ciasteczka

poniedziałek, 5 marca 2018

Odświeżacz powietrza i środek usuwający zapachy w jednym. Recenzja produktów Francodex cz. 3


Mamy poniedziałek - nowy tydzień, nowy post i znów recenzja. Tym razem przedstawię Wam genialny produkt marki Francodex, który usuwa zapachy. Można go także używać jako odświeżacza powietrza w mieszkaniu. Tradycyjnych odświeżaczy powietrza niestety nie możemy używać, bo albo Tajga ma na nie alergię albo ja. Ich zapach jest też często zbyt drażniący a odświeżenie jest jedynie chwilowe. Nigdy nie wpadłam na to żeby kupić środek usuwający zapachy z otoczenia zwierząt, bo zawsze sądziłam, że takie wynalazki to wywalanie kasy w błoto. Byłam także przekonana, że służą wyłącznie do neutralizacji zapachu moczu i innych zwierzęcych wydzielin, więc może u właścicieli szczeniaków się sprawdzi, ale nie u nas. A tu takie miłe rozczarowanie  Lubie takie rozczarowania i to bardzo! 


Środek neutralizujący zapachy Francodex niszczy nieprzyjemne zapachy i odświeża na długo. Specjalnie opracowany skład pozwala neutralizować zapachy niszcząc cząsteczki substancji, które je wywołują, pozostawiając delikatną i przyjemną woń. Trwale eliminuje nieprzyjemne zapachy pozostawiane przez zwierzęta domowe w ich otoczeniu: na posłaniach, w klatkach, kuwetach, koszach, na matach, dywanach, w samochodzie itp. Opakowanie o pojemności 500 ml możemy dostać już od 32 zł. 

Sposób użycia: rozpylić na wymagających tego powierzchniach lub w kuwecie. Można go także rozpylać w powietrzu, by nadać pomieszczeniom przyjemny zapach. Nie spłukiwać!

Środki ostrożności: wyłącznie do użytku zewnętrznego! Nie połykać. Nie rozpylać bezpośrednio na zwierzęta. Nie stosować na powierzchnie skórzane i tapicerowane. 

Skład: woda, oleth-20, glikol propylenowy, perfumy, ethylhexylglycerin, kwas abietynowy, limonene, metylochloroizotiazolinon, BHT, tokoferol, metyloizotiazolinon. 

Jak my używamy środka usuwającego zapachy?
Środka usuwającego zapachy Francodex używam najczęściej raz raz w tygodniu lub 2 razy w miesiącu podczas gruntownego sprzątania i wymiany pościeli. Nie sądziłam, że smrodek żwacza czy suszonych płuc wtartych w koc, posłanie lub dywan jest w stanie usunąć coś poza praniem. Tu z pomocą przyszedł nam właśnie środek usuwający zapachy. Po odkurzeniu wystarczy 2-3 razy spryskać i po chwili odrażający zapaszek znika, nie jest tylko chwilowo zamaskowany, jak to bywa przy użyciu niektórych preparatów. Spray Francodex doskonale sprawdza się też do odświeżania materaca na łóżku podczas zmiany pościeli - przyjemny, delikatny zapach utrzymuje się około 5 dni. Środek ten rzeczywiście usuwa a nie tylko chwilowo maskuje nieprzyjemne zapachy, także "mokrego psa" z posłań i koca. Jest to też doskonały odświeżacz powietrza kiedy z wizytą ma wpaść ktoś, komu zapach psa w mieszkaniu może przeszkadzać a my nie mieliśmy czasu na gruntowne sprzątanie i mycie podług oraz pranie wszelkich posłań i koców używanych przez pupila. Kilka psiknięć w powietrze i gotowe! Środkiem tym odświeżam także pluszaki Tajgi, bo częstego prania by nie przeżyły a nie pachną dobrze, bo są w ciągłym użyciu. Tu tylko uważam i psikam mało a potem wietrze je na balkonie, bo Tajga często je sobie "memła" - nie miała żadnych podrażnień, czy problemów żołądkowych. 

Tajga nie brudzi w domu, więc nie wiem jak z eliminacja zapachu moczu i kału, ale na wymiociny, które raz się przytrafiły (oczywiście na dywan...) sprawdził się rewelacyjnie. 

Zalety:
  • produkt nie wywołuje podrażnień w kontakcie ze skórą zwierząt i ludzi
  • spray nie spowodował żadnych alergii a obie z Tajgą jesteśmy alergiczkami 
  • spray naprawdę neutralizuje brzydkie zapachy a nie tylko je chwilowo maskuje
  • poręczny i wygodny w użyciu 
  • porządny psikacz, który nie zacina się i nie kapie z niego po kilku użyciach
  • odświeża na długo
  • ma bardzo przyjemny, świeży zapach, jak dla mnie kwiatowy, ale mam słaby nos
  • zapach nie drażni - Tajga ani razu nie kichnęła a mój facet nie narzekał na duszący zapach
  • wydajny
  • nie barwi odświeżanych powierzchni 
  • bardzo pomocny w utrzymaniu czystości i świeżości w zapsionej kawalerce
  • bez parabenów

Wady:
  • jako blondynka miałam początkowo mały problem z odblokowaniem przycisku przed pierwszym użyciem środka
  • moczy spryskiwane powierzchnie, więc trzeba uważać żeby nie przesadzić z ilością środka
  • niektóre psy boją się środków z rozpylaczem i charakterystycznego odgłosu "psiknięcia" 
  • niestety butelka nie jest przezroczysta i nie widzimy ile płynu zostało


A jakich tricków Wy używacie podczas sprzątania? Ja totalnie nie spodziewałam się, że będę tak zadowolona z tego środka. Wybrałam go do testów z ciekawości i podchodziłam do niego bardzo sceptycznie, a okazał się zaraz po mokrych chusteczkach naszym największym hitem spośród  wszystkich testowanych przez nas produktów firmy Francodex. Jeśli zastanawiacie się nad higieną psiej paszczy to koniecznie zajrzyjcie do wcześniejszej recenzji. Uważam, że ten preparat zasługiwał na oddzielny post i totalnie nie pasowałoby wciśnięcie jego recenzji w produkty używane do pielęgnacji i higieny. 


  


*post powstał w ramach współpracy z firmą Francodex

1 komentarz:

  1. Ania Zawistowska19 stycznia 2019 11:16

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com