produktu jest rzeczywistą ilością, niestety suplementów z innej firmy nieustannie brakowało przy odmierzaniu miarką (ekstremalnie nawet -30 dni!).
  • Dostępność preparatu.


Minusy:

  • Pies o niekończącej się energii ma jej jeszcze więcej.
  • Brak jakiegokolwiek zmęczenia.
  • Właściciel musi pomyśleć o własnej kondycji i suplementacji aby dotrzymać kroku psu 
  • Jeśli pies miał tendencje  ciągnięcia na smyczy, to trzeba się przygotować na latanie 
  • Wzrost wagi, u nas z 13,6 do 14 kg - ciężej wnosić pieska po schodach  ale na poważnie są to same mięśnie, a nie tłuszczyk. 
A tak całkiem poważnie są to pożądane "skutki uboczne" preparatu i suplement jak dla mnie nie posiada minusów. Wymieniłam te cztery powyżej jako przestrogę dla posiadaczy niewyżytych piesków. 


Moja mała uwaga - zawsze konsultujcie dodatkowo podawanie suplementów z lekarzem weterynarii, dietetykiem i/lub zoofizjoterapeutą. Suplementy to nie cukierki i nie powinno się przesadzać z ich podawaniem bez wskazania. Zawsze badajcie psy przed i po kuracji - strzeżonego Pan Bóg strzeże czy jakoś tak   

A my otwieramy kolejne opakowanie Muscle Boostera, cieszymy się kontrolowaną aktywnością, szlifujemy komendy, jakieś tam podstawy obi amatorskie, uczymy się spokojnego aportu z odłożeniem a nawet 2-3x w tygodniu jest grana chwilka lekkiego przeciągania, bo dzikowe szarpanie jakie Tajga kocha mamy nadal zakazane  Może jednak cud się zdarzy i w końcu wyjdziemy zupełnie na prostą?

Na ten moment mamy przerwę w suplementacji stawów, oprócz Muscle Booster + L-karnityna Tajga dostaje także Omega 3 a po skończeniu opakowania rozważam podanie Krill Oil, który jest nowością.  



*Bardzo dziękuje firmie Game Dog za możliwość przetestowania ich nowego suplementu!   


2 komentarze:

  1. "Właściciel musi pomyśleć o własnej kondycji i suplementacji aby dotrzymać kroku psu" to niejednemu właścicielowi by się przydało :) Super, że Tajga czuje się już lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie była weganką, to sama wzięłabym się za te suple :D :D :D A co do Tajgi, to ona ciągle tryskała humorem i energią, ani na moment nie zwalniała i wszelkie ograniczenia traktowała jak karę... Teraz zaklinam rzeczywistość i mam nadzieję, że we wrześniowym usg nie wyjdzie żadne pogorszenie ani nic nowego
      Pozdrawiamy :)

      Usuń

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com