ciasteczka

wtorek, 29 maja 2018

"Fizjoterapia i masaż psów" - recenzja książki


Dziś zapraszam Was na krótką recenzję książki "Fizjoterapia i masaż psów" autorami są Julia Robertson i Andrew Mead. Nie mam niestety za wiele czasu na czytanie, bo jak już czas się znajdzie to padam na twarz... Fizjoterapia i masaż psów to bardziej podręcznik i przewodnik niż lektura. Kupiłam ją pod koniec marca w księgarni bonito.pl , kiedy Tajga zakończyła swoją pierwszą rehabilitację. Chciałam wiedzieć więcej, chciałam zrozumieć, chciałam umieć pomóc jej na co dzień, bo okazało się, że bardzo mocno pracuje mięśniami brzucha i potrzebuje codziennego ich rozluźniania. 


Czym jest fizjoterapia?
"Fizjoterapia zajmuje się ruchem oraz profilaktyką i leczeniem związanych z nim schorzeń. Obejmuje dokładne badania i programy terapeutyczne, które zawierają zarówno terapie manualną, jak i dynamiczne techniki lecznicze i wzmacniające z wykorzystaniem planów ćwiczeniowych. Wybrane, proste techniki masażu mogą być stosowane w domu przez właścicieli psów, jeśli zostaną odpowiednio poinstruowani przez fizjoterapeutę".

"Wraz z rozwojem fizjoterapii zarówno w medycynie ludzkiej, jak i weterynaryjnej obserwuje się coraz większą rolę technik manualnych w procesie usprawniania pacjentów. Fizjoterapia i masaż psów przedstawia rehabilitację w nowoczesnym ujęciu i szczegółowo opisuje poszczególne metody z uwzględnieniem technik manualnych. W książce opisano zagadnienia z zakresu anatomii i fizjologii psa, opatrując je przejrzystymi planszami i ilustracjami. Przedstawiono także informacje o biomechanice popularnych sportów kynologicznych, zaprezentowano liczne ćwiczenia rehabilitacyjne oraz omówiono przygotowanie do wysiłku fizycznego i odpowiednie wyciszenie zwierzęcia po jego zakończeniu. Opisano również wybrane jednostki chorobowe oraz plany postępowania zoofizjoterapeutycznego".
- Małgorzata Kizerwetter zoofizjoterateuta w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Animal Active, prezes Polskiego Związku Zoofizjoterapeutów

Dzięki tej książce dowiesz się:

  • jak wspomóc leczenie, wykorzystując masaże, odpowiednie programy terapeutyczne i właściwie dobrane plany ćwiczeń;
  • jak przebiega rozwój układ ruchu psa i jak pracują jego mięśnie;
  • jak właściwie przygotować zwierzę do startów w zawodach sportowych;
  • które techniki rehabilitacyjne przynoszą najlepsze efekty;
  • jak diagnozować choroby i patologie wpływające na pracę układu ruchu psów.


Cena książki to ok 70 zł - sporo, ale jednak za wydanie, zdjęcia, obrazki, przejrzystość i kopalnie wiedzy, którą mam teraz zawsze pod ręką uważam, że to dobrze wydane pieniądze.

Książka, co oczywiste, ale wolę przypomnieć nie zastąpi wizyty u ortopedy, zoofizjoterapeuty, badań oraz zabiegów, czy rehabilitacji! Jest jednak potężną dawką przystępnej wiedzy dla świadomego opiekuna psa. Pozwala zrozumieć, ułatwia rozpoznanie problemu, ukierunkowuje na co zwrócić uwagę, pozwala na wykonanie masażu i prostych ćwiczeń w zaciszu domowym (po wcześniejszym poinstruowaniu przez specjalistę). Nie tylko psy sportowe, zawodowo trenujące potrzebują specjalistycznej opieki, rozgrzewki, rozciągania i regularnych przeglądów - potrzebuje ich każdy aktywnie spędzający czas wolny pies. Świadomy, wiedzący, doedukowany opiekun psa gwarantuje wcześniejsze wychwycenie kontuzji lub poważniejszych problemów ze zdrowiem pupila. Zwykła kulawizna, która nawet szybko ustąpi może być początkiem poważniej kontuzji, która zaniedbana może doprowadzić do poważnych problemów.

Przewodnik psa także znajdzie coś dla siebie z zakresu rozgrzewki, ćwiczeń i rozciągania.

Nawet osoba dość zielona z medycyny i anatomii, która biologię w szkolę ma dawno za sobą rozumiem praktycznie każde zdanie z tej książki. Praktycznie każde zagadnienie jest zilustrowane. Nie znajdziemy tu odpowiedzi na wszystkie pytania, ale sporo zrozumiemy z zakresu budowy szkieletu, mięśni, ich zakresu pracy i nie tylko.

W książce przedstawione są także różne techniki masażu. Nie jest to masaż relaksacyjny a leczniczy, o relaksacyjnym jest inna książka. Ze swojej perspektywy powiem, że nawet nie do końca profesjonalnie wykonany masaż działa cuda u psa! Poprzez zrelaksowanie, odprężenie, uspokojenie się, pogłębienie więzi z właścicielem aż po odpowiednie rozluźnienie oraz rozciągnięcie mięśni po treningu czy po zwykłym aktywniejszym spacerze połączonym z szarpaniem lub innymi mocno angażującymi mięśnie psa z pozoru niewinnymi zabawami.

I na sam koniec najtrafniejszy jak dla mnie fragment z książki:
"W przeciwieństwie do ludzi, którzy zostali uwarunkowani tak, by z różnych powodów odrzucać dotyk, wiele zwierząt jest świadomych jego znaczenia w zmniejszaniu bolesności mięśni. Lepiej od nas orientują się, czego ich ciało potrzebuje, by poczuły ulgę. Jest więc obowiązkiem opiekunów wiedzieć, jaki jest stan zdrowia ich psów, a także rozumieć funkcjonowanie ich układu mięśniowego. W ten sposób wzmocni się również relacja między człowiekiem a psem" - fragment ze wstępu.

Dla mnie po kilku tygodniach pracy z Tajgą oraz podczas drugiej tury rehabilitacji i terapii FM w Animal Active jest niesamowitym obserwować, jak mój lekko dziki piesek, który nie zawsze lubi dotyk, zwłaszcza obcych osób fantastycznie współpracuje z terapeutami. Jak doskonale wie, czego się od niej wymaga, jak błyskawicznie reaguje na najmniejszy dotyk.

A jak tam Wasza wiedza z zakresu biologi i fizjologi czworonogów? Ja z chęcią zrobiłabym jakiś kurs, ale obecnie ani czas ani finanse nie pozwalają na poważniejsze warsztaty.


2 komentarze:

  1. Zwierzęta, podobnie jak ludzie również mogą być leczone dotykiem, a ta książka wyłącznie tą tezę potwierdza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaryzykuje nawet stwierdzenie na przykładzie mojej suki, że zwierzęta są bardziej świadome leczniczej mocy dotyku i bardzo szybko widać poprawę :)

      Usuń

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com