ciasteczka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historie z gabinetu weterynarza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historie z gabinetu weterynarza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2018

Przychodzi baba do weterynarza... [negatywy]


Jako opiekunka psa, którego mottem życiowym jest "Tydzień bez weterynarza jest tygodniem straconym", no dobra niech będzie miesiąc ðŸ˜‰ miałam możliwość obserwować sporo dziwnych sytuacji.