ciasteczka

piątek, 12 lipca 2019

Zarządzanie czasem - jak ogarnąć wszystko? Sposoby na organizację życia psiarza i nie tylko


Masz czasem wrażenie, że czas i kula ziemska nabrały jakiegoś niesamowitego przyspieszenia? Ciągle gdzieś gonisz, ciągle coś robisz, coraz mniej śpisz a końca nie widać. Stop, czas na efektywne zarządzanie swoim czasem!

Czas to pieniądz - banalne, ale jakże prawdziwe. Zastanów się czy wykorzystujesz swój cenny czas dobrze. Może się okazać, że sporo energii i czasu tracisz na rzeczy nieistotne. Niby ciągle pracujesz, a po zrobieniu analizy okazuje się, że jednak nie...

Mój projekt na Instagramie #psiamatkaegoistka lub #egoistka 
Kilka dni temu spontanicznie i bez konkretnego jeszcze planu na swoim Instagramie ruszyłam z projektem #psiamatkaegoistka lub #egoistka. Dlaczego? Ostatnio nie wyrabiam na zakrętach i ciągle chodzę niewyspana i sfrustrowana, miotam się, nie ogarniam czasoprzestrzeni ani życia. Powiedziałam sobie dość. Czas na zmiany, tak dłużej nie można. Dlaczego projekt skierowany jest do kobiet? Sorry Panowie, ale z badań i moich obserwacji wynika, że to jednak my ogarniamy większość w domu, w życiu i to na nas spada większość obowiązków także z zakresu opieki i wychowania psa. Jeśli się mylę, to chętnie poznam facetów ogarniających szafki w domu, zakupy, obiady, pranie, sprzątanie, psie zapasy karmy i smaczków, wizyty u wetów i całą resztę. Jeśli dodać do tego prace zawodową i dzieci, to już totalny kosmos.


Powiedzmy stop! Wrzućmy na luz, zróbmy sobie czasem wagary od życia, zróbmy coś tylko dla siebie. Codziennie meldujemy na story z oznaczeniem nas, jak Wam idzie. Dobre i 15 minut tylko dla siebie na początek. Wchodzicie w to? 

Ile razy w tygodniu lub w miesiącu albo chociaż w roku pozwalasz sobie na odcięcie się od wszystkiego, na totalny egoizm? Ja nie umiem, nawet jak wyjeżdżam sama, to pozostają myśli o domu, czy Tajga miała masaż, czy spacer był odpowiedni, czy dostała wszystkie suple według rozpiski, czy nikt jej nie zaatakuje, czy mój facet nie przeoczy ewentualnego kleszcza... No #psiamatkawariatka do kwadratu. 

Ty, Twoje życie i Twój czas to firma - naucz się nią zarządzać! 
Tak, to prawda - jesteśmy maszyną, jesteśmy firmą, którą musimy się nauczyć efektywnie zarządzać, bo inaczej nigdy nie będziemy szczęśliwi a frustracja i brak czasu będą naszą codziennością. Jedna część zawiedzie, nie wykonamy czegoś, nie zlecimy innej osobie i wszystko się wali jak kostki domina. To też wiąże się z tym, żeby nie dawać się wykorzystywać. Wyceniaj swoje usługi i przysługi, nie daj z siebie zrobić taniej siły roboczej. Nie marnuj czasu na coś, co nie daje szczęścia, nie przynosi efektów. Zmieniaj, planuj, zarządzaj, konserwuj siebie poprzez odpoczynek, nie stój w miejscu, rozwijaj się. Blogowanie i prowadzenie social mediów też może być częścią pracy, w końcu dajesz coś od siebie, wkładasz w to czas i część siebie.  Szanujmy siebie i swój czas. 

Znajdź czas dla siebie
Życie w ciągłym pędzie jest fajne przez pewien okres, potem nawet najtwardszy zawodnik odpadnie. Warto o tym wiedzieć zanim wpadniemy w pułapkę, staniemy w ślepej uliczce i zaczniemy walić głową w mur. Zdrowie psychiczne i fizyczne jest ważne. Musimy o nie dbać, musimy dbać o siebie i dać sobie na luz od czasu do czasu. Ciągła gonitwa często jest gonitwą przed siebie, ale nie widać na tej drodze żadnego celu. Zastanówmy się czy tak chcemy żyć. 

Samotny spacer i przewietrzenie głowy lub poukładanie własnych myśli każdemu się przyda. Można aktywność zamienić na leżenie w wannie lub w łóżku z dobra książką i przekąską. to może być kino, teatr, koncert, wystawa, kawa ze znajomymi. Niech to będzie cokolwiek, co daje radość, przynosi wytchnienie, daje rozluźnienie o pozwala wrócić do obowiązków z nową energią. 

Techniki, które mogą Ci pomóc
  • zasada Pareto 80/20 inaczej na 80% rezultatów przypada 20% nakładów - bądź produktywny! Pozwala to ustalać priorytety oraz ułatwia organizację czasu, przez co osiąga się maksymalne wyniki w minimalnym czasie
  • technika Pomodoro - wyznaczaj sobie 25 min na prace nad jakimś zadaniem a potem zrób 5 min przerwy (mogą to być inne limity czasowe), wspomagaj się czasomierzem i absolutnie nie rozpraszaj się niczym innym i nie sprawdzaj czy np. ktoś nie pisał maila. Pomodoro to czas na intensywną pracę! Po 4 Pomodoro masz dłuższą przerwę np. 30 minutową. 
  • macierz eisenhowera - ustal priorytety! Zauważamy tu często zasadę to co ważne rzadko bywa pilne, a to co pilne rzadko bywa ważne. Dzielimy zadania na 1-ważne i pilne, 2-ważne i niepilne, 3-nieważne i pilne, 4-nieważne i niepilne, więcej...
  • reguła 5 sekund u mnie będzie stosowana na 2 sposoby: 1- jeśli w czasie pracy coś mnie wytrąci, będzie kusiło do przerwania to policzę do 5 i wrócę skupiona do przerwanego zadania, 2-decyzję o tym, co zrobię z myślą, pomysłem jaki właśnie pojawił się w głowie, podejmę w przeciągu 5 sekund, jeśli nie podejmę działania właśnie wtedy, nie zapiszę pomysłu na tekst to wkroczy opór i stracę okazję na realizację czegoś fajnego
  • wyznaczaj sobie przyjemności/nagrody za wykonanie większych zadań lub ukończenie jakiegoś projektu
  • duże zadania rozkładaj na mniejsze i wykonuj po kolei
  • nie zaczynaj jednocześnie kilku rzeczy, które mocno angażują i wymagają dużego nakładu pracy
  • jeśli pracujesz z domu to w przerwach zajmij się np. obiadem, sprzątaniem czymś totalnie innym niż kolejne minuty gapienia się w monitor, nie zmarnujesz czasu na głupoty i bezsensowne przeglądanie niby dla relaksu czeluści internetu  

Planowanie. Jak nie wpaść w pułapkę
Życie na spontanie jest fajne, ale tylko do pewnego momentu. W pracy i w dorosłym życiu może być przyczyną wielu problemów. Dlatego warto planować, prowadzić kalendarz, zapisywać pilne sprawy, pomysły itd., itp. Panowanie niesie jednak za sobą pułapkę nakładania na siebie zbyt wielu obowiązków, robienia ciągle więcej i więcej z listy, a życie dokłada kolejne pilne sprawy. Bywa, że plany pokrzyżuje choroba, inne zdarzenie losowe, wpadnie inny projekt, zabraknie nam sił. Dlatego warto planować tylko częściowo i dać sobie luz w realizacji niektórych zadań, np. mycie okien nie ucieknie. Dajmy sobie jakieś 30% luzu i spontanu w naszym życiu, bo inaczej zapędzimy się w kozi róg. Frustracja nikomu nie jest potrzebna do szczęścia. 

Psiarz ma trudniej 
Niestety, opiekunowie psów mają chyba podwójnie trudniej ze znalezieniem czasu dla siebie... Zwłaszcza tacy świadomi psiarze, którzy wychodzą z psem na dłużej niż 15 min pod blok, którzy ćwiczą lub trenują coś z psem. Jeszcze trudniej mają osoby pracujące ze swoimi psami nad jakimiś problemami. U mnie zależnie od dnia na psie sprawy wypada mi z doby 2-8 godzin. Sami policzcie, gdzie tu czas na sen, na zajęcie się domem, sprawami urzędowymi, zakupami, partnerem i dziećmi jeśli je posiadamy, a no i praca oczywiście. Decydując się na psa musimy mieć świadomość, że od psa nie bierze się urlopu. Jasne, że są dni 15 minutowych spacerów technicznych, ale długo tak się pociągnąć nie da, pies musi mieć zaspokojone swoje potrzeby fizyczne i psychiczne a do tego potrzebny jest czas i nasze pełne zaangażowanie. 

Wylecz się z perfekcjonizmu! 
Nie da się być perfekcjonistą na dłuższą metę w każdej dziedzinie życia. Perfekcyjny pracownik, pani domu, matka, kochanka, właścicielka psa, przyjaciółka... Do tego perfekcyjny wygląd i idealne zdjęcia, pokaż całemu światu jak bardzo dajesz rade i jak jesteś zajebisty - niech zazdroszczą!

Ile tak pociągniesz? Czy to daje szczęście? Dla mnie to przejaw jakiejś choroby, natręctwa, nerwicy? Znam ludzi, którzy potrafią w 5 min wytknąć innym wszystkie kłaczki, kurz, nierówno pościelone łóżko, plamkę na lustrze i setki innych rzeczy. Nie dajmy się zwariować! Jak nie wszystko będzie idealne, to serio świat nie legnie w gruzach a Ty nie trafisz do piekła. Spróbuj a zobaczysz, że życie toczy się nadal nawet jeśli masz stertę prania, uwaloną kuchenkę, niewyprasowane ciuchy i brudne buty do kompletu ze starymi dresami na porannym spacerze z psem. 

Łatwy sposób na zmiany, wprowadź je już dziś! 

  • zrób listę spraw i zadań najpilniejszych
  • wszelkie najważniejsze sprawy zapisuj razem z godziną w kalendarz
  • planuj posiłki i listy zakupów, przynajmniej częściowo
  • spróbuj kupowania praktycznie wszystkiego online, chodzenie po sklepach potrafi pochłonąć kilka godzin a zakupy w sieci można zrobić między 1 a 2 Pomodoro, ewentualnie po 4
  • rób kilka rzeczy jednocześnie, ale dokładnie - u mnie wygląda to tak, że siadając do komputera nastawiam coś na jednogarnkowy obiad, wkładam kotlety lub ciasto do piekarnika, nastawiam  pranie. Z kolei gotując, robiąc listy zakupowe i spraw bieżących często odpisuje na komentarze, lajkuje i "załatwiam" social media 
  • proś o pomoc w sprawach, których nie musisz załatwiać osobiście, np. niech ktoś domowników za Ciebie wyskoczy na pocztę, dokupi brakujący produkt na obiad itp. 
  • przestań bezsensownie przeglądać różne strony i portale, serio pochłania to ogrom czasu!
  • wyznacz sobie dzień bez lub z ograniczonym sprawdzaniem social mediów
  • nie zabieraj pracy ani telefonu czy tabletu z włączonym Internetem do łóżka, bo zaraz się okaże, że z wcześniejszego położenia się spać nici
  • zawsze zapisuj na kartkach lub w telefonie pomysły na teksty w przypadku blogerów czy na zdjęcia, albo sposoby na realizację projektu w pracy, tak samo z rzeczami, które musisz zrobić, ale możesz szybko o nich zapomnieć 
  • jeśli nie wyrabiasz, to zamów obiad i zostaw kupę brudnych garów - sen jest ważniejszy, a posprzątać może facet
  • jeśli sporo czasu spędzasz w komunikacji miejskiej to poświęć ten czas na planowanie, przeglądanie social mediów, odpisywanie na maile, naukę języka, czy cokolwiek innego, co da się zrobić w biegu
  • nie siedź bezsensownie i nie użalaj się nad sobą, zamiast tego zacznij działać, zrób cokolwiek - nawet zmiana koloru włosów czy paznokci może stać się przełomem w momencie kryzysowym
  • czasem warto wynająć petsittera dla psa, bo sfrustrowany właściciel, to sfrustrowany pies i z miłego spaceru nici 

Ucz się na błędach, wyciągaj wnioski, ale nie obwiniaj się 
W teorii jestem zajebista, gorzej z praktyką i z wcielaniem tego wszystkiego w życie. Mam cholerna wadę odkładania wszystkiego na jutro, na później. Czas zacząć robić część rzeczy na wczoraj. Trzymajcie za mnie kciuki i dajcie znać, czy też macie takie przemyślenia? Wchodzicie w mój projekt? 

Mam tendencję do samobiczowania się i ciśnięcia sama po sobie, miewam problem z docenieniem samej siebie, ciągle mi mało. Przecież mogłam więcej i lepiej. Dość! Lepiej zrobię następnym razem. Koniec z gdybaniem i rozpamiętywaniem, stop obwinianiu się. Nie wszystko musi być zawsze idealne. Należy wyciągnąć wnioski i nie popełniać tego samego błędu następnym razem. Zawsze otoczenie i czynniki nie do końca zależne od nas mogą mieć wpływ na naszą pracę a z tym często nie ma jak walczyć. 

Ufff... Ktoś dobrnął do brzegu? Macie podobne przemyślenia? Jak sobie radzicie z organizacją czasu, jesteście perfekcyjni? Jakie rady macie dla innych? No i najważniejsze, czy od czasu do czasu chcecie mniej psie teksty? Mam sporo takich gdzieś tam z tyłu głowy. 

Dobrego weekendu!

6 komentarzy:

  1. Ja, mimo że mam swój biznes, małe dziecko i dwa psy - daję radę. Umiem odpoczywać (tak, to trzeba umieć!). Jestem miłośniczką planowania, widać to nawet w produktach w moim sklepie - stworzyłam planer "Harmonogram aktywności z psem", a także Segregator Zdrowia PupiLa do planowania wszystkich spraw okołopsich. :) Oczywiście mam też notatniki i kalendarze - to mój mast have w życiu prywatno-zawodowym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam :) Ja planować nienawidzę, prawie 30 lat od kiedy pamiętam żyłam na spontanie z dnia na dzień i teraz to wychodzi i odbija się czkawką. Z Tajgą niczego nie można zaplanować, każda wizyta u weta jest tą nagłą, treningi czy spacery też utrudniają inni ze swoimi upierdliwymi psami i trzeba wszystko na szybko zmieniać.

      Usuń
  2. Dotrwałam :D świetny tekst, jeśli masz jakieś fajne pomysły na teksty, pisz ;D ja sobie chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na pewno na przestrzeni czasu będzie więcej tekstów z przemyśleniami czy poradami lub z historiami z życia. Ostatnio głównie same recenzje, bo musiałam sobie wszystko w głowie poukładać.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Odnoszę wrażenie, że wstyd się jest ostatnio przyznać, że potrafimy w całej tej gonitwie dnia codziennego znaleźć czas dla siebie. Jakby miało to świadczyć o tym, że jesteśmy, mało pracowici, mało ambitni, pozbawieni celów...Dbanie o siebie, o swój rozwój to także umiejętność odpuszczania i odpoczywania. Zachowanie balansu między tymi dwoma płaszczyznami gwarantuje nam harmonię. Myślę, że warto skorzystać z przedstawionych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się nie wydaje żeby to był wstyd. Bardziej chodzi o to, że ludzie nie potrafią odpoczywać i robić czegoś tylko dla siebie. Tego trzeba się nauczyć. Niektórzy potem mają wyrzuty sumienia, że marnują swój czas.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com