Smyczo-szarpak to genialne rozwiązanie! Dlatego jeszcze latem do naszej kolekcji psich akcesoriów dołączyła druga taka smycz, również od Sirius. Akurat była promocja i gratis do smyczy dołączany był szarpak sasquatch w nowej wersji. Grzechem byłoby nie skorzystać
Jest to blog opisujący perypetie życiowe Tajgi - adoptowanego psa. Znajdziecie tu sporo recenzji psich gadżetów.
ciasteczka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 lutego 2018
czwartek, 2 listopada 2017
QUIZ - Czy jesteś prawdziwym psiarzem?!
Ostatni post wywołał zupełnie niezamierzoną przeze mnie burzę. Dziś dla odmiany będzie lekko, zabawnie i na luzie. Nieco przerysuje celowo pewne zachowania i sytuacje. Pogoda za oknem do żartów nie nastraja.
czwartek, 4 maja 2017
Smyczo-szarpak Sirius [recenzja]
"Sirius smyczo-szarpak"
Standardowo smycz będzie miała długość 165 cm, cena to 65 zł.
Taśma razem z obszyciem ma szerokość 3 cm.
Różowe futerko ma wymiary: 22x7-8 cm
(zależy czy mierzymy napuszone, czy gładkie)
Jeśli chodzi o kolory to będzie tu duża dowolność, bo smycz będzie szyta na zamówienie
(czas oczekiwania - ok. 5 dni roboczych).
Będzie wzornik futerek.
Smyczo-szarpak w regularnej sprzedaży będzie od połowy maja, ale pewnie istnieje możliwość zamówienia go już teraz
;)
- jako nagroda po starcie w zawodach
- jest pod ręką jeśli zapomni się zabawki
- jako standardowa smycz do spacerowania - wzrok wszystkich przechodniów skupiony na Was
- jako szarpak do wspólnej wspaniałej zabawy człowieka i psa
- może być pomocny podczas nagradzania porządnych zachowań podczas spacerów, zawsze pod ręką
(u nas nagroda za ignorowanie mijanych psów);) ( - my używałyśmy go nawet od biedy jako aport
- Tajga na Dog Games odpoczywała w namiocie przytulona do różowego futerka na smyczo-szarpaku
- chwilami jako szal lub spódniczka dla psa
😂 - ekstremalnie jako gryzak do rozładowania frustracji
- i inne, jakie sobie jeszcze jest w stanie wymyślić użytkownik i pies

Jak trafił do nas Sirius smyczo-szarpak? Pewnego dnia przeglądałam Facebooka i moim oczom ukazała się fotka na fanpejdżu Siriusa [klik!] zapowiadająca nowości. To było chyba w lutym, tuż przed Dog Day. Nosiłam się z zamiarem zakupu nowego smyczo-szarpaka, ale wtedy Weronika zaproponowała mi możliwość przetestowania swojego nowego produktu. Byłam mega szczęśliwa. Planowałam i tak zrobić zamówienie na siriusowe szarpaki, bo jak psie urodziny, to prezenty muszą być! I tak początkiem kwietnia moje zbiory maniaka psich akcesoriów powiększyły się o fantastyczny futerkowy smyczo-szarpak
Mogłam wybrać między turkusowym a różowym futerkiem, padło na obciachowy, neonowy róż, ponieważ pozostałe szarpaki mają turkusowe futerko. Różnorodność musi być!
Mogłam wybrać między turkusowym a różowym futerkiem, padło na obciachowy, neonowy róż, ponieważ pozostałe szarpaki mają turkusowe futerko. Różnorodność musi być!
Na zdjęciu smyczo-szarpak po 2 tygodniach intensywnego użytkowania - zaśliniony i posklejany.
Podczas aportu, który Tajga zawsze łączy z próbą rozszarpania szarpaka...
Mój ci on! Nie oddam nikomu! Tajga nad swoją zdobyczą.
Sirius smyczo-szarpak był przez nas bardzo intensywnie używany niemal codziennie przez 3 tygodnie. Myślę, że po takim czasie jestem w stanie obiektywnie ocenić jego wytrzymałość. Prany 1x ręcznie oraz 2x w pralce automatycznej z ubraniami po spacerze na godzinnym praniu w 40 stopniach z mocnym wirowaniem. Nie polecam robić tego w domu
Producent zaleca raczej delikatne pranie w max 30 stopniach! Ale jak testy, to testy - trzeba je solidnie przeprowadzić! Udało się smyczo-szarpak nadal ma się dobrze.
Producent zaleca raczej delikatne pranie w max 30 stopniach! Ale jak testy, to testy - trzeba je solidnie przeprowadzić! Udało się smyczo-szarpak nadal ma się dobrze.
Zerknijcie na filmik, długi, ale to daje pewność, że smyczo-szarpak przetrwa na prawdę wiele!
Niech Was nie zwiedzie wielkość Tajgi, bo co jak co, ale chwyt i siłę szarpania ma dużo większą niż część dużych psów jakie znam. Szarpaki mamy głównie L-ki [patrz tu], Puller rozmiar standard.
Zalety:
- możliwość zamówienia smyczy w kolorystyce i długości jaka nam odpowiada
- przystępna cena za wspaniałą jakość
- sztuczne futerko - żadne zwierze nie ucierpiało
- solidne wykonanie, do niczego nie mogę się przyczepić, nawet najmniejsza niteczka nie wystaje
- solidna, mocna i trwała taśma
- cudownie miękkie i milutkie futerko, którym obszyta jest taśma
- futerko jest wytrzymałe, wypadły dosłownie pojedyncze kłaczki a raczej niteczki z niego
- nie wyślizguje się z dłoni
- smycz nie jest sztywna, ale trzyma swój fason
- trwały kolor, który nie wyblakł podczas użytkowania ani w praniu
- nie farbuje rąk
- smycz jest lekka
- duży, sprawny i solidny karabińczyk, który wiem, że nas nie zawiedzie
- bardzo szybko schnie, jak na to, że cała jest obszyta futerkiem
- nic się z nią nie dzieje mimo niemal codziennego 3-tygodniowego bardzo intensywnego użytkowania
- można spokojnie prać w pralce (polecam prać w siatce razem ze skarpetkami lub w poszewce, bo karabińczyk strasznie obija się o bęben pralki )
- piasek i błoto po wyschnięciu same odpadają, bałam się, że po 1-2 użyciach smycz będzie w fatalnym stanie - tak się nie stało
- po spacerze i szarpaniu różowe futerko zasycha szybko ze śliną - wystarczy lekko przeczesać palcami i trochę poczochrać w dłoni żeby odzyskało puszystość
- różowe futerko u nas wszyte jest tak idealnie, że akurat łapiąc poniżej niego smycz (bliżej karabińczyka) prowadzę Tajgę na krótkiej smyczy przy nodze
- smycz bardzo przyciąga wzrok przechodniów a dzieciaki mogą lgnąć do niej jak muchy

Wady:
- nie mieści się w kieszeni
- po 2 praniach w pralce szare futerko, którym obszyta jest taśma nie jest już tak puszyste i milutkie w dotyku, ale tego można się było raczej spodziewać (zdjęcie poniżej). Różowe futerko jest ładniej wyczesane po praniu (zdjęcie z prawej strony), dlatego wydaje się, że ma mniejszą objętość niż nowe, ale tak nie jest
- różowe futerko jest troszkę sfatygowane na środku, gdzie Tajga najczęściej i najintensywniej je chwyta i szarpie (bardziej ta warstwa, na której trzyma się futerko niż samo futerko). Nie ma to wpływu na wytrzymałość i dalsze użytkowanie
- trzeba uważać jeśli Wasze psy kochają szarpanie połączone z potrząsaniem szarpakiem, Tajga jak wpadała w szał zabawy potrafiła się okładać karabińczykiem... nic sobie z tego nie robiła. Jest on jednak nieco ciężki. Dla jej bezpieczeństwa staram się trzymać smycz zawsze od strony karabińczyka aby uniemożliwić jej samobiczowanie się nim

- idąc przez park z przewieszoną przez ramię smyczą miałam 2x obcego psa na plecach - przyciąga lubiące szarpaki psy jak magnes

- niektórzy mają dziwne skojarzenia kiedy widzą ten smyczo-szarpak

Czy to pies czy już wilkołak?
Sirius smyczo-szarpak na Dog Games Spring 2017 w Kaputach
Podsumowując: smyczo-szarpak jest REWELACYJNY!!!
✱✱✱ UWAGA!!! ✱✱✱
Specjalnie dla czytelników bloga rabat na zakup smyczo-szarpaka Sirius -10%
Wystarczy, że podasz hasło: "Tajga".
Oferta obowiązuje do końca maja.
Jeśli kod nie działa, koniecznie skontaktuj się ze sklepem!
Post powstał przy współpracy z firmą Sirius. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za zaufanie jakim obdarzyła nas firma.
Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania lub jest coś o czym powinnam napisać a mi umknęło to pytajcie śmiało w komentarzach! Reszta siriusowych zabawek i szarpaków czeka w kolejce na recenzje, które sukcesywnie będą się ukazywały co jakiś czas na blogu.
sobota, 28 maja 2016
Nasze dyski [cz. 1] - recenzja dysków Trixie
W końcu udało mi się pozbierać myśli i tak oto dziś startują na blogu moje, subiektywne (mam nadzieje, że obiektywne również ;) ) recenzje frisbee. Na pierwszy ogień poszły dyski Trixie. Od pomarańczowego "naleśnika" wszystko się zaczęło. Dyski na zdjęciach są używane i brudne - wybaczcie.
Na rynku dostępne są dwa rodzaje dysków firmy Trixie, pierwszy jest gumowy i nieprzezroczysty, drugi plastikowy i przezroczysty. W sklepach internetowych widuje jeszcze trzeci rodzaj (chyba), nie ma napisu dog-o-solar, nie jest też przezroczysty [KLIK]. Nie mamy go, więc nie mogę się na jego temat wypowiedzieć.
Trixie Frisbee Dysk (gumowy)
Posiadamy dysk pomarańczowy o średnicy 22cm oraz dysk czerwony/bordowy? o średnicy 18 cm. Potocznie wśród psiarzy oraz zapaleńców frisbee dyski te nazywane są naleśnikami lub gumiakami.
Spotkałam się z opiniami, że nie warto go kupować, że po nim pies nie przestawi się na profesjonalne dyski, że nie lata. Moim zdaniem gumowy dysk Trixie, to najlepszy dysk na początek psiej przygody z frisbee! Jest praktycznie niezniszczalny, Tajga bardzo chętnie brała go w pyszczek, od pierwszych chwil budził jej zainteresowanie, bardzo lubi się nim przeciągać i szarpać - jest do tego o wiele bezpieczniejszy niż plastikowe dyski. Nie zgodzę się z opinią, że pies nie przestawi się na inne dyski. Tajga nie miała problemu z przejściem z gumiaka na fastbacki i flexy.
Cechy:
Dysk Dog Activity Disc firmy Trixie (przezroczysty "plastikowy"?)
Na rynku dostępne są dwa rodzaje dysków firmy Trixie, pierwszy jest gumowy i nieprzezroczysty, drugi plastikowy i przezroczysty. W sklepach internetowych widuje jeszcze trzeci rodzaj (chyba), nie ma napisu dog-o-solar, nie jest też przezroczysty [KLIK]. Nie mamy go, więc nie mogę się na jego temat wypowiedzieć.
Trixie Frisbee Dysk (gumowy)
![]() |
| frisbee ma ponad 2 lata |
![]() |
| frisbee ma niecałe 2 lata |
Doskonały do rzucania i aportowania przez psa. Wykonany jest w miękkiej gumy, przyjemnej w dotyku dla psa i dla opiekuna :) Gumowy dysk eliminuje możliwość zranienia psa ostrą krawędzią lub odłamkiem, który może powstać podczas rzucania dysku. Wiele autorytetów poleca właśnie gumowe dyski, jako chętnie brane i aportowane przez psy (szczególnie takie, które nie lubią twardych, plastikowych przedmiotów w pysku). [Animalia]
Spotkałam się z opiniami, że nie warto go kupować, że po nim pies nie przestawi się na profesjonalne dyski, że nie lata. Moim zdaniem gumowy dysk Trixie, to najlepszy dysk na początek psiej przygody z frisbee! Jest praktycznie niezniszczalny, Tajga bardzo chętnie brała go w pyszczek, od pierwszych chwil budził jej zainteresowanie, bardzo lubi się nim przeciągać i szarpać - jest do tego o wiele bezpieczniejszy niż plastikowe dyski. Nie zgodzę się z opinią, że pies nie przestawi się na inne dyski. Tajga nie miała problemu z przejściem z gumiaka na fastbacki i flexy.
Cechy:
- wykonany z naturalnej gumy, kauczuku
- nietoksyczny
- nieprzezroczysty
- bezpieczny, niskie ryzyko urazu podczas zabawy.
- odpowiedni dla delikatnych szczeniąt i młodych psów, a także jako pierwsze frisbee
- różne kolory (czerwony, pomarańczowy, fioletowy, żółty)
- różne rozmiary (średnica 18 cm, 22 cm i 25 cm)
- może być używany również podczas zabaw w wodzie
Zalety:
- miękki i przyjemny dla psiego pyszczka, nie rani dziąseł/języka
- praktycznie niezniszczalny, zostają tylko małe "kropki" po zębach, nie są to nawet wgłębienia
- dysk występuje w kilku rozmiarach i kolorach, co ułatwia dopasowanie go do potrzeb i wielkości psa oraz do upodobań właściciela
- łatwo dostępny, nawet w małych osiedlowych sklepach zoologicznych
- tani - w zależności od rozmiaru i sklepu 15-23 zł
- dobrze lata mimo silnego wiatru, nie skręca
- łatwo się czyści
- idealnie sprawdza się w roli szarpaka
- dobrze widoczny
- dobrze leży w dłoni, nie jest śliski
Wady:
- nie ma właściwości lotnych, jak dyski profesjonalne
- nie zawisa w powietrzu, szybko spada na ziemię
- może sprawiać wrażenie ciężkiego
- nie nadaje się do rollerów - przynajmniej jak dla mnie
- rzucany z wiatrem lata bardzo szybko, czasem nawet bardzo szybka Tajga nie była w stanie go dogonić
Dysk Dog Activity Disc firmy Trixie (przezroczysty "plastikowy"?)
![]() |
| frisbee ma około roku, obecnie praktycznie nie używamy go |
Posiadamy dysk pomarańczowy o średnicy 19 cm. Frisbee posiada ładny i estetyczny, nieścierający się nadruk w czarne psie łapki. Kupiłam go ze względu na niską cenę oraz na to, że był dostępny w małym rozmiarze. Jakiś czas temu miałam fiksacje pod tytułem: "Tajga jest za mała na frisbee o standardowej wielkości" - teraz się z tego śmieję :P
Dysk Dog Activity Disc firmy Trixie trenuje szybkość, reakcję i wytrzymałość Twojego psa w formie zabawy. Zabawy w rzucanie i łapanie wzmacniają więź między właścicielem i jego psem. Frisbee dzięki swoim niesamowitym właściwościom latającym zapewnia świetną zabawę zarówno Tobie jak i Twojemu psu. Ta wysokiej jakości zabawka Frisbee została opracowana przez mistrzynię świata w rzucaniu dyskiem dla psa - Karin Actun. Zabawka jest również przeznaczona dla młodych psów. Dysk jest wykonany z elastycznego, miękkiego i wytrzymałego plastiku, co sprawia że jest on szczególnie odporny na psie zęby i nie odłamuje się. [Zooplus]
Cechy:
- wykonany z bezpiecznego, miękkiego plastiku
- przezroczysty
- dostępny w dwóch kolorach: niebieskim i pomarańczowym
- dostępny w dwóch rozmiarach (19 cm i 23 cm)
Zalety:
- łatwo się czyści
- łatwo dostępny, chociaż mam wrażenie, że trudniej niż wersja gumowa
- tani, mniejszy to koszt około 18 zł, większy 21 zł
- całkiem przyzwoicie lata, nawet przy silnym wietrze
- mam wrażenie, że jest to tania wersja eurablenda
- pływa na powierzchni wody
- bardzo wytrzymały, nie łatwo go zarysować zębami
Wady:
- śliski, kiepsko trzyma się dłoni
- nie nadaje się do szarpania tak dobrze, jak dysk gumowy
- producent zapewnia, że jest bezpieczny dla psa podczas szarpania, ja jednak nie lubię szarpać się z psem innymi dyskami niż gumowe
- napisy i łapki mimo rzadkiego używania ścierają się
Każdą zabawką, dyskiem również pies nie powinien bawić się sam i bez naszej kontroli, chyba, że jest to zabawka specjalnie przeznaczona dla psa na czas naszej nieobecności.
Według mnie trudniej rzuca się małymi dyskami niż większymi. Ogólnie mistrzem techniki rzutów nie jestem i raczej nie będę :P
Filmiki są jedynie poglądowe, pokazuje, że tymi dyskami da się jakoś rzucać ;)
Dyski Trixie są droższe niż popularne fastbacki, czy fleksy, ale zdecydowanie bardziej trwalsze, mimo wykorzystywania ich jako szarpak.
Więcej o naszych początkach z frisbee znajdziecie tu [KLIK].
środa, 13 kwietnia 2016
Recenzja smyczy CRAZY DOG - robionych na zamówienie
Dziś recenzja 2 smyczy Crazy Dog robionych na zamówienie, bo lubimy mieć coś, czego nie ma pół osiedla ;) A skoro już zamawiałam szelki zobacz tu, to dlaczego nie dokupić do nich smyczy w zniewalająco soczystych barwach tęczy?
SMYCZ MISH-MASH CRAZY DOG 180cm
Długość smyczy to 180 cm, rączka na polarze o długości 20 cm wliczona jest do długości smyczy. Szerokość taśmy to 2,5 cm. Link do smyczy w sklepie TU. Smycz szyta jest z 2 taśm - spód niebieska, góra mish-mash, wykonana z dbałością o każdy szczegół. Nic nie wystaje, nie strzępi się, szwy są prościutkie i mocne. Mnie smycz zachwyca swoją lekkością, wzrok przechodniów, czy innych psiarzy przyciąga feerią barw - osobiście zakochałam się od pierwszego wejrzenia w tym odcieniu niebieskiej taśmy! (ja w ogóle kocham niebieski, przyciąga mnie jak magnes). Niestety, Tajdze jest bardziej do pyska w czerwieniach, których ja nie znoszę :P To moja pierwsza! (i nie ostatnia!) smycz z rączką - dla mnie niezwykle wygodny element, uprzyjemniający spacer mojej dłoni. Polar jest miły w dotyku, nie mechaci się - smycz używamy od listopada 2015 roku, w zimne dni daje dłoni ciepełko (serio!), dłonie w końcu mają komfort i nic ich nie obciera. Karabińczyk solidny, nie luzuje się, nie odpina nawet podczas bardzo gwałtownych ruchów Tajgi. Możecie wybrać kolor taśm oraz kolor polaru, rączka może mieć inny kolor niż smycz - wszystko zależy od Waszej fantazji i gustu. Co istotne, smycz nie kosztuje miliona monet ;)
SMYCZ MISH-MASH CRAZY DOG 180cm
![]() |
| fot, Crazy Dog |
Cena całości: 25 zł (smycz z rączką 20 zł+5 zł polar).
![]() |
| smycz w terenie |
SMYCZ REGULOWANA CRAZY DOG 175-300 CM
Długość smyczy to 175-300 cm - regulowana suwakiem, przepinane są cięższe i mamy tylko 3 ustawienia długości, dlatego zdecydowałam się na takie rozwiązanie, plus rączka na polarze o długości 25 cm (wliczona w długość smyczy). Szerokość taśmy to 2,5 cm. Link do smyczy w sklepie TU. Podobnie jak smycz tęczowa, ta również jest niezwykle lekka, wytrzymała, kolor czerwony jest nasycony, porządnie wykonana. Jak wyżej jestem zachwyconą wygodą polarowej rączki i komfortem jaki ma moja dłoń! :) Testujemy ją dopiero od około miesiąca - gdyby coś było nie tak po dłuższym użytkowaniu zrobię aktualizacje. Przy zamówieniu również możecie wybrać kolor taśm oraz kolor polaru, rączka może mieć inny kolor niż smycz - wszystko zależy od Waszej fantazji i gustu. Co istotne, smycz nie kosztuje miliona monet ;)
Cena całości: 27 zł (smycz z rączką 22 zł+5 zł polar).
Jeśli chodzi o brudzenie się taśm użytych do produkcji smyczy, to jest typowe - ani nie są odporne na bród, ani też nie brudzą się bardziej niż inne. Na brudne, mokre, ekstremalnie błotne spacery używamy starej, odblaskowej smyczy z Trixie zobacz tu. Nie prałam ich jeszcze w pralce, delikatne czyszczenia ręczne na mokro daje radę - przechodzą je bez uszczerbku ;)
PLUSY:
| smycz zaraz po wyjęciu z paczki |
Cena całości: 27 zł (smycz z rączką 22 zł+5 zł polar).
Jeśli chodzi o brudzenie się taśm użytych do produkcji smyczy, to jest typowe - ani nie są odporne na bród, ani też nie brudzą się bardziej niż inne. Na brudne, mokre, ekstremalnie błotne spacery używamy starej, odblaskowej smyczy z Trixie zobacz tu. Nie prałam ich jeszcze w pralce, delikatne czyszczenia ręczne na mokro daje radę - przechodzą je bez uszczerbku ;)
PLUSY:
- niska cena
- wysoka jakość
- wytrzymałość
- intensywne kolory
- niezwykła lekkość
- precyzyjne szycie
- mocne i nie rozpinające się karabińczyki
- taśmy przyjazne dla dłoni - nie niszczą ich (jak poprzednia no name z osiedlowego zoologa)
MINUSY:
- trochę skromny wybór taśm (cudowne kolory to jednak rekompensują, jeśli szukamy czegoś prostego)
- częste pranie w pralce nie jest zalecane
Smycz tęczową używamy do lansowania się na mieście, podczas bardziej wypasionych spacerów ;)
Smycz czerwono-czarną regulowaną używamy bardziej na co dzień - dlatego taki "maskujący" wybór kolorów taśmy.
Trzeba się uzbroić w nieco dłuższe oczekiwanie na realizację zamówienia, no chyba, że to my zawsze w złym okresie trafialiśmy ;) Wszystko przychodzi starannie poskładane/zrolowane i pozawijane w czarną folie zabezpieczającą. Na recenzje w kolejce czekają jeszcze obroże.
Podsumowując, jeśli komuś zależy na świetnej jakości za niską cenę i nie musi mieć czegoś na już (chyba, że to my mamy takiego pecha :P ) to bardzo polecam CRAZY DOG !!!
Edit! pisząc pierwotną recenzje i dokonując pomiarów (jak to była blondynka :P ) walnęłam byka i mierzyłam długość samych taśm bez karabińczyka, kółka i rączki - przepraszam za wprowadzenie w błąd! mea culpa!
Edit! pisząc pierwotną recenzje i dokonując pomiarów (jak to była blondynka :P ) walnęłam byka i mierzyłam długość samych taśm bez karabińczyka, kółka i rączki - przepraszam za wprowadzenie w błąd! mea culpa!
środa, 30 marca 2016
Recenzja szelek CRAZY DOG szytych na miarę
Dziś pora na kolejną recenzje, tym razem szelek tzw. "X" firmy Crazy Dog. Kim są Crazy Dog?
![]() |
| tak szelki leżą z profilu |
Zdecydowałam się na ten rodzaj szelek, ponieważ potrzebowałam szelek, które nie będą krępowały ruchów łopatek. Z guardów średnio byłam zadowolona (o tym innym razem). Zamówiłam szelki trixie 2 rodzaje, m.in. te ze zdjęcia poniżej. Cena zachęcała - poniżej 30 zł, opinie użytkowników również. Niestety te szelki są totalnie niedopasowane rozmiarowo! Wybierając rozmiar, który będzie odpowiedni w klatce piersiowej, otrzymujemy produkt, który w karku pasuje na wielkiego psa... efekt? Tajga pasek, który powinien być za przednimi łapami miała niemal w pasie... Może mam nietypowego psa? Kark 44 cm, klatka 60 cm, pasek piersiowy dł. 17 cm, nie wiem, ale Tajga wygląda proporcjonalnie ;)
![]() |
| fot. grafika google |
Tak zaczęło się moje poszukiwanie ludzi/firm/sklepów szyjących szelki na wymiar, w cenie, która nie zabija. Nie było łatwo! Pisałam, gdzie się da na pytanie o szelki typu "X" lub "Y" dostawałam odpowiedź: nie szyjemy, nie robimy, nie da się, nie wiem jak, nie wykonujemy takich, lub koszt ok 150 zł... Byłam gotowa zrezygnować, jakimś cudem w propozycjach polubień na FB wyskoczył mi sklep Crazy Dog i tam zobaczyłam zdjęcie psa w tego typu szelkach. Niezwłocznie napisałam wiadomość prywatną i to było to! Cena 65 zł była przyjemnie zaskakująca (w porównaniu do 150 zł).
![]() |
| z przodu |
Tajga ogólnie nie lubi szelek, unika ich założenia, ale czasem szelki są wygodniejszą i praktyczniejsza opcją niż obroża i dobrze jest mieć, takie które dobrze leżą na psie i nie krępują jego ruchów.
![]() |
| nowiutkie szelki fot. Crazy Dog
Tyle teorii, przejdźmy do praktyki. Tajga dość chętnie przymierzyła nowe szelki - na ich widok nie uciekła od razu do swojej klatki, a to już wielki sukces! Po założeniu nie była mega sfochana, nie garbiła się długo i ostentacyjnie, po wyjściu na spacer otrzepała się raz może dwa i to wszystko. Tajga widocznie stwierdziła, że są faktycznie wygodne ;) Nie wycierają sierści, nigdzie nie uciskają, a co dla mnie najważniejsze - nie przesuwają się! Ani pod ciężarem smyczy, ani podczas biegania, ani podczas trzymania za nie psa, regulowany pasek również nie zmienia co chwile obwodu, jak to bywa w innych szelkach, które mamy. Nic nie trzeba zaszywać i nic nie trzeba, co chwila poprawiać podczas spaceru. Jedyny minus, jaki zauważyłam, to taki, że polar strasznie kumuluje sierść, no ale... taki urok polarów ;)
Taśma brudzi się, jak każda inna, nie miałam jeszcze potrzeby prania szelek w pralce. Czyszcze je na bieżąco po spacerze, mokrą chusteczką dla dzieci, lub szczotką jak do paznokci zwilżoną czysta wodą - kolo nie wyblakł póki co. Mam nadzieje, że w słońcu również nie wyblaknie - zimą było go niestety jak na lekarstwo :(
wygląd szelek w chwili obecnej Reasumując. Nigdy nie miałam w ręku tak lekkich a zarazem solidnych szelek, kolor taśmy jest cudowny - zakochałam się w tym odcieniu niebieskiego, ale ja ogólnie kocham kolor niebieski ;) Już nigdy więcej nie kupię gotowych szelek, dostępnych w sklepach, bo nie spełniają moich oczekiwań, czyli nie są idealnie dopasowane i nieustannie przesuwają się na psie, co przeszkadza mnie i Tajdze. Poniżej jedno ze zdjęć z sesji KynoArt. Więcej zdjęć z sesji znajdziecie TU |
Kontakt z Właścicielami Crazy Dog jest szybki i bezproblemowy, jeśli nie wiemy co i jak zmierzyć na psie dostajemy zdjęcie psa z zaznaczonymi linami do pomiarów. Doradza, pomogą w wyborze. Taśmy z jakich możemy wybierać, są proste, standardowe, klasyczne. Troszkę brakuje wzorzystych, zwłaszcza dla mniejszych psów, ale coś za coś! Kolory taśm są bardzo żywe, intensywne, polary również są dostępne w różnych kolorach. Taśmy mogą mieć różną szerokość. Szycie? Porządne i precyzyjne! Nic nie odstaje, nic się nie pruje, nigdzie nie zwisają nici, Więcej znajdziecie tu sklep Crazy Dog a jeszcze więcej "stworzycie" na indywidualne zamówienie po kontakcie w wiadomości prywatnej ;) Jedyny mankament, to to, że możecie trochę poczekać na realizacje, więc jeśli chcecie mieć coś na konkretną datę dobra rada - zamawiajcie wcześniej!
UWAGA! ta recenzja nie jest sponsorowana! Crazy Dog uzależnia :)
UWAGA! ta recenzja nie jest sponsorowana! Crazy Dog uzależnia :)
niedziela, 13 marca 2016
Test PULLERA - rozmiar standard
PULLER - co to takiego?
"jest uniwersalnym urządzeniem treningowym dla psów, dzięki któremu Państwa pupil będzie w doskonałej kondycji, a także rozwiąże on takie problemy, jak:
Unikalność urządzenia treningowego PULLER polega na tym, że dostarcza ono konieczne obciążenie na wszystkie partie mięśni psa. Zaledwie 3 proste ćwiczenia w ciągu 20 minut dają psu obciążenie odpowiadające 5 km biegu w intensywnym tempie, albo 2-godzinnemu treningowi z instruktorem na placu". - za Fb Puller in Poland
Zabawka dedykowana jest do intensywnego treningu, w internetach głównie napotykamy na filmiki z psami TTB, ale według mnie każdy pies może trenować z PULLEREM! - trzeba tylko dobrać odpowiedni rozmiar ;) Rozmiar mini jest przecież dedykowany dla szczeniaków oraz psów małych ras.
Wiele mogłabym pisać o tej zabawce, bo dla nas jest genialna! To jak dotąd jedna z najlepszych zabawkowych inwestycji (obok ażurków, ale o nich innym razem). Tajga wariuje na jego widok, jest zaangażowana całą sobą w zabawę i ciągle jej mało. Poniżej filmiki z Tajgą w roli testerki. Póki co ćwiczymy z użyciem jednego PULLERA, bo skupiamy się na treningu frisbee, a obecnie na przygotowaniach do Dog Games Spring 2016, ale po sezonie planuje wdrożyć intensywniejszy trening z PULLEREM w roli głównej.
"jest uniwersalnym urządzeniem treningowym dla psów, dzięki któremu Państwa pupil będzie w doskonałej kondycji, a także rozwiąże on takie problemy, jak:
- agresja,
- nieposłuszeństwo,
- nadwaga.
- jest lekki,
- jest mocny,
- utrzymuje się na wodzie,
- nie powoduje urazów
- jest bezwonny.
Unikalność urządzenia treningowego PULLER polega na tym, że dostarcza ono konieczne obciążenie na wszystkie partie mięśni psa. Zaledwie 3 proste ćwiczenia w ciągu 20 minut dają psu obciążenie odpowiadające 5 km biegu w intensywnym tempie, albo 2-godzinnemu treningowi z instruktorem na placu". - za Fb Puller in Poland
Rozmiar - posiadamy PULLER w rozmiarze standard (wymiary: 28cmx4,3cm, waga 2x265g), kupiliśmy go tu: Toys4Dogs
To, jak do tej pory najdroższa zabawka/akceria treningowe jakie posiadamy. Z zamiarem zakupu nosiłam się od około roku! W końcu 73 zł za coś, czym nie wiadomo na pewno, że pies się zainteresuje to sporo. Obawy okazały się bezpodstawne ;) Chociaż po wyjęciu z paczki, na pierwszy rzut oka wydawało się, że nie ma szans, że Tajga go obejmie, że będzie w stanie się nim bawić - uff... tylko mi się tak wydawało. Długo myślałam, mierzyłam, porównywałam w wyobraźni rozmiar mini i standard. Wiedziałam, że mini będzie za mały, ale miałam obawy, że do standardowej wersji Tajga jest nieco za mała. Z doświadzczenia polecam dla średnich psów wersje standard, dla większych raczej też, bo rozmiar maxi to "opona" i pewnie nie każdy pies będzie umiał się tym bawić.
![]() |
| PULLER chwile po rozpakowaniu, Tajga już testowała - ślady zębów |
![]() |
| zdj, po prawie 4 miesiącach dość intensywnego używania (kolor nieco przekłamany) |
Kamionkowsie Błonia Elekcyjne
Park Skaryszewski
Jeśli ktoś się waha - kupić, nie kupić - my polecamy! No chyba, że... Twój pies nie jest zainteresowany zabawkami, to nawet najdoskonalsza recenzja, czy najnowszy i najdroższy model zabawki bez Twojej pracy z psem nie zmienią tego faktu! Testów w wodzie jeszcze nie było... z niecierpliwością czekamy na cieplejsze dni, aby rozpocząć sezon wodowania psa :) Niech Was nie zmylą ślady zębów! - zabawka nadal śmiga jak nówka sztuka! Ma strukturę bardzo przyjemną dla psiego pyszczka i zębów.
Jak wygląda u nas kwestia noszenia Pullera/ów na szyi? - nijak! Tajga jest za drobna, w naszym psio-ludzkim duecie, to ja moge sobie ponosić zabawkę na szyi, jeśli nie chcę brać plecaka lub mieć wolne ręce w parku ;)
![]() |
| może czas tak wychodzić na ulicę? ;) |
A Tajga? jak widać - biega, łapie, aportuje, szarpie się i przeciąga, często też skacze i robi slalom między nogami za PULLERem, tylko z zawisaniem na nim ma problem - pyszczek za delikatny ;)
Jeśli jesteście z Warszawy i interesuje Was zakup PULLERA to polecam sklep Red Dog . Jeśli szukacie czegoś innego, zapytajcie o możliwość sprowadzenia ;)
Macie jakieś pytania dotyczące tego psiego gadżetu? Śmiało! zadajcie je w komentarzu, a w miarę mojej wiedzy na pewno postaram się odpowiedzieć. Wszystkim psiarzom i ich psiakom życzę udanego, aktywnego i długiego niedzielnego spacerku! My wybieramy się dzisiaj z najlepszym psijacielem Tajgi, Jogim nad Wisłę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























