ciasteczka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ding Dog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ding Dog. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 września 2017

Hard Dog Race Base Poland 23.09.2017

Pamiątkowa koszulka i medale - śliczne!

Bieg był w sobotę, dziś poniedziałek, a do mnie nadal jeszcze nie wszystko dociera. Nie mam pojęcia od czego zacząć, więc zacznę od początku. 

piątek, 28 kwietnia 2017

Czwarte urodziny Tajgi

 
Kwiecień to miesiąc urodzin Tajgi. Dokładna data nie jest znana. Mieliśmy świętować cały miesiąc, tak jak w zeszłym roku. Niestety problemy zdrowotne sprawiły, że nie było nastroju na świętowanie. Prezentów też było mniej niż planowałam, ale to zawsze można nadrobić  

Nie mam pojęcia kiedy ten czas minął! Ciągle wydaje mi się, że Tajga ma jakieś 2 lata, może to przez jej witalność i niespożytą energię? Razem jesteśmy już 3 lata i 5 miesięcy. Nasze trzecie adopcinki [klik!] A w sumie, co ja gadam, jakie 2 lata? Ona oprócz wyrobienia sobie charakterku i intelektu nic a nic się nie zmieniła, nadal jest taką psią nastolatką. Ludzie spotykani na spacerach nie wierzą, kiedy mówię, że ma 4 lata. Zdradza ją tylko siwa broda   Na ludzie Tajga ma już 32 lata, więc jest starsza niż ja!

Filmik ze zdjęciami z wiosennego spacerku, to tylko mały wycinek z życia szczęśliwego psa!

Prezenty urodzinowe:
  • Sirius truskawka na delikatnym amortyzatorze - pytajcie o dostępność!
  • Sirius Sasquatch Easy rozmiar M [gdzie kupić? klik!]
  • Sirius Neon sztuczne futerko [gdzie kupić? klik!]
  • Sirius Sasquatch Standard rozmiar S [gdzie kupić? klik!]
  • Sirius Strato sztuczne futerko [gdzie kupić? klik!]
  • Sirius smyczo-szarpak, absolutna nowość! Smycz Tajga otrzymała do testów, jak wypadła dowiecie się z postu w przyszłym tygodniu 


      • paczuszka od DingDog za udostępnienie trasy spaceru z aplikacji: gryzak, próbki szamponów, smaczki. Dziękujemy raz jeszcze! Teraz czekamy na lepszą pogodę żeby zrobić trening w terenie. 
      • szelki Curli Belka kupione na promocji w sklepie Pet Station, są ciut za duże, ale i tak leżą najlepiej z szelek gotowych dostępnych na rynku, wkrótce rozpoczynamy wspólne bieganie - ciekawe jak się sprawdzą? Podpatrzyłam je u kumpla Tajgi - Jogiego. 



      Tajga na tle żółtych kwiatków, czy te oczy mogą kłamać? Love is in the air!

      Moja najcudowniejsza modelka!

      Wszyscy robią podsumowanie na urodziny. Ja nie będę tego robiła, bo chyba wyszłaby z tego jakaś trylogia  Plany? Pewnie, że mamy! Ale nie zdradzę, dowiecie się jak uda się je zrealizować.

      Tajga zmieniła całe moje życie i to na lepsze. Mam nadzieję, że ona też tak uważa o swoim 

      Jakoś wolę adopcinki Tajgi niż urodziny, chyba dlatego, że urodziny przypominają mi o mijającym nieubłaganie czasie... O czym marzymy teraz najbardziej i czego najbardziej potrzebujemy? ZDROWIA i jeszcze raz ZDROWIA! Wszystko inne przyjdzie z czasem, załatwimy, wypracujemy.

      Dobra kończę, bo zaraz się rozkleję i za chwilę zacznę pisać jakieś sentymentalne bzdety. Nie było tortu, świeczek ani czapeczek urodzinowych, za te ostatnie Tajga prawdopodobnie w akcie zemsty zagryzłaby mnie w nocy 

      Ciekawa jestem, czy Wy jakoś świętujecie urodziny lub adopcinki Waszych pupili? Na świętowanie zostały nam jeszcze tylko 2 dni kwietnia, oby pogoda była lepsza niż dziś. W końcu mamy długi weekend i fajnie byłoby zrobić coś innego, szalonego, nowego...

      Mam nadzieję, że przed nami jeszcze wiele wspólnych lat i 4 urodziny będzie nam dane świętować razem jeszcze przynajmniej x2! (nie wiem, czy matematycznie dobrze to ujęłam? miałam na myśli 12 urodziny).


      środa, 16 listopada 2016

      Aplikacja DING DOG w praktyce.

      Niedawno aplikacja Ding Dog obchodziła swoje pierwsze urodziny. Dla tych, którzy nie znają tej aplikacji lub tylko o niej słyszeli napisze parę słów wyjaśnienia.

      "Jesteśmy maluteńkim startupikiem z malutkiej wsi na Kaszubach, dokąd się przeprowadziliśmy wraz z psami z miasta. Wymyśliliśmy i zbudowaliśmy aplikację na smartfony DingDog i podpisaliśmy ją: „Stworzone w Polsce, z miłości do zwierząt”. 

      Założenia aplikacji są banalnie proste: wychodzisz na spacer z psem, włączasz aplikację i na swoim telefonie możesz zobaczyć na mapce, kto i z jakim psem właśnie spaceruje, podejrzeć jego profil (wiek, rasa, płeć). Możesz zaprosić go na spacer, dodać do znajomych, wysłać wiadomość. Możesz także „zameldować się” na spacerze, dzięki temu inni będą mogli Cię widzieć i do Ciebie dołączyć. 

      Aplikacja powstała po to, by uszczęśliwiać zwierzaki, a więc Wasze psy podczas spacerów, ale także wszystkie te zwierzaki, którym się tak nie powiodło. Głównie chcemy organizować darmowe sterylizacje/kastracje, zwłaszcza na wsiach, czipowanie. Chcemy także współpracować i finansować projekty fundacji pomagających zwierzętom (każdym zwierzętom)". Info DingDog FB
      Głupio się przyznać, ale nie pamiętam dokładnie jak zaczęła się moja "znajomość" z DingDogiem. Jeśli się nie mylę, to albo ja trafiłam na profil ich psa Pies Yoda albo to oni polubili/skomentowali coś na fejsbukowym profilu Tajgi. Tak to się zaczęło chyba w listopadzie (a może w październiku?) zeszłego roku. Zaciekawiona ściągnęłam aplikacje. To były początki DingDoga, więc nawet w stolicy ze świecą trzeba było szukać użytkowników. Inna sprawa, że moja Tajga to pies specyficzny i nie z każdym psem się dogada i nie zawsze ma ochotę na psie towarzystwo. Często więc wolę sobie i jej oszczędzić nerwów i włóczymy się samotnie po stolicy. Do tego różne mam doświadczenia z psiarzami, więc do umawiania się na spacery z innymi użytkownikami podchodziłam z dystansem. W efekcie jeszcze z nikim nie udało mi się spotkać przez aplikacje... Ale może czas to zmienić? ;) 

      Od czasu do czasu zerkałam do apki, zdarzyło mi się brać udział w konkursach i czekałam na rozwój sprawy. No i się doczekałam! Jakiś miesiąc temu dla wersji na Androida dostępna była aktualizacja, która umożliwia zapis trasy spaceru oraz podlicza przebyte kilometry i czas. Bardzo się z tej nowej opcji ucieszyłam, bo Endomondo totalnie mi się nie sprawdziło, gubi zasięg GPS, "zjada" kawałki trasy, z około 3 przebytych kilometrów robiło mi 1 kilometr...
      Mapa i oznaczenia obiektów na DingDogu są dokładne i aktualne, zmiana położenia jest płynna i raczej nie ma opóźnień. Na pierwszych spacerach idealnie liczyła mi przebyta trasę, byłam zachwycona. Jedyny mankament, że po zakończeniu liczenia długich tras "odejmuje mi" 0.5 km od dystansu a przy krótkich jakieś 200-300 metrów, ale to nic w porównaniu do Endomondo. 

      Dwa dni temu wybrałam się nad Wisłę z odpaloną apką do liczenia trasy i nieco się rozczarowałam, bo co pewien odcinek liczenie trasy wariowało i pokazywało, że idę zygzakiem lub zawracam 2-4 razy zygzakiem w jakimś miejscu a nic takiego nie miało miejsca. Szacując sobie przebytą trasę myślę, że w ten sposób aplikacja doliczyła mi jakieś 3-4 kilometry. Mam nadzieję, że to tylko tymczasowe zawirowania, będę nadal testowała i trzymała rękę na pulsie. Może to księżyc w superpełni miał taki wpływ? :P 
      Biorąc pod uwagę statystycznego psiarza, to robimy sporo kilometrów. Fajnie, że teraz mogę mieć wgląd w trasy i ich długość. Pod warunkiem, że nie zapomnę odpalić apki haha.

      Zachęcam Was do polubienia ich FB (dużo przydatnych info dla psiarzy) i ściągnięcia sobie chociaż na próbę aplikacji (iOS chyba nadal nie ma opcji trasy, ale mogę się mylić, dajcie znać jeśli coś wiecie). DingDog to przede wszystkim bardzo mili i sympatyczni ludzie, którzy kochają zwierzęta i starają się im pomagać jak tylko mogą. Nawet Tajga, która średnio garnie się do ludzi i nie jest zbyt wylewna podczas spotkania i zabawy z nagrodami na Polu Mokotowskim, w której brał udział DingDog pobiegła do Pani Marzeny jak na skrzydłach i domagała się głasków, witała się z nią jakby się znały od dawna. 

      Znajomi psiarze również mają (mieli-nie zaglądam im w telefony ;) ) zainstalowanego DingDoga, ale z tego, co mi wiadomo póki co łatwiej jest się umawiać na psich grupach na FB lub między znajomymi na spacer niż przez apkę. Nie każdy też ma ustawioną widoczność dla wszystkich lub nie ma wypełnionego opisu - ani psa ani swojego. Mi to osobiście utrudnia szukanie towarzystwa do spacerów i potencjalnych znajomych/przyjaciół. Ale kto wie, może i do tej "nowości" ludzie się z czasem przyzwyczają i używanie apki wejdzie psiarzom w krew? 

      Z nowości DingDog wprowadził oprócz tras oznaczenie psich szkół/behawiorystów/szkoleniowców - po info odsyłam do źródła, bo sama nie zagłębiłam się w temat. Dla ułatwienia dodam, że te osoby/miejsca na mapce są oznaczone czerwonymi znacznikami (Android). To jeszcze nie wszystko, bo aplikacja wciąż się rozwija i staje coraz atrakcyjniejsza dla jej użytkowników! 

      Jeśli macie zainstalowaną apkę DingDog to zachęcam do podzielenia się swoimi doświadczeniami i wrażeniami w komentarzach. 
      Mimo paskudnej listopadowej aury za oknem zycze Wam miłego dnia i udanych spacerów ze swoimi futrami! 
      "MERDAMY ŚWIAT"!!!