Mój pies jest zdrowy. Tyle się mówi o profilaktyce, o szczepieniach, badaniach. Wcześnie wykryty nowotwór czy poważna choroba dzięki temu najczęściej są uleczalne. I co? I pstro! Nie wiem z czego to wynika. Nie wiem też dlaczego, jak pies "zdrowo wygląda", to się go nie bada...
Jest to blog opisujący perypetie życiowe Tajgi - adoptowanego psa. Znajdziecie tu sporo recenzji psich gadżetów.
ciasteczka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weterynarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weterynarz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 marca 2020
piątek, 18 października 2019
10 tekstów, których nie chciałbyś usłyszeć u weterynarza
Z weterynarzem jest tak jak z ludzkim lekarzem. Niestety nie każdy jest godny zaufania i polecenia. Istnieją pewne przesłanki, po których lepiej uciekać z gabinetu i szukać innego lekarza dla swojego zwierzaka.
Teksty, których nigdy nie chciałbyś usłyszeć z ust lekarza weterynarii często obnażają nie tylko brak jego taktu, podejścia do pacjenta i klienta, ale co gorsza świadczą o brakach w wiedzy.
sobota, 3 listopada 2018
Przychodzi baba do weterynarza... [negatywy]
Jako opiekunka psa, którego mottem życiowym jest "Tydzień bez weterynarza jest tygodniem straconym", no dobra niech będzie miesiąc
miałam możliwość obserwować sporo dziwnych sytuacji.
miałam możliwość obserwować sporo dziwnych sytuacji.piątek, 14 sierpnia 2015
Przechodnie contra rowerzyści . . .
O taki oto mail dziś moja szanowna pańcia wystosowała do Straży Miejskiej, bo już ją sz... trafia, jak widzi, jak agresywnie jeżdżą rowerzyści po chodnikach i alejkach parkowych...
"Witam serdecznie,
Mieszkam na Pradze Płd (Grochów), niemal codziennie jestem narażona na potrącenie na chodniku przez rowerzystów, na przejściach dla pieszych jest niestety podobnie... Czy Straż Miejska mogłaby bardziej przyjrzeć się szarżującym po chodnikach rowerzystom? Ja wszystko rozumiem, że na ulicy nie każdy rowerzysta może czuć się bezpiecznie, ale czy z tego powodu ja mam bać się wychodzić na spacer? Jeżdżą dość szybko, nie zwracają uwagi na pieszych, często rowery nie posiadają oświetlenia. W okolicach godziny 21 obecnie jest już ciemno, wychodzę wtedy z psem (na smyczy), idę m.in. ulicami: Dwernickiego, Wiatraczna, Podskarbińska i boję się, że wjedzie we mnie rower, bo jeżdżą po chodniku jak piraci (zwłaszcza przy Dwernickiego). Czy mogę prosić o patrolowanie tych okolic i zwracanie uwagi (mandaty?) rowerzystom-piratom chodnikowym? Dodam, że dziś rano na przejściu dla pieszych Kickiego z Kobielską jakiś rowerzysta niemal przejechał mi po piętach - zero zwolnienia, a kończyłam już przechodzić "zebrę". Podobna sytuacja miała miejsce na oświetlonym przejściu dla pieszych Podolska skrzyżowanie z Grochowską (na wysokości przystanku Kwatery Głównej), zielone światło idę elegancko przez przejście dla pieszych, po czym niemal wjeżdża we mnie rowerzysta mający czerwone światło (wyminął auto stojące na czerwonym przed zebrą). Czy tak powinno być? Czy pieszy nie ma już prawa spokojnie przejść nawet na zielonym świetle? Podobnie parki, szkoda słów. Myślałam, że na chodnikach i alejkach parkowych to pieszy jest uprzywilejowany a nie pędzący rowerzyści... Może ktoś ze Straży Miejskiej zechce przyjrzeć się temu problemowi bliżej. Nie mam nagrań tych sytuacji niestety, dzwonienie na nr alarmowy? mam zatrzymać rowerzystę siłą? ech...
z poważaniem mieszkanka Grochowa,
życzę miłego dnia! "
Ciekawe czy coś odpiszą...?
Z przyziemnych rzeczy - miałam dziś rano szczepionkę przeciwko wściekliźnie oraz na choroby zakaźne. Pan doktor świetnie sobie ze mną strachajłą emocjonalną poradził ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


