Czy wiosna zawitała już do nas na dobre? Mam nadzieję, że tak, bo zimowych, szarych dni mam już zdecydowanie dosyć i odliczam czas do rozpoczęcia sezonu pływackiego i pracowania nad jeszcze lepszą sylwetką Tajgi. Nie o tym jednak jest ten post.
Znacie to uczucie, kiedy kłaki psa są dosłownie wszędzie? Wychodzą nawet z lodówki i pływają w kawie lub budzisz się z kłakiem w ustach... Jeśli Twój pies gubi sierść okresowo, jak książki piszą dwa razy w roku to jesteś szczęściarzem! Tajga kłaczy się cały rok, tak jest zdrowa
A podszerstek zdaje się nieustannie odrastać bez względu na to ile bym go nie wyczesała.
