To nie był dobry rok... ale zawsze mogło być gorzej
Nie było chyba miesiąca bez wizyty u weterynarza... Gołym okiem niby okaz zdrowia, ale nie do końca. Mam nadzieję, że nadchodzący 2018 rok będzie dla nas bardziej przychylny pod względem zdrowotnym. 3 dni temu Tajga miała małą niestrawność i brak apetytu, od wczoraj ja zdycham - zatoki się odezwały. Gdyby nie to, to nie pisałabym tego posta a tak to żeby jakoś zabić czas usiadła i stukam w klawiaturę
